Strona główna Grupy pl.rec.kuchnia Arszenik w ryzu

Grupy

Szukaj w grupach

 

Arszenik w ryzu

Liczba wypowiedzi w tym wątku: 154


« poprzedni wątek następny wątek »


11. Data: 2018-09-13 17:41:02

Temat: Re: Arszenik w ryzu
Od: Paweł Pawłowicz <pawel.pawlowicz13@gmailDOTcom> szukaj wiadomości tego autora

W dniu 13.09.2018 o 17:04, J.F. pisze:
> Dnia Thu, 13 Sep 2018 11:15:05 +0200, Paweł Pawłowicz napisał(a):
>> W dniu 11.09.2018 o 18:04, J.F. pisze:
>>> https://www.msn.com/pl-pl/zdrowie/nasze-zdrowie/uwag
a-wafle-ryżowe-są-trujące/ar-AAwgi4O
>>
>> Typowy tekst pisany przez nędznego dziennikarzynę. Dużo dymu, brak
>> konkretów i całkowita ignorancja w temacie.
>
> Ale temat jednak jest, skoro Szwedzi ostrzegaja.

Najpierw dojdź do tego, co oni napisali, potem komentuj. Bo inaczej
wyjdziesz na tym jak pewien wicepremier mówiący o porno w teatrze.

P.p.

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


Zobacz także

12. Data: 2018-09-13 17:44:03

Temat: Re: Arszenik w ryzu
Od: Paweł Pawłowicz <pawel.pawlowicz13@gmailDOTcom> szukaj wiadomości tego autora

W dniu 13.09.2018 o 16:06, Jarosław Sokołowski pisze:
> Pani Ewa napisała:
>
>> Poza tym - czy Chińczycy masowo umierają z powodu zatrucia arsenem?
>> Albo jakikolwiek inny naród, który w podstawie żywienia ma ryż?
>
> Nie, ale jakieś 150 lat temu Europejczycy masowo zatruwani byli arsenem,
> bywa, że i śmiertelnie. Jedyny dostępny wtedy zielony barwnik zawierał
> sole tego pierwiastka. Może i do dzisiaj niektórzy mają w domu prababciny
> zielony fatałaszek.

To było w farbie na ścianach, głównie na tapetach. Jakieś grzybki robiły
z tego arsenowodór, i kłopot...
A grzybkom dobrze było, bo tapety klejone organicznym klejem :-)

P.P.

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


13. Data: 2018-09-13 18:10:21

Temat: Re: Arszenik w ryzu
Od: Jarosław Sokołowski <j...@l...waw.pl> szukaj wiadomości tego autora

Pan Paweł Pawłowicz napisał:

>> Nie, ale jakieś 150 lat temu Europejczycy masowo zatruwani byli arsenem,
>> bywa, że i śmiertelnie. Jedyny dostępny wtedy zielony barwnik zawierał
>> sole tego pierwiastka. Może i do dzisiaj niektórzy mają w domu prababciny
>> zielony fatałaszek.
>
> To było w farbie na ścianach, głównie na tapetach. Jakieś grzybki robiły
> z tego arsenowodór, i kłopot...
> A grzybkom dobrze było, bo tapety klejone organicznym klejem :-)

W tapetach też. Ale i w obiciach szezlongu czy innej kanapy.

Jarek

--
Że raz dano zraz, czy bitki zdobne w nitki,
A do zrazu zrazu chrzan, a potem grzybki,
No i przez te grzybki, chłód rodzinnej kryptki,
Nazbyt szybki dał obiadkom kres.

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


14. Data: 2018-09-13 19:55:55

Temat: Re: Arszenik w ryzu
Od: XL <i...@g...pl> szukaj wiadomości tego autora

FEniks <x...@p...fm> wrote:
> Poza tym - czy Chińczycy masowo umierają z powodu zatrucia arsenem? Albo
> jakikolwiek inny naród, który w podstawie żywienia ma ryż?

Pewnie nie. Jedząc ryż od tysiącleci, dzień w dzień, na śniadanie, obiad i
kolację, pewnie się uodpornili na arsen jak Rasputin. Grunt to małe dawki
- zażywane stale :->



--
XL ryż jem ledwie kilka razy w roku, to i nie dziwota, że powinnam się bać

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


15. Data: 2018-09-13 20:03:55

Temat: Re: Arszenik w ryzu
Od: XL <i...@g...pl> szukaj wiadomości tego autora

Jarosław Sokołowski <j...@l...waw.pl> wrote:
> Pani Ewa napisała:
>
>> Poza tym - czy Chińczycy masowo umierają z powodu zatrucia arsenem?
>> Albo jakikolwiek inny naród, który w podstawie żywienia ma ryż?
>
> Nie, ale jakieś 150 lat temu Europejczycy masowo zatruwani byli arsenem,
> bywa, że i śmiertelnie. Jedyny dostępny wtedy zielony barwnik zawierał
> sole tego pierwiastka. Może i do dzisiaj niektórzy mają w domu prababciny
> zielony fatałaszek. Zresztą sprawa dotyczy nie tylko tkanin, wiele sprzętów,
> w tym kuchennych, również zieleniała za sprawą arsenu.

Nie. Panu się miedziopochodny grynszpan pofistaszkował z arsenem :->

--
XL

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


16. Data: 2018-09-13 20:58:16

Temat: Re: Arszenik w ryzu
Od: WM <c...@p...onet.pl> szukaj wiadomości tego autora

W dniu 2018-09-13 o 20:03, XL pisze:
> Jarosław Sokołowski <j...@l...waw.pl> wrote:
>> Pani Ewa napisała:
>>
>>> Poza tym - czy Chińczycy masowo umierają z powodu zatrucia arsenem?
>>> Albo jakikolwiek inny naród, który w podstawie żywienia ma ryż?
>>
>> Nie, ale jakieś 150 lat temu Europejczycy masowo zatruwani byli arsenem,
>> bywa, że i śmiertelnie. Jedyny dostępny wtedy zielony barwnik zawierał
>> sole tego pierwiastka. Może i do dzisiaj niektórzy mają w domu prababciny
>> zielony fatałaszek. Zresztą sprawa dotyczy nie tylko tkanin, wiele sprzętów,
>> w tym kuchennych, również zieleniała za sprawą arsenu.
>
> Nie. Panu się miedziopochodny grynszpan pofistaszkował z arsenem :->
>

Chodzi pewnie o barwnik zwany zielenią Scheelego (Wodoroarsenin miedzi(II)).
http://ortografia4.appspot.com/wiki/Wodoroarsenin_mi
edzi(II)


WM

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


17. Data: 2018-09-13 21:03:05

Temat: Re: Arszenik w ryzu
Od: WM <c...@p...onet.pl> szukaj wiadomości tego autora

W dniu 2018-09-13 o 20:58, WM pisze:
> W dniu 2018-09-13 o 20:03, XL pisze:
>> Jarosław  Sokołowski <j...@l...waw.pl> wrote:
>>> Pani Ewa napisała:
>>>
>>>> Poza tym - czy Chińczycy masowo umierają z powodu zatrucia arsenem?
>>>> Albo jakikolwiek inny naród, który w podstawie żywienia ma ryż?
>>>
>>> Nie, ale jakieś 150 lat temu Europejczycy masowo zatruwani byli arsenem,
>>> bywa, że i śmiertelnie. Jedyny dostępny wtedy zielony barwnik zawierał
>>> sole tego pierwiastka. Może i do dzisiaj niektórzy mają w domu
>>> prababciny
>>> zielony fatałaszek. Zresztą sprawa dotyczy nie tylko tkanin, wiele
>>> sprzętów,
>>> w tym kuchennych, również zieleniała za sprawą arsenu.
>>
>> Nie. Panu się miedziopochodny grynszpan pofistaszkował z arsenem :->
>>
>
> Chodzi pewnie o barwnik zwany zielenią Scheelego (Wodoroarsenin
> miedzi(II)).
> http://ortografia4.appspot.com/wiki/Wodoroarsenin_mi
edzi(II)
>

https://pl.wikipedia.org/wiki/Wodoroarsenin_miedzi(I
I)


WM

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


18. Data: 2018-09-13 21:08:28

Temat: Re: Arszenik w ryzu
Od: Jarosław Sokołowski <j...@l...waw.pl> szukaj wiadomości tego autora

Pan WM napisał:

> W dniu 2018-09-13 o 20:03, XL pisze:
>> Jarosław Sokołowski <j...@l...waw.pl> wrote:
>>> Pani Ewa napisała:
>>>
>>>> Poza tym - czy Chińczycy masowo umierają z powodu zatrucia arsenem?
>>>> Albo jakikolwiek inny naród, który w podstawie żywienia ma ryż?
>>>
>>> Nie, ale jakieś 150 lat temu Europejczycy masowo zatruwani byli arsenem,
>>> bywa, że i śmiertelnie. Jedyny dostępny wtedy zielony barwnik zawierał
>>> sole tego pierwiastka. Może i do dzisiaj niektórzy mają w domu prababciny
>>> zielony fatałaszek. Zresztą sprawa dotyczy nie tylko tkanin, wiele sprzętów,
>>> w tym kuchennych, również zieleniała za sprawą arsenu.
>>
>> Nie. Panu się miedziopochodny grynszpan pofistaszkował z arsenem :->
>
> Chodzi pewnie o barwnik zwany zielenią Scheelego (Wodoroarsenin miedzi(II)).
> http://ortografia4.appspot.com/wiki/Wodoroarsenin_mi
edzi(II)

Nie wiem czy warto tłumaczyć. Chyba nikomu do tej pory się nie udało.

Jarek

--
...a następnie pokona doświadczeniem.

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


19. Data: 2018-09-13 21:50:33

Temat: Re: Arszenik w ryzu
Od: WM <c...@p...onet.pl> szukaj wiadomości tego autora

W dniu 2018-09-13 o 21:08, Jarosław Sokołowski pisze:
>
> Nie wiem czy warto tłumaczyć. Chyba nikomu do tej pory się nie udało.

Dywersja wielokrotki.

>

Inne historyczne pigmenty też bywały mocno trujące np. ołowiana biel.
http://www.rynekfarb.pl/trujace-kosztowne-obrzydliwe
-historia-pigmentow/

Nieszkodliwe zielenie też były.
Malachit - występujący w kopalniach miedzi wraz ze swoim błękitnym
kuzynem, azurytem. Obydwa to węglany miedzi. Dawniej wierzono, że może
odstraszać złe duchy. Naturalny minerał poddaje się kruszeniu, mieleniu
na proszek oraz płukaniu w wodzie ze złotem. Był to jeden z
najważniejszych zielonych barwników w czasach renesansu.



WM

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


20. Data: 2018-09-13 22:33:06

Temat: Re: Arszenik w ryzu
Od: Jarosław Sokołowski <j...@l...waw.pl> szukaj wiadomości tego autora

Pan WM napisał:

>> Nie wiem czy warto tłumaczyć. Chyba nikomu do tej pory się nie udało.
> Dywersja wielokrotki.

Tej w to nie mieszajmy. Niczemu nie winna.

> Nieszkodliwe zielenie też były.
> Malachit -- występujący w kopalniach miedzi wraz ze swoim błękitnym
> kuzynem, azurytem. Obydwa to węglany miedzi. Dawniej wierzono, że
> może odstraszać złe duchy. Naturalny minerał poddaje się kruszeniu,
> mieleniu na proszek oraz płukaniu w wodzie ze złotem. Był to jeden
> z najważniejszych zielonych barwników w czasach renesansu.

Ale nierozpuszczalne w wodzie -- przydatne najwyżej do roztarcia
w farbie olejnej i namalowania sadu na tle nieba. Do nadawania
barwy tkaninom czy sprzętom domowo-kuchennym raczej nieprzydatne.

Jarek

--
One w brykach na postoju już drzemią.
Każda bryka malowana w trzy ogniste farbki,
I trzy końskie maści, i trzy końskie maści:
od sufitu, od dębu, od marchwi.

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


 

strony : 1 . [ 2 ] . 3 ... 10 ... 16


« poprzedni wątek następny wątek »


Wyszukiwanie zaawansowane »

Starsze wątki

jabłka
Moje kuchenne ,,teorie" ?
co z tą jarzębiną
Buraczki do słoika
Gruziński sos tkemali!

zobacz wszyskie »

Najnowsze wątki

To.
Gruszkami zasypanam!
Arszenik w ryzu
jabłka
Moje kuchenne ,,teorie" ?

zobacz wszyskie »



  X   Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.   X