Strona główna Grupy pl.sci.psychologia Aborcja a choroby psychiczne

Grupy

Szukaj w grupach

 

Aborcja a choroby psychiczne

Liczba wypowiedzi w tym wątku: 641


« poprzedni wątek następny wątek »

371. Data: 2009-08-30 11:36:03

Temat: Re: Aborcja a choroby psychiczne
Od: XL <i...@g...pl> szukaj wiadomości tego autora

Dnia Sun, 30 Aug 2009 13:08:50 +0200, vonBraun napisał(a):

> XL wrote:
>
>> Dnia Sun, 30 Aug 2009 12:45:36 +0200, vonBraun napisał(a):
>>
>>
>>
>>>Z 'winności' kobiet chętnie się wycofam, bo raczej uważam, że cała
>>>biologia ciąży, porodu i karmienia jest tak silnym doświadczeniem
>>>emocjonalnym, że doprawdy trudno nawet się dziwić. Być może w grę
>>>wchodzą tu jakieś oddziedziczone po przodkach reakcje w rodzaju
>>>gryzienia wszystkich zbliżających się do legowiska.
>>
>>
>> W tym samca. Niektóre samce zwierząt nawet pożerają swoje małe.
>> Ciepło, ciepło ;-)
> Tak. A szczególnie lubią pożerać dzieci innych (poprzednich) ojców.Co do
> własnych to chyba jak je bardzo 'przyciśnie' ;-)
>
>
>> Ja /.../własnego TŻta/.../ Mój /.../ 45 pieluch/.../
>
> To, że Twój TŻ jest najlepszym TŻ na świecie i Natka oraz Medea powinny
> ci Go zazdrościć

Co do natki - nie wiem, nie znam, ale skoro to Twoja żona, to na pewno.

> zostało już dawno ustalone na tej grupie, zatem, jako
> nie podlegające dyskusji nie będzie przez mnie komentowane.
>
> pozdrawiam
> vonBraun

Reagujesz, jakbyś rzeczywiście nie mógł się wygrzebać z własnych
niedociągnięć...
--

Ikselka.

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


Zobacz także

372. Data: 2009-08-30 11:42:06

Temat: Re: Aborcja a choroby psychiczne
Od: vonBraun <i...@g...pl> szukaj wiadomości tego autora

Natek wrote:

> Użytkownik "vonBraun" <i...@g...pl> napisał w wiadomości
> news:h7dn9s$hgh$1@inews.gazeta.pl...
>
>> Chodzi o dyspozycyjność. Nakarmić i przewinąć dziecko można przez sen
>> a potem się wyspać. Partner po powrocie do domu może przejąć rolę i
>> dać kobiecie odrobić zaległości ze snem, ale na rano - dojazd do pracy
>> i praca musi być trzeźwy zwarty i gotowy. To logiczne wyjście. Te parę
>> godzin snu żona może odrobić po południu. Poza tym, trzeba by mieć
>> chyba pałac aby się wyspać wtedy gdy dzieciak ma kolki - więc w
>> praktyce i tak nie ma to znaczenia
>
>
> Na ekranie to wygląda bardzo ładnie :)

Nie kłóćmy się o to kto co ma robić przy dziecku.
Usiądźmy i porozmawiajmy...;-))

pozdrawiam
vonBraun


› Pokaż wiadomość z nagłówkami


373. Data: 2009-08-30 11:46:48

Temat: Re: Aborcja a choroby psychiczne
Od: "Natek" <n...@o...pl> szukaj wiadomości tego autora

Użytkownik "vonBraun" <i...@g...pl> napisał w wiadomości
news:h7djv7$k3$1@inews.gazeta.pl...
> Natek wrote:
>
>> Użytkownik "vonBraun" <i...@g...pl> napisał w wiadomości
>> news:h7bq8n$ffr$1@inews.gazeta.pl...
>>
>>> medea wrote:
>>>
>>>> vonBraun pisze:
>>
>>
>>> "Wyparcie z ukladu malzenskiego mezczyzny, nadaje kobiecie specjalne
>>> przywileje panowania i zniewalania. W teh dynamice mezczyzna staje sie
>>> negatywnym panem, a wiec niewolnikiem ukladu. Taka marginalizacja
>>> wywoluje zachowania nasladowcze, mimetyczne, maskujace. Podtrzymuje je i
>>> rozwija w rozbudowany system panowania i - niewoli. Ofiara tego systemu
>>> jest kobieta jako zona i matka. Mimo, ze przywlaszcza sobie prerogatywy
>>> mezczyzny jako meza i ojca, nie moze ich wykorzystac inaczej jak przez
>>> konflikt, przemoc czy dyktat spowity w milosna frazeologie.
>>>
>>> Dziecko ma zadanie podwojne: potwierdzic matke w jej macierzynstwie i
>>> zakwestionowac ojca w jego ojcowstwie. Rezultatem jest rezygnacja i
>>> ucieczka ojca na margines ukladu rodzinnego, przyjecie pozycji Dziecka i
>>> wejscie w konflikt z Dzieckiem, ktore jest reprezentantem matki. W tym
>>> konflikcie ambiwalencja Dziecka musi zostac przesadzona. Dziecko dostaje
>>> polecenie bycia z matka, przeciw ojcu. W skrajnych przypadkach, Dziecko
>>> uczy sie od matki, jak byc bez ojca. Rewindykacja matki da sie
>>> zdefiniowac jako odrzucenie praw ojca, i eo ipso mezczyzny, do Dziecka.
>>> Ojciec wiec musi negatywnie identyfikowac sie z wlasnym Dzieckiem, aby
>>> moc byc zaakceptowanym przez matke."
>>>
>>> Nie pisze już tu mocno niezrównoważony osobnik, który zwrócił mi uwagę
>>> na tą książkę, ale link jeszcze działa:
>>>
>>> http://www.geocities.com/Athens/Forum/5921/books/kob
ie/index.html
>>
>>
>> Mam taką intuicję, że ten problem, a co najmniej jego skala,
>> może być aktualnie, a w przyszłości coraz bardziej, nie taki
>> (jak piszesz) powszechny.
>> A przynajmniej nie powinien być - choćby ze względu na
>> wyrównujące się role kobiety i mężczyzny.
>> Jeśli pominąć kieleckie ;)
>>
>> Natek
>
> Głębiej sięgając do moich intuicji więc:
> Gdybyś poszła z ankietą na ulicę i zapytała mężczyzn i kobiety o to jak
> powinien wygądać udział każdego z nich w wychowaniu, to podejrzewam, że w
> ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat zauwałyłabyś postępujące zrównoważenie
> odpowiedzi dotyczących problemów wychowywania dzieci - zwłaszcza dzeci
> "przedpubertalnych", a dotyczące tego kto, matka czy ojciec powinien
> przewijać, odrabiać lekcję, przekazywać system wartości, decydować w
> sprawach edukacji, światopoglądu, poświęcać czas - a nawet (podejrzewam),
> że zarabiać i troszczyć się o finanse rodziny.
> Czyli dotąd się zgadzam.
>
> Może byłoby też tak, że globane znaczenia każdego z rodziców spostrzegano
> od zawsze jako równie ważne, niemniej istniał wyraźny podział ról
> dotyczący tego kto czym ma się zajmować który obecnie zanika.
>
> Z drugiej jednak strony, mimo tych "papierowych" postępów w sferze
> osiągania symetrii postaw, w praktyce - dającej się łatwo uchwycić
> statystykami obserwujemy stopniowe wycofywanie się ojca z procesu
> wychowawczego. Już w tej chwili w USA około 40% dzieci nie wychowuje się
> ze swoim biologicznym ojcem. W niektórych aglomeracjach zachodniej Europy,
> weźmy choćby Berlin, zjawisko to dotyczy już 50% dzieci.
> Nawet jeśli przyjmiemy, że jakiś mężczyzna (konkubent, ojczym) zajmuje się
> tą częścią populacji, to warto pamiętać o ciekawych badaniach podawanych
> przez Bussa w jego "Psychologii Ewolucyjnej", a dotyczące rodzin w których
> istnieją biologiczne i przysposobione dzieci mężczyzny (a więc nawet
> lepiej niż 'drugi mąż matki', chodzi o osoby zostające ojcami cudzych
> dzieci z wyboru). Ocena zaangażowania finansowego mężczyzny we własne
> dzieci w porównaniu z dziećmi przysposobionymi ujawnia ewidentny 'shift' w
> stronę włąsnych dzieci biologicznych. Założe się o dobre piwo, że
> przesunięcie to dotyczy też inwestowania swojego czasu w kontakt i głębi
> zaangażowania emocjonalnego.
>
> Wstępem do tych statystyk podanych na początku poprzenego akapitu może być
> wyciekanie z układu rodzinnego mężczyzny, dotyczące rodzin jeszcze
> funkcjonujących (obserwowane choćby w sytuacjach w których rodziny takie
> zgłaszają się na terapię, o czym pisałem), przy czym, zapewne mamy do
> czynienia ze zjawiskiem "śnieżnej kuli" - dzieci pozbawione ojca będą
> miały mniejsze szanse na rzeczywiste, głębokie i jednoznaczne zrozumienie
> jego roli w procesie wychowawczym oparte na własnym doświadczeniu całego
> życia - dotyczyć to będzie zarówno dziewcząt jak i chłopców, którzy potem
> będą potem 'sprawcami' ciąz. Tworzy się nowa "pseudonorma"
>
> Interpretacje zjawisk, o których piszę są różne. Na 'dzień dobry'
> pojawiają mi się dwa pytania: (1)Czy upodabnianie się roli matki i ojca w
> życiu rodziny jest przyczyną tego zjawiska, czy też lekarstwem na to
> zjawisko? (2)Czy jeśli jest przycyną, to jest przyczyną główna - bo może
> ujawniają się w tej stopniowej zmianie statusu ojca jakieś inne
> biologiczne (instynktowe) lub kulturowe tendencje?
>
> Co do pierwszego pytania to wiem tyle, że kooperacji między dowolnymi
> 'podmiotami' sprzyja raczej ich komplementarna specjalizacja a nie
> wyrównywanie ról.

Zbyt ogólne twierdzenie.

> Co do drugiego to przypominają się jeszcze pomysły psychologów
> ewolucyjnych na różne 'strategie' reprodukcyjne mężczyzn i kobiet, oraz
> fakty ekonomiczne wskazujące na to, że rozwiniętych społeczeństwach -
> kobietom, z ekonomicznego punktu widzenia ojciec dziecka przestaje być tak
> potrzebny jak kiedyś.

I na szczęście.
Czy nie był to od zawsze wielki zarzut mężczyzn pod adresem kobiet:
że potrzebujemy was tylko dla zapewniania bytu?
Te związki, które trwają, mają szansę być lepsze, gdy trwają
'z przekonania'.

Natek

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


374. Data: 2009-08-30 11:48:10

Temat: Re: Aborcja a choroby psychiczne
Od: vonBraun <i...@g...pl> szukaj wiadomości tego autora

vonBraun wrote:

> Natek wrote:
>
>> Użytkownik "vonBraun" <i...@g...pl> napisał w wiadomości
>> news:h7dn9s$hgh$1@inews.gazeta.pl...
>>
>>> Chodzi o dyspozycyjność. Nakarmić i przewinąć dziecko można przez sen
>>> a potem się wyspać. Partner po powrocie do domu może przejąć rolę i
>>> dać kobiecie odrobić zaległości ze snem, ale na rano - dojazd do
>>> pracy i praca musi być trzeźwy zwarty i gotowy. To logiczne wyjście.
>>> Te parę godzin snu żona może odrobić po południu. Poza tym, trzeba by
>>> mieć chyba pałac aby się wyspać wtedy gdy dzieciak ma kolki - więc w
>>> praktyce i tak nie ma to znaczenia
>>
>>
>>
>> Na ekranie to wygląda bardzo ładnie :)
>
>
> Nie kłóćmy się o to kto co ma robić przy dziecku.
> Usiądźmy i porozmawiajmy...;-))
>
> pozdrawiam
> vonBraun
A na poważnie. Jak pracuje się jako stróż, nawt jako psycholog to można
iść tu na jakieś ustępstwa. Ale jak facet jest kierowcą, chirurgiem, czy
operatorem suwnicy to zmniejsza to niestety możliwość kompromisu.
vB

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


375. Data: 2009-08-30 11:50:45

Temat: Re: Aborcja a choroby psychiczne
Od: XL <i...@g...pl> szukaj wiadomości tego autora

Dnia Sun, 30 Aug 2009 13:48:10 +0200, vonBraun napisał(a):

> A na poważnie. Jak pracuje się jako stróż (...) to można
> iść tu na jakieś ustępstwa.

:-D
Bo można przecież wyspać się w pracy?
Ot, poczucie uczciwości ...
--

Ikselka.

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


376. Data: 2009-08-30 11:52:32

Temat: Re: Aborcja a choroby psychiczne
Od: "Qrczak" <q...@g...pl> szukaj wiadomości tego autora

W Usenecie vonBraun <i...@g...pl> tak oto plecie:
>
>>> Z 'winności' kobiet chętnie się wycofam, bo raczej uważam, że cała
>>> biologia ciąży, porodu i karmienia jest tak silnym doświadczeniem
>>> emocjonalnym, że doprawdy trudno nawet się dziwić. Być może w grę
>>> wchodzą tu jakieś oddziedziczone po przodkach reakcje w rodzaju
>>> gryzienia wszystkich zbliżających się do legowiska.
>>
>> Ja /.../własnego TŻta/.../ Mój /.../ 45 pieluch/.../
>
> To, że Twój TŻ jest najlepszym TŻ na świecie i Natka oraz Medea powinny ci
> Go zazdrościć zostało już dawno ustalone na tej grupie, zatem, jako nie
> podlegające dyskusji nie będzie przez mnie komentowane.

Nie tylko. Wszystkie, wszystkie!

Qra

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


377. Data: 2009-08-30 11:59:06

Temat: Re: Aborcja a choroby psychiczne
Od: vonBraun <i...@g...pl> szukaj wiadomości tego autora

XL wrote:

>>>Ja /.../własnego TŻta/.../ Mój /.../ 45 pieluch/.../
>>
>>To, że Twój TŻ jest najlepszym TŻ na świecie i Natka oraz Medea powinny
>>ci Go zazdrościć
>
>
> Co do natki - nie wiem, nie znam, ale skoro to Twoja żona, to na pewno.
>
>
>>zostało już dawno ustalone na tej grupie, zatem, jako
>>nie podlegające dyskusji nie będzie przez mnie komentowane.
>>
>>pozdrawiam
>>vonBraun
>
>
> Reagujesz, jakbyś rzeczywiście nie mógł się wygrzebać z własnych
> niedociągnięć...

Konsekwentnie, Nie będzie również komentowana niższość innych TŻ w tym
moja własna ;-)

pozdrawiam
vonBraun

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


378. Data: 2009-08-30 12:05:21

Temat: Re: Aborcja a choroby psychiczne
Od: vonBraun <i...@g...pl> szukaj wiadomości tego autora

XL wrote:

> Dnia Sun, 30 Aug 2009 13:48:10 +0200, vonBraun napisał(a):
>
>
>>A na poważnie. Jak pracuje się jako stróż (...) to można
>>iść tu na jakieś ustępstwa.
>
>
> :-D
> Bo można przecież wyspać się w pracy?
> Ot, poczucie uczciwości ...

Inaczej, stróż może przenieść się na godziny nocne, psycholog może tak
zorganizować pracę z pacjentem, że jeśli nie jest na 100% sprawny, zrobi
rzeczy mniej obciążające (np. diagnostykę a nie pracę terapeutyczną).

Obawa przed skutkami błędu spowodowana brakiem koncentracji, też jest
mniejsza, nie ma co ukrywać.

pozdrawiam
vonBraun

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


379. Data: 2009-08-30 12:18:14

Temat: Re: Aborcja a choroby psychiczne
Od: "Chiron" <e...@o...eu> szukaj wiadomości tego autora


Użytkownik "Qrczak" <q...@g...pl> napisał w wiadomości
news:h7dp5m$qu7$1@inews.gazeta.pl...
>W Usenecie vonBraun <i...@g...pl> tak oto plecie:
>>
>>>> Z 'winności' kobiet chętnie się wycofam, bo raczej uważam, że cała
>>>> biologia ciąży, porodu i karmienia jest tak silnym doświadczeniem
>>>> emocjonalnym, że doprawdy trudno nawet się dziwić. Być może w grę
>>>> wchodzą tu jakieś oddziedziczone po przodkach reakcje w rodzaju
>>>> gryzienia wszystkich zbliżających się do legowiska.
>>>
>>> Ja /.../własnego TŻta/.../ Mój /.../ 45 pieluch/.../
>>
>> To, że Twój TŻ jest najlepszym TŻ na świecie i Natka oraz Medea powinny
>> ci Go zazdrościć zostało już dawno ustalone na tej grupie, zatem, jako
>> nie podlegające dyskusji nie będzie przez mnie komentowane.
>
> Nie tylko. Wszystkie, wszystkie!

Droga Qro- a nie lepiej to dogadać się z Osobistym Kogucikiem- zamiast
zazdrościć?

serdecznie pozdrawiam

Chiron

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


380. Data: 2009-08-30 12:18:43

Temat: Re: Aborcja a choroby psychiczne
Od: "Qrczak" <q...@g...pl> szukaj wiadomości tego autora

W Usenecie vonBraun <i...@g...pl> tak oto plecie:
>
>>>> A propos - nie słyszałam nigdy, żeby propozycja, aby ojciec
>>>> tuż po porodzie przeniósł się do innego pokoju, bo musi się
>>>> wysypiać do pracy, wychodziła od matki.
>>>
>>> Hmm... czy słyszałaś kiedyś aby ojciec, który wziął urlop wychowawczy na
>>> dziecko składał taką propozycję ;-)
>>
>> Nie znam żadnego takiego pana.
>> Ale - kobieta na urlopie wychowawczym w dzień także pracuje
>> - przy dziecku, innych dzieciach, obiadach, porządkach,
>> jej organizm jest osłabiony po porodzie.
>> A skoro każdy ma swoją pracę w dzień, to dlaczego
>> tylko jedno musi się wyspać w nocy?
> Chodzi o dyspozycyjność. Nakarmić i przewinąć dziecko można przez sen a
> potem się wyspać. Partner po powrocie do domu może przejąć rolę i dać
> kobiecie odrobić zaległości ze snem, ale na rano - dojazd do pracy i praca
> musi być trzeźwy zwarty i gotowy. To logiczne wyjście. Te parę godzin snu
> żona może odrobić po południu.

Przy założeniu, że mąż przyniesie tego upolowanego mamuta już sprawionego,
poddanego obróbce termicznej, słowem: gotowego do zjedzenia, to - tak, "te
parę godzin snu żona może odrobić po południu".

Qra

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


 

strony : 1 ... 30 ... 37 . [ 38 ] . 39 ... 50 ... 65


« poprzedni wątek następny wątek »


Wyszukiwanie zaawansowane »

Starsze wątki

Do XL
Re: Polecam marihuane
Zobaczcie co oni nam zrobili i robią. A może ktoś czytał tą książkę ?
W Irlandii upadł kościół katolicki.
Re: Polecam marihuane

zobacz wszyskie »

Najnowsze wątki

Antyszczepionkowi psychole
Jak informuje Radio Maryja...
Takie cacane ze nie ma sie do czego dOPie...?
Morawiecki
EkoCO2aktywistka POstuluje zjadanie wlasnych dzieci

zobacz wszyskie »