Strona główna Grupy pl.rec.kuchnia Arszenik w ryzu

Grupy

Szukaj w grupach

 

Arszenik w ryzu

Liczba wypowiedzi w tym wątku: 154


« poprzedni wątek następny wątek »

91. Data: 2018-09-15 22:13:36

Temat: Re: Arszenik w ryzu
Od: "J.F." <j...@p...onet.pl> szukaj wiadomości tego autora

Dnia Sat, 15 Sep 2018 17:26:58 +0200, Jarosław Sokołowski napisał(a):
> Pan J.F. napisał:
>>>> Ale ja o 1865 roku, z tego elementarza.
>>> Ja też o tym -- w 1865 roku już nie mogło być inaczej, tylko łacinka.
>>> Car głupi nie był.
>>
>> Jak widac - chyba byl.
>
> Skoro jednak powstrzymał tem plan, to nie był. Można powiedzieć: car dobry,
> urzędnicy niedobrzy.

Myslisz, ze wczesniej nie zatwierdzil tego planu ?

>> Czy to zreszta taka glupota - przy wiekszosci niepismiennych ..
>
> Stopień analfabetyzmu nieistotny, ważne, że istniał język z ugruntowaną
> pisownią.

Ktora niewiele osob zna. Nauczy sie dwa razy wiecej osob nowej
pisowni, to co bedzie ?
I jeszcze sie zabroni drukowania w starej..

>> Swoja droga jakies dziwne czasy, rusyfikacja, literatura wspomina te
>> nauke rosyjskiego, a efekt - jakis zerowy.
>
> Zwykle w podobnych sytuacjach się mówi, że "z Polakami tak sie nie da".
> A urzędnicy mogli chcieć po prostu zachować bilans -- pięć lat wcześniej
> Rumuni wprowadzili alfabet łaciński po kilku wiekach stosowania cyrylicy.


I jakos im nie przeszkadzal jezyk, ani ugruntowana pisownia ...

J.

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


Zobacz także

92. Data: 2018-09-15 22:20:19

Temat: Re: Arszenik w ryzu
Od: XL <i...@g...pl> szukaj wiadomości tego autora

J.F. <j...@p...onet.pl> wrote:
> Dnia 15 Sep 2018 09:48:59 GMT, XL napisał(a):
>> WM <c...@p...onet.pl> wrote:
>>>> Pewnie tak, lecz akurat obrazy olejne z tego okresu to słaby dowód - pewne
>>>> ówczesne farby miały skład, najkrócej mówiąc, inny niż dzisiejsze i wiele
>>>> błękitów z czasem zmieniało się w zielenie, tudzież dodatkowo sprawiał to
>>>> olej lniany w nich, utleniający się na żółto - a żółty plus niebieski to
>>>> zielony.
>>> Obraz jest bardzo znany (wręcz kultowy) i był prześwietlany przez
>>> specjalistów ze wszystkich stron.
>>> Zmianę koloru z pewnością by zauważono i odnotowano.
>
> Ale tak zapisany od chwili powstania, czy pierwszy raz np 200 lat
> pozniej ?
>
> Pigment zapewne nieorganiczny i mozna nawet dzis ustalic co jest i
> jaki ma kolor
>
>>> W opisie obrazu w wersji angielskiej jest zdanie potwierdzające zielony
>>> kolor sukni.
>>> "The green of the woman's dress symbolizes hope, possibly the hope of
>>> becoming a mother."
>>> https://en.wikipedia.org/wiki/Arnolfini_Portrait#Oth
er_objects
>>>
>>> Zaraz napiszesz, że zielony kolor jest tylko symbolem nadziei, a nie
>>> rzeczywistym kolorem sukni ;)
>>
>> Pewnie jest, skoro symbolika w tym obrazie jest bardzo mocno akcentowana.
>
> No wlasnie - i suknia wcale nie musiala byc zielona.
> Choc bogatego kupca moglo byc stac, nawet jesli byl nietrwaly.
>
> A ta symbolika naprawde tam byla, czy to wymysl pozniejszych pokolen ?
>
>>> Nie mamy niestety dowodów na potwierdzenie, lub obalenie tej tezy.
>>>
>> Znam ten obraz i wiele (!) innych - pisałam ogolnie o barwnikach malarskich
>> w przeszłości. Z pewnych względów akurat wiem o nich dużo.
>
> Tylko malarskie nie nadaja sie do tkanin.
>
> Tak usiluje sobie przypomniec zielone flagi.
> Wlochy, ale to gdzies od 1797, Bulgaria - jeszcze pozniej,
> Wegry - tez pozno.
>
> Kojarzy ktos starsza flage z zielonym ?
>

Naturlich! Es ist hier - die dreiundfunfzigste Fahne:
http://www.grunwald.krakow.pl/www/images/pics/6_e31f
f5f1.jpg


--
XL

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


93. Data: 2018-09-15 22:26:54

Temat: Re: Arszenik w ryzu
Od: "J.F." <j...@p...onet.pl> szukaj wiadomości tego autora

Dnia 15 Sep 2018 20:20:19 GMT, XL napisał(a):
> J.F. <j...@p...onet.pl> wrote:
>> Kojarzy ktos starsza flage z zielonym ?
>
> Naturlich! Es ist hier - die dreiundfunfzigste Fahne:
> http://www.grunwald.krakow.pl/www/images/pics/6_e31f
f5f1.jpg

Ale tylko jedna.
Taki byl zwyczaj, ze flagi malowano na czerwono czy dopiero swiezo
wpadli ze mozna zmieszac indygo z zoltym ?

J.



› Pokaż wiadomość z nagłówkami


94. Data: 2018-09-15 22:43:42

Temat: Re: Arszenik w ryzu
Od: WM <c...@p...onet.pl> szukaj wiadomości tego autora

W dniu 2018-09-15 o 22:10, XL pisze:

>> Kobiety bieliły twarze zabójczym, białym barwnikiem.
>> https://en.wikipedia.org/wiki/Venetian_ceruse
>>
>>
>>
>
> Każdy wie o tych rzeczach przecież.
>

Skąd ta pewność?


WM

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


95. Data: 2018-09-15 22:45:34

Temat: Re: Arszenik w ryzu
Od: XL <i...@g...pl> szukaj wiadomości tego autora

WM <c...@p...onet.pl> wrote:
> W dniu 2018-09-15 o 22:10, XL pisze:
>
>>> Kobiety bieliły twarze zabójczym, białym barwnikiem.
>>> https://en.wikipedia.org/wiki/Venetian_ceruse
>>>
>>>
>>>
>>
>> Każdy wie o tych rzeczach przecież.
>>
>
> Skąd ta pewność?
>

Sądzę podług siebie.

--
XL

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


96. Data: 2018-09-17 22:05:59

Temat: Re: Arszenik w ryzu
Od: FEniks <x...@p...fm> szukaj wiadomości tego autora

W dniu 15.09.2018 o 15:31, Jarosław Sokołowski pisze:
> Dzisiaj wszystkie, nawet te najdroższe,
> robione są z plastiku.

Tzn? Masz na myśli, że mają dodatek lycry? Na moich spodniach jak byk
napisane, że bawełna. No, 98% bawełny, reszta to lycra.

Ewa

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


97. Data: 2018-09-17 22:52:15

Temat: Re: Arszenik w ryzu
Od: Jarosław Sokołowski <j...@l...waw.pl> szukaj wiadomości tego autora

Pani Ewa napisała:

>> Dzisiaj wszystkie, nawet te najdroższe, robione są z plastiku.
>
> Tzn? Masz na myśli, że mają dodatek lycry? Na moich spodniach
> jak byk napisane, że bawełna. No, 98% bawełny, reszta to lycra.

Nie będę teraz po nocach wszystkiego z szaf wyciągał, ale zwykle
nie jest nic napisane, albo jest "polyester" -- i to w stężeniu
wyższym niż 2%. Kiedyś robiłem to i owo w branży tekstylnej,
już ładnych parę lat temu. Ale pamiętam, że już wtedy przędza
bawełniana była w zasadzie nie do kupienia. Obawiam się, że taki
"napis jak byk", to może być, za przeproszeniem, bullshit.

Nie trzeba być znawcą, by zauważyć, że "ten" i "tamten" dżins
to zupełnie co innego. Jeśli we współczesnych spodniach ktoś
nie zrobi dziury we fabryce, to ich nosiciel sam tego zrobić
nie zdoła. Tamte spodnie przecierały się średnio po pół roku.
A na przetarciach czy przedarciach wiać było, jak przędza osnowy
rozprzędza się na pędzelki bawełnianych włókienek. Ta osnowa
zwykle była biała -- nie wiem, może to specyfika tego splotu
i barwienia indygo, barwnik wnikał w nitki wątku, do osnowy nie
docierał, a jeśli, to słabo. Osnowę chyba wcześniej zastąpili
czymś sztucznym. Teraz widzę i w wątku cienkie wytrzymałe białe
nici, w całości zachowane. Oraz przecierające się nieco niebieskie
(czort wie czym zaniebieszczone).

Jarek

--
Niebieskie jak pogodny letni ranek,
jak roztrzepana choć beztroska chmurka,
są z chęcią wciąż na nowo odgrzewane,
wspomnienia niebieskiego mundurka.

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


98. Data: 2018-09-17 23:09:58

Temat: Re: Arszenik w ryzu
Od: FEniks <x...@p...fm> szukaj wiadomości tego autora

W dniu 17.09.2018 o 22:52, Jarosław Sokołowski pisze:
> Obawiam się, że taki
> "napis jak byk", to może być, za przeproszeniem, bullshit.

Hm, może to jest ta bawełna fabryczna w odróżnieniu od tzw. organicznej?
Nie wiem, na czym dokładnie polega różnica, ale nie musi wcale wypadać
na niekorzyść tej pierwszej. T-shirty z bawełny "organicznej" tracą
fason niemożebnie szybko.

> Nie trzeba być znawcą, by zauważyć, że "ten" i "tamten" dżins
> to zupełnie co innego. Jeśli we współczesnych spodniach ktoś
> nie zrobi dziury we fabryce, to ich nosiciel sam tego zrobić
> nie zdoła. Tamte spodnie przecierały się średnio po pół roku.
> A na przetarciach czy przedarciach wiać było, jak przędza osnowy
> rozprzędza się na pędzelki bawełnianych włókienek. Ta osnowa
> zwykle była biała -- nie wiem, może to specyfika tego splotu
> i barwienia indygo, barwnik wnikał w nitki wątku, do osnowy nie
> docierał, a jeśli, to słabo. Osnowę chyba wcześniej zastąpili
> czymś sztucznym. Teraz widzę i w wątku cienkie wytrzymałe białe
> nici, w całości zachowane. Oraz przecierające się nieco niebieskie
> (czort wie czym zaniebieszczone).

Muszę się za dnia dokładnie przyjrzeć moim dżinsom. Fakt, nie
przecierają się tak szybko jak te niegdysiejsze. Raczej się rozciągają i
tracą kolor.
Inna sprawa, że kiedyś dżinsy nosiło się do zajechania, a potem jeszcze
torebki się z nich szyło. Teraz po sezonie niemal wszystko trafia na
śmietnik. Nawet te droższe marki.

Ewa

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


99. Data: 2018-09-18 00:09:25

Temat: Re: Arszenik w ryzu
Od: Jarosław Sokołowski <j...@l...waw.pl> szukaj wiadomości tego autora

Pani Ewa napisała:

> Hm, może to jest ta bawełna fabryczna w odróżnieniu od tzw. organicznej?
> Nie wiem, na czym dokładnie polega różnica, ale nie musi wcale wypadać
> na niekorzyść tej pierwszej. T-shirty z bawełny "organicznej" tracą
> fason niemożebnie szybko.

Też nie twierdzę, że wszystko teraz gorsze. Podejrzewam nawet, że gdyby
Oskar Levi Strauss miał dzisiejszą technologię, to by dopiero furorę
(i pieniądzę) zrobił wśród poszukiwaczy mocnych portek z XIX wieku.

Zauważyłem natomiast, że słowo "dżins" całkowicie zmieniło znaczenie,
opisuje teraz zupełnie co innego, niż kilkadziesiąt lat temu. No i że
sam nie wiem, kiedy dokładnie to się stało. Żeby nadto nie odbiegać
od tematyki grupy, zauważę też, że to tak jak z bigosem -- kiedyś nie
miał w składzie swoim kapusty.

Sama bawełna (w sensie: tkanina bawełniana) też doznała podobnej przemiany.
Dzisiaj chyba nikt nie uważa, że z tego co rośnie na plantacji, da się
coś użytecznego uprząść. Bawełna może nadawać charakter przędzy, a potem
tkaninie, ale to wszystko. W każdą niktę wplata się trochę cieniutkich,
za to długaśnych i mocnych włókienek z poli-czegoś. O niciach do szycia
z czegoś naturalnego w ogóle nikt już nie myśli. Czy słyszał kto, żeby
się teraz odzież "przetarła na szwach"?

> Muszę się za dnia dokładnie przyjrzeć moim dżinsom. Fakt, nie
> przecierają się tak szybko jak te niegdysiejsze. Raczej się
> rozciągają i tracą kolor.

Często mają coś elastycznego w sobie. To znaczy, że jak się rozciągną,
to zaraz i kurczą nazad. Bawełna potrafi się rozciągną, "wypchać".
Bo przędza się rozkręca, włókna rozchodzą, nitka wydłuża. Kolor też
kiedyś traciły w sposób bardziej zauważalny -- indygo dało się sprać
niemal do białości.

> Inna sprawa, że kiedyś dżinsy nosiło się do zajechania, a potem
> jeszcze torebki się z nich szyło. Teraz po sezonie niemal wszystko
> trafia na śmietnik. Nawet te droższe marki.

Robiło się z dwóch lub trzech jedne, tak szybko się zużywały.
Dzisiaj najwyżej mogą się znudzić.

Jarek

--
Kręć się, kręć wrzeciono,
wić się tobie wić!
Ta pamięta lepiej,
czyja dłuższa nić!

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


100. Data: 2018-09-18 01:18:52

Temat: Re: Arszenik w ryzu
Od: Animka <a...@t...nieja.wp.pl> szukaj wiadomości tego autora

W dniu 2018-09-17 o 22:52, Jarosław Sokołowski pisze:
> Pani Ewa napisała:
>
>>> Dzisiaj wszystkie, nawet te najdroższe, robione są z plastiku.
>>
>> Tzn? Masz na myśli, że mają dodatek lycry? Na moich spodniach
>> jak byk napisane, że bawełna. No, 98% bawełny, reszta to lycra.
>
> Nie będę teraz po nocach wszystkiego z szaf wyciągał, ale zwykle
> nie jest nic napisane, albo jest "polyester" -- i to w stężeniu
> wyższym niż 2%. Kiedyś robiłem to i owo w branży tekstylnej,
> już ładnych parę lat temu. Ale pamiętam, że już wtedy przędza
> bawełniana była w zasadzie nie do kupienia. Obawiam się, że taki
> "napis jak byk", to może być, za przeproszeniem, bullshit.
>
> Nie trzeba być znawcą, by zauważyć, że "ten" i "tamten" dżins
> to zupełnie co innego. Jeśli we współczesnych spodniach ktoś
> nie zrobi dziury we fabryce, to ich nosiciel sam tego zrobić
> nie zdoła. Tamte spodnie przecierały się średnio po pół roku.
> A na przetarciach czy przedarciach wiać było, jak przędza osnowy
> rozprzędza się na pędzelki bawełnianych włókienek. Ta osnowa
> zwykle była biała -- nie wiem, może to specyfika tego splotu
> i barwienia indygo, barwnik wnikał w nitki wątku, do osnowy nie
> docierał, a jeśli, to słabo. Osnowę chyba wcześniej zastąpili
> czymś sztucznym. Teraz widzę i w wątku cienkie wytrzymałe białe
> nici, w całości zachowane. Oraz przecierające się nieco niebieskie
> (czort wie czym zaniebieszczone).

Trzeba zakladać czarne albo niebieskie majtki pod takie spodnie, bo
białe przejdą farbą.


--
animka

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


 

strony : 1 ... 9 . [ 10 ] . 11 ... 16


« poprzedni wątek następny wątek »


Wyszukiwanie zaawansowane »

Starsze wątki

jabłka
Moje kuchenne ,,teorie" ?
co z tą jarzębiną
Buraczki do słoika
Gruziński sos tkemali!

zobacz wszyskie »

Najnowsze wątki

Siadło światełko w kuchence mikrofalowej Haier
Nóż
ciekawa książka
Idzie Wielkanoc
Naczynia z kamionki do kiszenia kapusty / ogórków

zobacz wszyskie »