Strona główna Grupy pl.rec.kuchnia Arszenik w ryzu

Grupy

Szukaj w grupach

 

Arszenik w ryzu

Liczba wypowiedzi w tym wątku: 154


« poprzedni wątek następny wątek »


31. Data: 2018-09-15 01:41:55

Temat: Re: Arszenik w ryzu
Od: XL <i...@g...pl> szukaj wiadomości tego autora

XL <i...@g...pl> wrote:
> FEniks <x...@p...fm> wrote:
>> Poza tym - czy Chińczycy masowo umierają z powodu zatrucia arsenem? Albo
>> jakikolwiek inny naród, który w podstawie żywienia ma ryż?
>
> Pewnie nie. Jedząc ryż od tysiącleci, dzień w dzień, na śniadanie, obiad i
> kolację, pewnie się uodpornili na arsen jak Rasputin. Grunt to małe dawki
> - zażywane stale :->
>
>
>

I pewnie jedzą raczej biały - jak ja:
https://portal.abczdrowie.pl/fakty-dotyczace-zawarto
sci-arszeniku-w-ryzu-musisz-je-znac


--
XL tyle że u mnie to tylko w gołąbkach, a u nich we wszystkim

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


Zobacz także

32. Data: 2018-09-15 08:26:33

Temat: Re: Arszenik w ryzu
Od: WM <c...@p...onet.pl> szukaj wiadomości tego autora

W dniu 2018-09-15 o 01:35, XL pisze:
> WM <c...@p...onet.pl> wrote:
>
>> Ostatnio nagminna jest praktyka podstawiania pod linki zupełnie innych
>> haseł.

> ,,Ostatnio" - czyli od jakichś 15 lat. Pewnie, bo co znaczy 15 lat wobec
> wieczności ?

Ja to obserwuję od trzech lat najwyżej.
Dochodzi, przykładowo, do szybkiego i sprytnie zaplanowanego
przesunięcia ekranu w momencie klikania na dany link.
To co wygląda na przypadkowe przesunięcie ekranu, nim nie jest.


WM

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


33. Data: 2018-09-15 08:49:36

Temat: Re: Arszenik w ryzu
Od: WM <c...@p...onet.pl> szukaj wiadomości tego autora

W dniu 2018-09-15 o 01:32, XL pisze:
> Jarosław Sokołowski <j...@l...waw.pl> wrote:
>> Pan WM napisał:
>>
>>>> Nie wiem czy warto tłumaczyć. Chyba nikomu do tej pory się nie udało.
>>> Dywersja wielokrotki.
>>
>> Tej w to nie mieszajmy. Niczemu nie winna.
>>
>>> Nieszkodliwe zielenie też były.
>>> Malachit -- występujący w kopalniach miedzi wraz ze swoim błękitnym
>>> kuzynem, azurytem. Obydwa to węglany miedzi. Dawniej wierzono, że
>>> może odstraszać złe duchy. Naturalny minerał poddaje się kruszeniu,
>>> mieleniu na proszek oraz płukaniu w wodzie ze złotem. Był to jeden
>>> z najważniejszych zielonych barwników w czasach renesansu.
>>
>> Ale nierozpuszczalne w wodzie -- przydatne najwyżej do roztarcia
>> w farbie olejnej i namalowania sadu na tle nieba. Do nadawania
>> barwy tkaninom czy sprzętom domowo-kuchennym raczej nieprzydatne.
>>
>
> Zwłaszcza masowego.
> LOL
>

Są dowody, że barwiono szaty na zielono w 15 wieku.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Portret_ma%C5%82%C5%BC
onk%C3%B3w_Arnolfinich

Zieleń Scheelego otrzymano dużo później.

WM

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


34. Data: 2018-09-15 09:00:30

Temat: Re: Arszenik w ryzu
Od: Jarosław Sokołowski <j...@l...waw.pl> szukaj wiadomości tego autora

Pan WM napisał:

> W dniu 2018-09-15 o 01:35, XL pisze:
>> WM <c...@p...onet.pl> wrote:
>>
>>> Ostatnio nagminna jest praktyka podstawiania pod linki zupełnie innych
>>> haseł.
>
>> "Ostatnio" - czyli od jakichś 15 lat. Pewnie, bo co znaczy 15 lat wobec
>> wieczności
>
> Ja to obserwuję od trzech lat najwyżej.
> Dochodzi, przykładowo, do szybkiego i sprytnie zaplanowanego
> przesunięcia ekranu w momencie klikania na dany link.
> To co wygląda na przypadkowe przesunięcie ekranu, nim nie jest.

A ja dopiero teraz o tym czytam. Gdzie trzeba zaglądać, żeby
tak być traktowanym? Można prosić o przykładowy link?

--
Jarek

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


35. Data: 2018-09-15 09:10:46

Temat: Re: Arszenik w ryzu
Od: WM <c...@p...onet.pl> szukaj wiadomości tego autora

W dniu 2018-09-15 o 09:00, Jarosław Sokołowski pisze:

> A ja dopiero teraz o tym czytam. Gdzie trzeba zaglądać, żeby
> tak być traktowanym? Można prosić o przykładowy link?
>

Wirtualna i Onet.

To się dzieje raczej rzadko, ale wystarczająco często, by wnerwiać.

WM

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


36. Data: 2018-09-15 09:15:29

Temat: Re: Arszenik w ryzu
Od: Jarosław Sokołowski <j...@l...waw.pl> szukaj wiadomości tego autora

Pan WM napisał:

> Są dowody, że barwiono szaty na zielono w 15 wieku.
> https://pl.wikipedia.org/wiki/Portret_ma%C5%82%C5%BC
onk%C3%B3w_Arnolfinich
>
> Zieleń Scheelego otrzymano dużo później.

Jak byłem w pierwszej klasie, to do szkoły przyjechał fotograf i robił
portret każdemu dziecku. Zdjęcia były czarnobiałe, a on je po wywołaniu
kolorował farbkami. Nie mam swojej podobizny od niego -- moja koszula
o barwie brązowopomarańczowej na tym obrazku zyskała kolor żywej zieleni,
a na takie fałszerstwo godzić się niepodobna.

Obraz może być najwyżej dowodem na to, że w 15 wieku w technice malarstwa
olejnego dostępny był zielony pigment. Czy damskie fatałaszki nie mogły
być wcześniej zielone? Tego powiedzieć nie można, ale nie były one ani
powszechne, ani tanie, ani trwałe pod względem koloru.

Jarek

--
W czasach gdy nad Piłą jeszcze latały samoloty
Wojewoda Śliwiński kazał pomalować płoty
Potem wszystkie płoty w Pile miały kolor zieleni
Rogaczem na wieżowcu Piła witała jeleni

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


37. Data: 2018-09-15 09:21:04

Temat: Re: Arszenik w ryzu
Od: Jarosław Sokołowski <j...@l...waw.pl> szukaj wiadomości tego autora

Pan WM napisał:

>> A ja dopiero teraz o tym czytam. Gdzie trzeba zaglądać, żeby
>> tak być traktowanym? Można prosić o przykładowy link?
>
> Wirtualna i Onet.
>
> To się dzieje raczej rzadko, ale wystarczająco często, by wnerwiać.

Prosiłem o *konkretny* przykładowy link, gdzie taką niegodziwość będę
mógł ujrzeć. Klikanie po całym portalu tylko po to, by trafić na coś,
co się "dzieje raczej rzadko" jest samo w sobie wystarczająco wnerwiające.

--
Jarek

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


38. Data: 2018-09-15 09:56:57

Temat: Re: Arszenik w ryzu
Od: WM <c...@p...onet.pl> szukaj wiadomości tego autora

W dniu 2018-09-15 o 09:15, Jarosław Sokołowski pisze:

>
> Obraz może być najwyżej dowodem na to, że w 15 wieku w technice malarstwa
> olejnego dostępny był zielony pigment. Czy damskie fatałaszki nie mogły
> być wcześniej zielone? Tego powiedzieć nie można, ale nie były one ani
> powszechne, ani tanie, ani trwałe pod względem koloru.
>

To jest bardzo znany portret handlarza tkaninami i jego żony (małżonków
Arnolfinich).
Nie sądzę, by kazali malarzowi sfałszować kolor tkaniny.

Kolor zielony tkanin był dawniej uzyskiwany z roślin.
Są grupy rekonstrukcyjne odtwarzające stare techniki barwierskie.
Możesz poszukać szczegółów na ich stronach internetowych.



WM

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


39. Data: 2018-09-15 10:08:32

Temat: Re: Arszenik w ryzu
Od: XL <i...@g...pl> szukaj wiadomości tego autora

WM <c...@p...onet.pl> wrote:
> W dniu 2018-09-15 o 01:32, XL pisze:
>> Jarosław Sokołowski <j...@l...waw.pl> wrote:
>>> Pan WM napisał:
>>>
>>>>> Nie wiem czy warto tłumaczyć. Chyba nikomu do tej pory się nie udało.
>>>> Dywersja wielokrotki.
>>>
>>> Tej w to nie mieszajmy. Niczemu nie winna.
>>>
>>>> Nieszkodliwe zielenie też były.
>>>> Malachit -- występujący w kopalniach miedzi wraz ze swoim błękitnym
>>>> kuzynem, azurytem. Obydwa to węglany miedzi. Dawniej wierzono, że
>>>> może odstraszać złe duchy. Naturalny minerał poddaje się kruszeniu,
>>>> mieleniu na proszek oraz płukaniu w wodzie ze złotem. Był to jeden
>>>> z najważniejszych zielonych barwników w czasach renesansu.
>>>
>>> Ale nierozpuszczalne w wodzie -- przydatne najwyżej do roztarcia
>>> w farbie olejnej i namalowania sadu na tle nieba. Do nadawania
>>> barwy tkaninom czy sprzętom domowo-kuchennym raczej nieprzydatne.
>>>
>>
>> Zwłaszcza masowego.
>> LOL
>>
>
> Są dowody, że barwiono szaty na zielono w 15 wieku.

Pewnie tak, lecz akurat obrazy olejne z tego okresu to słaby dowód - pewne
ówczesne farby miały skład, najkrócej mówiąc, inny niż dzisiejsze i wiele
błękitów z czasem zmieniało się w zielenie, tudzież dodatkowo sprawiał to
olej lniany w nich, utleniający się na żółto - a żółty plus niebieski to
zielony.


--
XL

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


40. Data: 2018-09-15 10:52:48

Temat: Re: Arszenik w ryzu
Od: "J.F." <j...@p...onet.pl> szukaj wiadomości tego autora

Dnia Fri, 14 Sep 2018 17:24:59 +0200, Jarosław Sokołowski napisał(a):
> Pan J.F. napisał:
>>> Pomysł równie idiotyczny jak pomysł zamiany alfabetu polskiego
>>> na rosyjski w Kongresówce w roku 1865.
>>> Car się z tego wycofał, ale można zobaczyć jak wyglądał już
>>> wydrukowany podręcznik dla dzieci wiejskich.
>>> https://archive.org/details/ABCPolishCyrillic
>>
>> Ale czemu idiotyczny ?
>> Biorac pod uwage, ze oswiata na wsi nawet nie kwiczala, bo jej
>> nie bylo - co za problem uczyc od razu w cyrylicy ?
>
> Ochrzciliśmy się wedle porządku zachodzniego, więc mamy alfabet
> łaciński -- to jedyny powód. Cyrylica by nam do mowy pasowała
> lepiej, a przynajmniej równie dobrze.

Szlachta i mieszczanstwo mialo, bo chlopi nie mieli wcale :-)

>
>> Wieki temu cos podobnego zaszlo chyba w Korei - zaadaptowali
>> chinskie hieroglify do koreanskiej mowy.
>
> I mocno przy tym zmienili sam rysunek znaków. Ja bym to porównał
> do roboty Cyryla i Metodego, którzy bazując na alfabecie greckim
> zaprojektowali cyrylicę.

W ogole chinskie znaki maja zaczenie calego slowa, a koreanczycy
okroili je bodajze do sylab.

Ale da sie zaimportowac alfabet ? Da.
(choc w tym przypadku "alfabet" to kiepskie okreslenie) :-)

J.

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


 

strony : 1 ... 3 . [ 4 ] . 5 ... 10 ... 16


« poprzedni wątek następny wątek »


Wyszukiwanie zaawansowane »

Starsze wątki

jabłka
Moje kuchenne ,,teorie" ?
co z tą jarzębiną
Buraczki do słoika
Gruziński sos tkemali!

zobacz wszyskie »

Najnowsze wątki

To.
Gruszkami zasypanam!
Arszenik w ryzu
jabłka
Moje kuchenne ,,teorie" ?

zobacz wszyskie »



  X   Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.   X