Strona główna Grupy pl.sci.psychologia Czy ludzie są winni samouwięzienia?

Grupy

Szukaj w grupach

 

Czy ludzie są winni samouwięzienia?

Liczba wypowiedzi w tym wątku: 43


« poprzedni wątek następny wątek »


21. Data: 2017-05-21 15:36:42

Temat: Re: Czy ludzie są winni samouwięzienia?
Od: "Chiron" <c...@t...ja> szukaj wiadomości tego autora


Użytkownik "Trybun" <c...@j...ru> napisał w wiadomości
news:5921976e$0$15204$65785112@news.neostrada.pl...
>W dniu 2017-05-21 o 09:35, Ikselka pisze:
>>
>>> PRZERAŹLIWIE polecam też tekst:
>>> https://pl.m.wikisource.org/wiki/Lenin/Rozdział_XXXI
I
>>>
>>>
>>>
>
> Naprawdę chcesz kogoś przekonać o wyższości kapitalizmu nad socjalizmem?
> Niby przez Lenina Rosjanie stali się nędzarzami?

Oczywiście, że tak. Nikt tak dokładnie ich nie obrabował. USA i GB słały
wielkie transporty broni wiedząc doskonale, że coś będą musieli zrobic z
głodującym narodem. Jedyne- coś dać mu jeść. No ale za co? No to żądali
skarbów narodowych, które sowieci (jako właściwie jedyny towar) wywozili do
nich za bezcen.

--
Chiron

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


Zobacz także

22. Data: 2017-05-21 16:05:02

Temat: Re: Czy ludzie są winni samouwięzienia?
Od: Trybun <c...@j...ru> szukaj wiadomości tego autora

W dniu 2017-05-21 o 15:36, Chiron pisze:
>
>>>>
>>>>
>>>>
>>
>> Naprawdę chcesz kogoś przekonać o wyższości kapitalizmu nad
>> socjalizmem? Niby przez Lenina Rosjanie stali się nędzarzami?
>
> Oczywiście, że tak. Nikt tak dokładnie ich nie obrabował. USA i GB
> słały wielkie transporty broni wiedząc doskonale, że coś będą musieli
> zrobic z głodującym narodem. Jedyne- coś dać mu jeść. No ale za co? No
> to żądali skarbów narodowych, które sowieci (jako właściwie jedyny
> towar) wywozili do nich za bezcen.
>
> --
> Chiron


No tak, przed rewolucją Rosjanie żyli jak pączek w maśle, tylko tak
właściwie to z jakiego powodu oni się zbuntowali? GB i USA słały broń,
ale dla kontrrewolucji, słały także własnych dywersantów, którzy na
uszach stawali aby zaczęło brakować papu.. Jedyne co GB planowała
podrzucić Czerwonym to iperyt, podobno autorski pomysł ich późniejszego
premiera.

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


23. Data: 2017-05-21 17:13:25

Temat: Re: Czy ludzie są winni samouwięzienia?
Od: LeoTar Gnostyk <l...@l...net> szukaj wiadomości tego autora

Trybun pisze:
> W dniu 2017-05-20 o 23:11, LeoTar Gnostyk pisze:
>> Trybun pisze:
>>> W dniu 2017-05-17 o 19:40, Ikselka pisze:

>>>>> Może to wcale nie więzienie...Pytanie - czy dziecko
>>>>> absolutnie i całkowicie puszczone samopas musi inaczej
>>>>> postrzegać dobro i zło jak jego rodzice?

>>>> Spytaj o to dzieci ulicy w slumsach Brasilii...

>>> Propozycja do Leo. Ale slumsy Brasilii to żadne izolowane
>>> środowisko. Jestem nieomal pewny że procentowo jest tam tyle
>>> samo pięknoduchów i ludzi o "gołębim sercu" niż w innych
>>> dzielnicach tego miasta.

>> A co to ma do rzeczy? Czy zastanawiamy się nad zbudowaniem nowego,
>> lepszego (doskonałego) społeczeństwa czy tez chcemy tylko poprawić
>> statystyki obecnie funkcjonującej patologii?

> Nic tu nie zrobimy, jesteśmy po prostu tak a nie inaczej
> zaprogramowani. Błędne wyobrażenie Ikselki (i zresztą wielu innych
> ludzi) polega na tym że nie szukają szamba i ludzkiego brudu tam
> gdzie one rzeczywiście rezydują a w miejscach gdzie przebywają ich
> ofiary.

Od samego Wielkiego Początku, kiedy Stwórca, czyli Świadomość, decydował
się rozpocząć dzieło Stworzenia podejmował różne próby
"przeprogramowania" samego siebie. Ale ze względu na niedostatki
komunikacyjne jego ewolucyjne wytwory nie były w stanie wystarczająco
jednoznacznie się ze sobą komunikować w celu wymiany doświadczeń.
Świadoma wymiana doświadczeń i analiza efektów tych doświadczeń jest
podstawą do stworzenia bytu doskonałego, który nie będzie groził zagładą
samemu sobie. Człowiek jest najwyższą i najlepiej zorganizowaną
materialną emanacją (form) Bytu, która stworzyła język umożliwiający
prawie doskonała komunikację. Z jednym zastrzeżeniem, że ten sposób
komunikacji umożliwia również oszukiwanie w celu podniesienia swojej
wartości. Dyskusja jest próbą poniżenia interlokutora, który poczuje się
gorzej gdy zabraknie mu już argumentów. A więc dyskusja służy nie tylko
lepszemu wytłumaczeniu i zrozumieniu dyskutowanej kwestii ale również
podniesieniu własnej wartości czyli chwilowemu uwolnieniu się od
kompleksu Edypa/Elektry, zjawiskom, które wpisane są w rozwój form Życia
(Świadomości) czyli ewolucji w przestrzeni stanów Świadomości. Jest więc
ewolucja poszukiwaniem doskonałości (albo doskonałej materialnej
emanacji) przez Byt (Świadomość). A ponieważ najwyższą formą Bytu jest
stan Absolutu więc i celem ewolucji Świadomości jest stan jej
całkowitego (absolutnego) poznania, samopoznania. Poszczególne stany
Świadomości znajdujące swoją reprezentację w postaci różnych form
(materializacja idei) są efektami poszukiwań prowadzonych przez
Świadomość doświadczającą sama ze sobą, i są budowane (stwarzane) na
bazie wcześniejszych doświadczeń (zgromadzonych w Świadomości
informacji) wzbogacanych refleksją, która jest unikalną cechą organizmów
żywych. Poszukiwanie, przez Świadomość, rozwiązania doskonałego czyli
stanu Absolutu jest dążeniem do pozbycia się szamba.

--
Pozdrawiam
LeoTar Gnostyk

Świat według LeoTar'a - http://leotar.net/
Pomoc wzajemna jako czynnik rozwoju-Piotr Kropotkin

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


24. Data: 2017-05-21 18:04:53

Temat: Re: Czy ludzie są winni samouwięzienia?
Od: "Chiron" <c...@t...ja> szukaj wiadomości tego autora


Użytkownik "Trybun" <c...@j...ru> napisał w wiadomości
news:59219e80$0$5143$65785112@news.neostrada.pl...
>W dniu 2017-05-21 o 15:36, Chiron pisze:
>>
>>>>>
>>>>>
>>>>>
>>>
>>> Naprawdę chcesz kogoś przekonać o wyższości kapitalizmu nad socjalizmem?
>>> Niby przez Lenina Rosjanie stali się nędzarzami?
>>
>> Oczywiście, że tak. Nikt tak dokładnie ich nie obrabował. USA i GB słały
>> wielkie transporty broni wiedząc doskonale, że coś będą musieli zrobic z
>> głodującym narodem. Jedyne- coś dać mu jeść. No ale za co? No to żądali
>> skarbów narodowych, które sowieci (jako właściwie jedyny towar) wywozili
>> do nich za bezcen.
>>
>> --
>> Chiron
>
>
> No tak, przed rewolucją Rosjanie żyli jak pączek w maśle, tylko tak
> właściwie to z jakiego powodu oni się zbuntowali? GB i USA słały broń, ale
> dla kontrrewolucji, słały także własnych dywersantów, którzy na uszach
> stawali aby zaczęło brakować papu.. Jedyne co GB planowała podrzucić
> Czerwonym to iperyt, podobno autorski pomysł ich późniejszego premiera.

Takiej "historii" to już nawet w Rosji nie uczą :-) Przestań operować
podręcznikami z WUMLu z lat 50 ubiegłego wieku. Proszę o linki do tych
Twoich rerwelacji. To są kompletne brednie! Rosja była biedna- jednak
ruchawkę rewolucyjną rozpoczął Lenin w porozumieniu z Niemcami. Ponieważ
wpływy w Rosji bolszewików były niewielkie- nikt prawie o nich nie słyszał-
Lenin przy pomocy doborowego oddziału Niemców przejął w Petersburgu władzę
(ci Niemcy byli dla zmyłki nazwani przeza niego "towarzyszami łotewskimi").
Trybun- nie chce mi się. Masz mnóstwo linków, wystarczy chcieć poszukać.
Rosjanie żyli biednie przed rewolucją. Po- w skrajnej nędzy, cierpiąc głód i
poniżenie. A ilość kar śmierci w pierwszym miesiącu (jeden miesiąc!) po
rewolucji przekroczyła ilość kar śmierci wydanych przez WSZYSTKICH carów!

--
Chiron

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


25. Data: 2017-05-22 03:43:49

Temat: Re: Czy ludzie są winni samouwięzienia?
Od: LeoTar Gnostyk <l...@l...net> szukaj wiadomości tego autora

Trybun pisze:
> W dniu 2017-05-20 o 23:09, LeoTar Gnostyk pisze:

>>> Jasne, ale czy to wiezienie?, rodzice przecie tylko wprowadzają
>>> potomka w rzeczywistość jaką im stworzyli ich przodkowie, czy to
>>> więzienie dla młodego człowieka?

>> Czyż nie jest więzieniem ograniczenie nawet nieświadomie
>> zaaplikowane dziecku przez rodzica? Czyż nie jest rodzicielskim
>> oszustwem zakazywanie dziecku zapoznawanie się z przeżyciami
>> emocjonalnymi rodziców podczas odbywania przez nich stosunków
>> seksualnych. Przecież wtedy właśnie pokazuje się prawdziwe (lub
>> fałszywe) oblicze człowieka, kobiety i mężczyzny. Jeżeli jest ono
>> fałszywe to, istotnie, ten fałsz wszczepiony dziecku mógłby dokonać
>> spustoszenia w dziecięcej psychice ale nie jest całkiem wykluczone,
>> że - być może - wywołał by efekt odwrotny i doprowadził do
>> ozdrowieńczego oczyszczenia (katharsis).

> Oczywiście że masz rację. Praktycznie każdy rodzaj wychowanie to
> niewolenie wychowanka. Ale już taka rola wychowawców, nigdy nie
> pytają o zdanie wychowanków. Nie, nie ma w tym oszustwa, dziecko i
> tak nie jest w stanie wykorzystać tej wiedzy w temacie seks i
> okolice, a więc po co je uświadamiać?

Podsumowując jesteś przeciwko wymianie informacji (Wiedzy) pomiędzy
wychowawcą a dzieckiem, czy tak? Ale na tym właśnie bazuje matriarchat,
struktura, w której wymiana informacji występuje tylko pomiędzy
kobietami (chociaż te w ograniczonym zakresie) natomiast jest całkowicie
przerwana pomiędzy mężczyznami. Kobiety jednak znacznie lepiej
komunikują się miedzy sobą aniżeli mężczyżni dzięki czemu mogą sobie
przekazywać władzę, którą sprawują nad mężczyznami. I robią to nawet tak
przysłowiowo wrogie sobie postacie kobiece jak synowa i jej teściowa,
matka sprzedaje synowej "skórę" swego syna w imię dominacji kobiet. A
szczególną sferą co do której zakazuje się przepływu informacji lub ten
przepływ się deformuje (filtruje) jest sfera życia seksualnego,
najważniejsza z punktu widzenia trwania gatunku, i Życia w ogólności.


>>> Faktem jest że zdecydowana większość z nich już się z tego
>>> zapożyczonego od wychowawców/przodków stylu bycia nie wyrwie.

>> Czyżbym był aż tak wyjątkowym wyjątkiem...? :-)

> Wyjątek to może za dużo powiedziane, ale otwartość umysłu, zwłaszcza
> na tle otaczającej nas, szarej większości istotnie może robić
> wrażenie. Nieskromnie powiem że też w wielu kwestiach się nie zgadzam
> z obowiązującymi kanonami wychowawczymi. Najbardziej irytują mnie
> teoretycy - jak to bezdzietna stara panna uświadamia rodziców co to
> niby dla ich potomka jest najlepsze. Także ta powszechna edukacja
> jest do zmiany, ponieważ tworzy bezwolne cyborgi którym to tzw.
> celebryci muszą tłumaczyć jak mają żyć.

A więc jednak zgadzasz się poniekąd ze mną, że cały GATUNEK z tak
zdefiniowanymi normami nadaje się do odstrzału? Skoro nie ze wszystkim
się zgadzasz to czy masz zdefiniowane obszary co do których się nie
zgadzasz i czy wiesz dlaczego się nie zgadzasz. Jak Ty widzisz naszych
następców skoro coś trzeba zmienić? Kto jak nie rodzice/wychowawcy mają
przygotowywać do życia dzieci, zapoznawać je z najważniejszą sferą
życia, której podporządkowane są wszystkie inne aktywności?


>>> Ale czy to więzienie, jaka jest, jaka może być alternatywa aby
>>> człowiek stał się w pełni niezależnym stworzeniem?

>> Właśnie wskazuję drogę ku wyzwoleniu i osiągnięciu trwałego
>> oświecenia.

> Starożytni Rzymianie mówili - "wyżej nosa nie podskoczysz", teraz
> obowiązuje powiedzenie "krawiec kraje jak mu materiału staje"..
> Okazywanie dziecku swoich stanów emocjonalnych, czy robieniem widza
> podczas własnych aktów seksualnych nic w tej kwestii nie zmieni.
> Takie jest przynajmniej moja zdanie - to go na pewno nie wyzwoli.

Ależ właśnie e zmieni. Dziecko uczy się bowiem: OBSERWUJĄC, NAŚLADUJĄC i
DOŚWIADCZAJĄC ze swoimi rodzicami/wychowawcami. Całą wiedzę dotyczącą
tego jak ma żyć ma wynieść z rodziny. Dostarczanie tej wiedzy przez
otoczenie to już tylko proteza wychowawcza, substytut który umożliwia
jakieś tam niedoskonałe przygotowanie, które chociaż w części zapełni
lukę po braku wychowania w rodzinie. A ponieważ zakaz wychowania w
rodzinie jest... przemocą "boga-stwórcy w stosunku do człowieka" więc
zmian można oczekiwać tylko w drodze świadomego stosowania przemocy
przez człowieka (mężczyznę) w stosunku do kobiety, która się uważa za
boga gdyż od samego początku, wskutek nieświadomości, przypisuje sobie
wyłączność w tworzeniu nowego życia. Zapraszam do mojej biblioteczki na
lekturę książki Georg'a Baudler'a zatytułowanej "Bóg i Kobieta". Pomimo
upływu tylu wieków i ogromnych zmian w ludzkiej świadomości Kobieta
nadal zajmuje pozycję uprzywilejowana w stosunku do Mężczyzny. I co
gorsza na wszelkie sposoby stara się tę dominującą pozycję nie tylko
utrzymać ale jeszcze wzmocnić.


>>> Jak temu mogą zaradzić wychowawcy, skoro i oni sami z tego nie
>>> zdołali się uwolnić?

>> Otworzyć się na dziecko, na drugiego człowieka. I uważnie
>> wsłuchiwać się w to co ma do powiedzenia, jego pragnień nie
>> wyłączając. Mnie podpowiedziała córka. I chociaż początkowo
>> niezupełnie kompletnie odczytałem jej przekaz i oczekiwanie to
>> jednak doprowadziła mnie do rozwiązania, którego - jak na razie -
>> nikt nie zdołał rzeczowo zakwestionować.

> Z reguły córka ma lepsze kontakty z matką, syn z ojcem. Zresztą o
> tym jakim kto jakim będzie człowiekiem, nie świadczy tylko
> rodzicielskie wychowanie. Oczywiście też nie kwestionuję Twoich
> doświadczeń, ale przypadek to jeszcze nie musi być reguła.

Ja akurat miałem zdecydowanie lepszy kontakt z córką i z naszym synem
Down'em aniżeli z młodszym synem, którego matka dość szybko uwiodła.
Dzięki zaufaniu, jakim mnie obdarzyła córka dowiedziałem się od niej o
tym jak bardzo zimną emocjonalnie kobietą jest jej matka a moja eks-. To
informacja, którą dostarczyła mi córka stała się dla mnie
najważniejszym bodżcem i drogowskazem w poszukiwaniach przyczyny
patologicznej przemocy. Za przekazanie mi tej wiedzy córka została
zniszczona psychicznie przez matkę i współdziałający z nią ośrodek
socjoterapii młodzieżowej we Wrocławiu. I tak się dzieje wszędzie tam,
gdzie istnieją bardzo bliskie związki emocjonalne między ojcami i ich
dziećmi - kobiety niszczą własne dzieci w imię zachowania władzy nad
mężczyznami. Niszczą zwłaszcza córki, które stają się w ten sposób ich
następczyniami; po takiej "kuracji" córki działają w relacjach z
mężczyznami dokładnie tak jak chcą ich matki. Dlatego wpływy zewnętrzne
w wychowaniu dzieci stanowią szansę na przełamanie tej kobiecej samowoli
i dominacji pod warunkiem, że faceci przestaną się bać porzucenia i
odstawienia od babskiego miodu, czyli od seksu. Bo tym właśnie kobiety
straszą swoich zniewolonych partnerów poniżanych dodatkowo przez
wszystkie instytucje matriarchalnego społeczeństwa nastawione i
przeznaczone do utrzymania matriarchatu.


>>> Naprawdę sądzisz że kopulacja rodziców na oczach dziecka i
>>> wyjaśnienia mu tego że jest efektem takich ich zachowań, coś w
>>> nim zmieni, że będzie inny (mądrzejszy, głupszy, lepszy, gorszy,
>>> bardziej świadomy, mniej świadomy itd) od rówieśników
>>> wychowywanych "tradycyjnie"?

>> Brak Wiedzy jest zaczątkiem uzależnienia od... niewiedzy. Wywołuje
>> niepewność podejmowanych decyzji a więc i niechęć do ich
>> podejmowania. Decyzje w życiu musimy jednak podejmować ale jeżeli
>> nie jesteśmy pewni ich sutków chcemy uciec przed odpowiedzialnością
>> za nie a najprostszą drogą uwolnienia się od odpowiedzialności jest
>> zepchnięcie jej na kogoś drugiego.
>>
>> W przypadku rodziny odpowiedzialność staramy się zepchnąć na
>> partnera ale w taki sposób by się nie połapał w manipulacji gdyż
>> ujawnienie tej nielegalnej aktywności mogłoby doprowadzić do
>> eksplozji i rozbicia rodziny. Specjalistkami od manipulacji są
>> kobiety, które w tym celu wykorzystują swój bierny seks ("kobieta
>> może nawet wtedy kiedy nie może lub nie chce" jak napisała któraś z
>> pań) oraz brak poczucia własnej wartości partnera, którego mogą
>> dodatkowo poniżać manipulując właśnie seksem (dam jak będziesz
>> uległy albo zrobię z ciebie impotenta obniżając jeszcze bardziej
>> twoje poczucie własnej wartości).
>>
>> Mężczyżni starają się wprawdzie manipulować tym czym mogą
>> zawładnąć czyli oferując kobicie jelenia lub bogactwa świata
>> materialnego gdyż oferta duchowa ze strony mężczyzny staje się dla
>> kobiety atrakcyjna dopiero wtedy gdy dostrzeże ona w nim niezwykłą
>> siłę psychiczną i nieustraszonego ducha. By spełnić ten warunek
>> mężczyzna musi stać się równy swemu ojcu.
>>
>> Ale tez kobieta nie może budować poczucia własnego bezpieczeństwa
>> na sile mężczyzny lecz na zaufaniu samej sobie, które to zaufanie
>> może zdobyć tylko stając się emocjonalnie równą swojej matce, czyli
>> w akcie inicjacji seksualnej z rodzicami.
>>
>> Inicjacja seksualna dziecka z rodzicami domyka okres przygotowania
>> dziecka do samodzielnego i odpowiedzialnego życia w rodzinie,
>> którą to dziecko założy wspólnie z drugim człowiekiem oraz
>> dostarcza Wiedzy potrzebnej do funkcjonowania nowej rodziny. A
>> rodzina taka będzie wolna od manipulacji gdyż obydwoje partnerzy
>> będą wolni od dążenia do przemycania poczucia odpowiedzialności na
>> tego drugiego. Każde z nich będzie bowiem dysponować Wiedzą
>> pozyskana doświadczalnie od swoich rodziców o tym jak mają żyć w
>> ładzie i harmonii.

> Owszem, ale do pewnej wiedzy to trzeba dorosnąć. A daj już spokój z
> tym rzekomym podejmowaniem suwerennych decyzji przez człowieka. Nie
> te czasy, nie te obyczaje. Oczywiście nie chodzi mi tu o te NAPRAWDĘ
> suwerenne decyzje w stylu "być albo nie być", a o duperele w stylu
> zakładać pas bezpieczeństwa w aucie czy nie zakładać, przechodzić na
> emeryturę czy nie przechodzić, udrzeć psa czy nie.. Co tu wczesna
> edukacja seksualna dziecka może zmienić w jego dorosłym życiu?

Fromm'owskie "Mieć czy być" albo Szekspirowskie "Być albo nie być" stają
się śmiertelnie ważne i poważne szczególnie teraz gdyż nie do końca
świadomy gatunek homo sapiens stanął na rozdrożu i musi dokonać wyboru:
albo zmieni metodę wychowawczą albo zginie. To znaczy właściwie już
zginął gdyż na jego miejsce wkracza Człowiek Świadomy z nową metodą
wychowywania dzieci, metoda BEZ ZAKAZU. Bo zakaz to nieświadoma przemoc,
która jest przyczyną powstawania i rozrastania się dziecięcej traumy
pierwotnej, zalążka wszystkich chorób psychicznych i somatycznych oraz
patologicznych zachowań społecznych. Homo sapiens odchodzi do lamusa
historii Życia, historii Świadomości.

--
Pozdrawiam
LeoTar Gnostyk

Świat według LeoTar'a - http://leotar.net/
Pomoc wzajemna jako czynnik rozwoju-Piotr Kropotkin

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


26. Data: 2017-05-22 13:19:50

Temat: Re: Czy ludzie są winni samouwięzienia?
Od: Trybun <c...@j...ru> szukaj wiadomości tego autora

W dniu 2017-05-21 o 18:04, Chiron pisze:
>
> Użytkownik "Trybun" <c...@j...ru> napisał w wiadomości
> news:59219e80$0$5143$65785112@news.neostrada.pl...
>> W dniu 2017-05-21 o 15:36, Chiron pisze:
>>>
>>>>>>
>>>>>>
>>>>>>
>>>>
>>>> Naprawdę chcesz kogoś przekonać o wyższości kapitalizmu nad
>>>> socjalizmem? Niby przez Lenina Rosjanie stali się nędzarzami?
>>>
>>> Oczywiście, że tak. Nikt tak dokładnie ich nie obrabował. USA i GB
>>> słały wielkie transporty broni wiedząc doskonale, że coś będą
>>> musieli zrobic z głodującym narodem. Jedyne- coś dać mu jeść. No ale
>>> za co? No to żądali skarbów narodowych, które sowieci (jako
>>> właściwie jedyny towar) wywozili do nich za bezcen.
>>>
>>> --
>>> Chiron
>>
>>
>> No tak, przed rewolucją Rosjanie żyli jak pączek w maśle, tylko tak
>> właściwie to z jakiego powodu oni się zbuntowali? GB i USA słały
>> broń, ale dla kontrrewolucji, słały także własnych dywersantów,
>> którzy na uszach stawali aby zaczęło brakować papu.. Jedyne co GB
>> planowała podrzucić Czerwonym to iperyt, podobno autorski pomysł ich
>> późniejszego premiera.
>
> Takiej "historii" to już nawet w Rosji nie uczą :-) Przestań operować
> podręcznikami z WUMLu z lat 50 ubiegłego wieku. Proszę o linki do tych
> Twoich rerwelacji. To są kompletne brednie! Rosja była biedna- jednak
> ruchawkę rewolucyjną rozpoczął Lenin w porozumieniu z Niemcami.
> Ponieważ wpływy w Rosji bolszewików były niewielkie- nikt prawie o
> nich nie słyszał- Lenin przy pomocy doborowego oddziału Niemców
> przejął w Petersburgu władzę (ci Niemcy byli dla zmyłki nazwani przeza
> niego "towarzyszami łotewskimi"). Trybun- nie chce mi się. Masz
> mnóstwo linków, wystarczy chcieć poszukać. Rosjanie żyli biednie przed
> rewolucją. Po- w skrajnej nędzy, cierpiąc głód i poniżenie. A ilość
> kar śmierci w pierwszym miesiącu (jeden miesiąc!) po rewolucji
> przekroczyła ilość kar śmierci wydanych przez WSZYSTKICH carów!
>
> --
> Chiron


A czym sie niby dzisiejsza Rosja jasniepańska różni od dzisiejszej
jaśniepańskiej Polski aby dzisiejsi wodzowie tych tych krajów mieli inne
zdanie o systemie który obalili?

Historia, a pies tam trącał historię skoro każdy ją może interpretować
po swojemu. Patrzmy na fakty. A te, w tych kwestiach są bezlitosne dla
propagandowego bełkotu tzw prawicowców.

I co się dziwisz że po wyczerpującej wojnie domowej w Rosji panowała
skrajna nędza. Na dodatek wygrali w niej ci wyklinani przez cały
jaśniepański świat.

I co znowu chcesz powiedzieć - skrajna mniejszość przejęła władzę i
zaczęła mordować cały wielki rosyjski naród? Tak z ciekawości - a co
sadzisz o zachowaniu wobec rewolucjonistów drugiej strony - ci zamiast
kuli w łeb częstowali ich chlebem i kieliszkiem wódki?

I na koniec - pod żadnymi linkami nie znajdziemy faktów, z jednej i
drugiej strony są one autorstwa zaślepionych oszołomów. O tym możemy
jedynie podyskutować biorąc pod uwagę ogólno znane fakty i robić
rachunek prawdopodobieństwa.

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


27. Data: 2017-05-23 09:56:36

Temat: Re: Czy ludzie są winni samouwięzienia?
Od: Trybun <c...@j...ru> szukaj wiadomości tego autora

W dniu 2017-05-22 o 03:43, LeoTar Gnostyk pisze:
>
>> Oczywiście że masz rację. Praktycznie każdy rodzaj wychowanie to
>> niewolenie wychowanka. Ale już taka rola wychowawców, nigdy nie
>> pytają o zdanie wychowanków. Nie, nie ma w tym oszustwa, dziecko i
>> tak nie jest w stanie wykorzystać tej wiedzy w temacie seks i
>> okolice, a więc po co je uświadamiać?
>
> Podsumowując jesteś przeciwko wymianie informacji (Wiedzy) pomiędzy
> wychowawcą a dzieckiem, czy tak? Ale na tym właśnie bazuje matriarchat,
> struktura, w której wymiana informacji występuje tylko pomiędzy
> kobietami (chociaż te w ograniczonym zakresie) natomiast jest całkowicie
> przerwana pomiędzy mężczyznami. Kobiety jednak znacznie lepiej
> komunikują się miedzy sobą aniżeli mężczyżni dzięki czemu mogą sobie
> przekazywać władzę, którą sprawują nad mężczyznami. I robią to nawet tak
> przysłowiowo wrogie sobie postacie kobiece jak synowa i jej teściowa,
> matka sprzedaje synowej "skórę" swego syna w imię dominacji kobiet. A
> szczególną sferą co do której zakazuje się przepływu informacji lub ten
> przepływ się deformuje (filtruje) jest sfera życia seksualnego,
> najważniejsza z punktu widzenia trwania gatunku, i Życia w ogólności.

I tak i nie. Ta przekazywana wiedza wychowankom nie może, nie powinna
przekazywana na zasadzie - jeżeli jej nie przyswoisz i nie będziesz się
do tego stosował, to w taki czy inny sposób będziesz ukarany. A biorąc
pod uwagę całokształt tej na siłę wpajanej wiedzy to poza samo
destrukcją i coraz większym zniewoleniem jednostki, nie prowadzi ona nas
do niczego. To tak ogólnie o "edukowaniu" młodych ludzi. Natomiast
jeżeli chodzi o wychowanie na osi biologiczni rodzice-dziecko, tu jest
tylko jakby takie wprowadzanie w dorosłość. Czyli nic trwałego, coś
trwałego co by miało rzutować w poważnym stopniu na dalszy styl bycia
wychowanków, to raczej środowisko w którym egzystuje czyni człowieka a
nie nauki rodziców wyniesione z rodzinnego domu.
Co do tak lansowanej przez Ciebie "wojny płci". Nie bierzesz pod uwagę
tego że to przecie normalne że gdy dwoje ludzi nie dobierze się zbyt
dobrze to jedynym wyjściem jest rozstanie? Musiałbym długo sobie
przypominać w ilu związkach już żyłem, ale czy za rozpad tych
wcześniejszych związków mam winić partnerki? Nie, bo byłoby to dużym
nadużyciem. Związek po prostu nie przechodzi próby czasu i jest to jak
najbardziej rzecz normalna.


>
>
>>>>
>
>>> Czyżbym był aż tak wyjątkowym wyjątkiem...? :-)
>
>> Wyjątek to może za dużo powiedziane, ale otwartość umysłu, zwłaszcza
>> na tle otaczającej nas, szarej większości istotnie może robić
>> wrażenie. Nieskromnie powiem że też w wielu kwestiach się nie zgadzam
>> z obowiązującymi kanonami wychowawczymi. Najbardziej irytują mnie
>> teoretycy - jak to bezdzietna stara panna uświadamia rodziców co to
>> niby dla ich potomka jest najlepsze. Także ta powszechna edukacja
>> jest do zmiany, ponieważ tworzy bezwolne cyborgi którym to tzw.
>> celebryci muszą tłumaczyć jak mają żyć.
>
> A więc jednak zgadzasz się poniekąd ze mną, że cały GATUNEK z tak
> zdefiniowanymi normami nadaje się do odstrzału? Skoro nie ze wszystkim
> się zgadzasz to czy masz zdefiniowane obszary co do których się nie
> zgadzasz i czy wiesz dlaczego się nie zgadzasz. Jak Ty widzisz naszych
> następców skoro coś trzeba zmienić? Kto jak nie rodzice/wychowawcy mają
> przygotowywać do życia dzieci, zapoznawać je z najważniejszą sferą
> życia, której podporządkowane są wszystkie inne aktywności?

Podstawowym kryterium moich oczekiwań jest wolność jednostki. Życie w
społeczeństwie baz "świętych krów" i niewolników. Nakazy w stylu "jeżeli
nie założysz pasów bezpieczeństwa w swoim własnym pojeździe to będzie
kara" są patologią którą jak najszybciej trzeba wyeliminować. Pewnie
powiesz że to pokłosie wychowywania przez rodziców, to oni
zapoczątkowują to totalne niewolenia jednostki. Ale jednak małe dziecko
to coś innego niż dyscyplinowanie dorosłych przez mendy o dyktatorskim
zacięciu, zwłaszcza że chodzi im tylko o to aby pokazać kto tu rządzi .


>
>
>>>> Ale czy to więzienie, jaka jest, jaka może być alternatywa aby
>>>> człowiek stał się w pełni niezależnym stworzeniem?
>
>>> Właśnie wskazuję drogę ku wyzwoleniu i osiągnięciu trwałego
>>> oświecenia.
>
>> Starożytni Rzymianie mówili - "wyżej nosa nie podskoczysz", teraz
>> obowiązuje powiedzenie "krawiec kraje jak mu materiału staje"..
>> Okazywanie dziecku swoich stanów emocjonalnych, czy robieniem widza
>> podczas własnych aktów seksualnych nic w tej kwestii nie zmieni.
>> Takie jest przynajmniej moja zdanie - to go na pewno nie wyzwoli.
>
> Ależ właśnie e zmieni. Dziecko uczy się bowiem: OBSERWUJĄC, NAŚLADUJĄC i
> DOŚWIADCZAJĄC ze swoimi rodzicami/wychowawcami. Całą wiedzę dotyczącą
> tego jak ma żyć ma wynieść z rodziny. Dostarczanie tej wiedzy przez
> otoczenie to już tylko proteza wychowawcza, substytut który umożliwia
> jakieś tam niedoskonałe przygotowanie, które chociaż w części zapełni
> lukę po braku wychowania w rodzinie. A ponieważ zakaz wychowania w
> rodzinie jest... przemocą "boga-stwórcy w stosunku do człowieka" więc
> zmian można oczekiwać tylko w drodze świadomego stosowania przemocy
> przez człowieka (mężczyznę) w stosunku do kobiety, która się uważa za
> boga gdyż od samego początku, wskutek nieświadomości, przypisuje sobie
> wyłączność w tworzeniu nowego życia. Zapraszam do mojej biblioteczki na
> lekturę książki Georg'a Baudler'a zatytułowanej "Bóg i Kobieta". Pomimo
> upływu tylu wieków i ogromnych zmian w ludzkiej świadomości Kobieta
> nadal zajmuje pozycję uprzywilejowana w stosunku do Mężczyzny. I co
> gorsza na wszelkie sposoby stara się tę dominującą pozycję nie tylko
> utrzymać ale jeszcze wzmocnić.

No cóż, możesz mieć rację. Coś jest nie tak z tym wychowywaniem, bo
podobno "człowiek rozumny" coraz mniej ma wspólnego z rozumem i własną
wolą..
Osobiście nie sadzę że problem leży w wychowaniu seksualnym młodych
ludzi, ale tak na dobrą sprawę zaprzeczyć temu też nie można.
A gdzie szukać tej Twojej "biblioteczki"?

>
>
>>>> Jak temu mogą zaradzić wychowawcy, skoro i oni sami z tego nie
>>>> zdołali się uwolnić?
>
>>> Otworzyć się na dziecko, na drugiego człowieka. I uważnie
>>> wsłuchiwać się w to co ma do powiedzenia, jego pragnień nie
>>> wyłączając. Mnie podpowiedziała córka. I chociaż początkowo
>>> niezupełnie kompletnie odczytałem jej przekaz i oczekiwanie to
>>> jednak doprowadziła mnie do rozwiązania, którego - jak na razie -
>>> nikt nie zdołał rzeczowo zakwestionować.
>
>> Z reguły córka ma lepsze kontakty z matką, syn z ojcem. Zresztą o
>> tym jakim kto jakim będzie człowiekiem, nie świadczy tylko
>> rodzicielskie wychowanie. Oczywiście też nie kwestionuję Twoich
>> doświadczeń, ale przypadek to jeszcze nie musi być reguła.
>
> Ja akurat miałem zdecydowanie lepszy kontakt z córką i z naszym synem
> Down'em aniżeli z młodszym synem, którego matka dość szybko uwiodła.
> Dzięki zaufaniu, jakim mnie obdarzyła córka dowiedziałem się od niej o
> tym jak bardzo zimną emocjonalnie kobietą jest jej matka a moja eks-. To
> informacja, którą dostarczyła mi córka stała się dla mnie
> najważniejszym bodżcem i drogowskazem w poszukiwaniach przyczyny
> patologicznej przemocy. Za przekazanie mi tej wiedzy córka została
> zniszczona psychicznie przez matkę i współdziałający z nią ośrodek
> socjoterapii młodzieżowej we Wrocławiu. I tak się dzieje wszędzie tam,
> gdzie istnieją bardzo bliskie związki emocjonalne między ojcami i ich
> dziećmi - kobiety niszczą własne dzieci w imię zachowania władzy nad
> mężczyznami. Niszczą zwłaszcza córki, które stają się w ten sposób ich
> następczyniami; po takiej "kuracji" córki działają w relacjach z
> mężczyznami dokładnie tak jak chcą ich matki. Dlatego wpływy zewnętrzne
> w wychowaniu dzieci stanowią szansę na przełamanie tej kobiecej samowoli
> i dominacji pod warunkiem, że faceci przestaną się bać porzucenia i
> odstawienia od babskiego miodu, czyli od seksu. Bo tym właśnie kobiety
> straszą swoich zniewolonych partnerów poniżanych dodatkowo przez
> wszystkie instytucje matriarchalnego społeczeństwa nastawione i
> przeznaczone do utrzymania matriarchatu.

Jak sobie wyobrażasz tzw idealny związek mężczyzna-kobieta? Sorry za
wyrażenie, ale Ty przedstawiasz swoja sytuację jakbyś był z partnerką w
stanie wojny. I to zdaje się ona ją wygrała, a więc uważasz że każda
babka to harpia która tylko dybie na cnotę faceta.

>
>
>>>> Naprawdę sądzisz że kopulacja rodziców na oczach dziecka i
>>>> wyjaśnienia mu tego że jest efektem takich ich zachowań, coś w
>>>> nim zmieni, że będzie inny (mądrzejszy, głupszy, lepszy, gorszy,
>>>> bardziej świadomy, mniej świadomy itd) od rówieśników
>>>> wychowywanych "tradycyjnie"?
>
>>>
>
>> Owszem, ale do pewnej wiedzy to trzeba dorosnąć. A daj już spokój z
>> tym rzekomym podejmowaniem suwerennych decyzji przez człowieka. Nie
>> te czasy, nie te obyczaje. Oczywiście nie chodzi mi tu o te NAPRAWDĘ
>> suwerenne decyzje w stylu "być albo nie być", a o duperele w stylu
>> zakładać pas bezpieczeństwa w aucie czy nie zakładać, przechodzić na
>> emeryturę czy nie przechodzić, udrzeć psa czy nie.. Co tu wczesna
>> edukacja seksualna dziecka może zmienić w jego dorosłym życiu?
>
> Fromm'owskie "Mieć czy być" albo Szekspirowskie "Być albo nie być" stają
> się śmiertelnie ważne i poważne szczególnie teraz gdyż nie do końca
> świadomy gatunek homo sapiens stanął na rozdrożu i musi dokonać wyboru:
> albo zmieni metodę wychowawczą albo zginie. To znaczy właściwie już
> zginął gdyż na jego miejsce wkracza Człowiek Świadomy z nową metodą
> wychowywania dzieci, metoda BEZ ZAKAZU. Bo zakaz to nieświadoma przemoc,
> która jest przyczyną powstawania i rozrastania się dziecięcej traumy
> pierwotnej, zalążka wszystkich chorób psychicznych i somatycznych oraz
> patologicznych zachowań społecznych. Homo sapiens odchodzi do lamusa
> historii Życia, historii Świadomości.
>

Chyba każdy myślący człowiek widzi konieczność zmian, tylko kto by to
miał zrobić, i w jakim zakresie? Przynajmniej w Polsce taki się bajzel
zrobił że w niedawnej debacie telewizyjnej prof prawa Modzelewski
powiada że na większości aktów prawnych wprowadzanych w Polsce nie ma
podpisów autorów. Nawet nie sposób ich wskazać... A Ty tu o REWOLUCJI w
wychowywaniu..

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


28. Data: 2017-05-23 09:58:45

Temat: Re: Czy ludzie są winni samouwięzienia?
Od: Trybun <c...@j...ru> szukaj wiadomości tego autora

W dniu 2017-05-21 o 17:13, LeoTar Gnostyk pisze:
>
>> Nic tu nie zrobimy, jesteśmy po prostu tak a nie inaczej
>> zaprogramowani. Błędne wyobrażenie Ikselki (i zresztą wielu innych
>> ludzi) polega na tym że nie szukają szamba i ludzkiego brudu tam
>> gdzie one rzeczywiście rezydują a w miejscach gdzie przebywają ich
>> ofiary.
>
> Od samego Wielkiego Początku, kiedy Stwórca, czyli Świadomość,
> decydował się rozpocząć dzieło Stworzenia podejmował różne próby
> "przeprogramowania" samego siebie. Ale ze względu na niedostatki
> komunikacyjne jego ewolucyjne wytwory nie były w stanie wystarczająco
> jednoznacznie się ze sobą komunikować w celu wymiany doświadczeń.
> Świadoma wymiana doświadczeń i analiza efektów tych doświadczeń jest
> podstawą do stworzenia bytu doskonałego, który nie będzie groził
> zagładą samemu sobie. Człowiek jest najwyższą i najlepiej
> zorganizowaną materialną emanacją (form) Bytu, która stworzyła język
> umożliwiający prawie doskonała komunikację. Z jednym zastrzeżeniem, że
> ten sposób komunikacji umożliwia również oszukiwanie w celu
> podniesienia swojej wartości. Dyskusja jest próbą poniżenia
> interlokutora, który poczuje się gorzej gdy zabraknie mu już
> argumentów. A więc dyskusja służy nie tylko lepszemu wytłumaczeniu i
> zrozumieniu dyskutowanej kwestii ale również podniesieniu własnej
> wartości czyli chwilowemu uwolnieniu się od kompleksu Edypa/Elektry,
> zjawiskom, które wpisane są w rozwój form Życia (Świadomości) czyli
> ewolucji w przestrzeni stanów Świadomości. Jest więc ewolucja
> poszukiwaniem doskonałości (albo doskonałej materialnej emanacji)
> przez Byt (Świadomość). A ponieważ najwyższą formą Bytu jest stan
> Absolutu więc i celem ewolucji Świadomości jest stan jej całkowitego
> (absolutnego) poznania, samopoznania. Poszczególne stany Świadomości
> znajdujące swoją reprezentację w postaci różnych form (materializacja
> idei) są efektami poszukiwań prowadzonych przez Świadomość
> doświadczającą sama ze sobą, i są budowane (stwarzane) na bazie
> wcześniejszych doświadczeń (zgromadzonych w Świadomości informacji)
> wzbogacanych refleksją, która jest unikalną cechą organizmów żywych.
> Poszukiwanie, przez Świadomość, rozwiązania doskonałego czyli stanu
> Absolutu jest dążeniem do pozbycia się szamba.
>

Oj, nie zgadzam się z tezą że dyskusja to głównie chęć poniżenia
adwersarza. W bardzo dużo przypadkach normalny człowiek już nie może
milczeć gdy słyszy różne banialuki czy wręcz idiotyzmy. A więc motywy ma
jak najbardziej słuszne.

No nie powiem - teoria Świadomości jako Stwórcy/Twórcy ma sporą dozę
prawdopodobieństwa. Gdybym nie miał własnej teorii w tym temacie, to
niewykluczone że stałbym się wyznawcą "Świadomości".

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


29. Data: 2017-05-23 10:17:32

Temat: Re: Czy ludzie są winni samouwięzienia?
Od: LeoTar Gnostyk <l...@l...net> szukaj wiadomości tego autora

Trybun pisze:
> W dniu 2017-05-21 o 17:13, LeoTar Gnostyk pisze:

>>> Nic tu nie zrobimy, jesteśmy po prostu tak a nie inaczej
>>> zaprogramowani. Błędne wyobrażenie Ikselki (i zresztą wielu
>>> innych ludzi) polega na tym że nie szukają szamba i ludzkiego
>>> brudu tam gdzie one rzeczywiście rezydują a w miejscach gdzie
>>> przebywają ich ofiary.

>> Od samego Wielkiego Początku, kiedy Stwórca, czyli Świadomość,
>> decydował się rozpocząć dzieło Stworzenia podejmował różne próby
>> "przeprogramowania" samego siebie. Ale ze względu na niedostatki
>> komunikacyjne jego ewolucyjne wytwory nie były w stanie
>> wystarczająco jednoznacznie się ze sobą komunikować w celu wymiany
>> doświadczeń. Świadoma wymiana doświadczeń i analiza efektów tych
>> doświadczeń jest podstawą do stworzenia bytu doskonałego, który
>> nie będzie groził zagładą samemu sobie. Człowiek jest najwyższą i
>> najlepiej zorganizowaną materialną emanacją (form) Bytu, która
>> stworzyła język umożliwiający prawie doskonała komunikację. Z
>> jednym zastrzeżeniem, że ten sposób komunikacji umożliwia również
>> oszukiwanie w celu podniesienia swojej wartości. Dyskusja jest
>> próbą poniżenia interlokutora, który poczuje się gorzej gdy
>> zabraknie mu już argumentów. A więc dyskusja służy nie tylko
>> lepszemu wytłumaczeniu i zrozumieniu dyskutowanej kwestii ale
>> również podniesieniu własnej wartości czyli chwilowemu uwolnieniu
>> się od kompleksu Edypa/Elektry, zjawiskom, które wpisane są w
>> rozwój form Życia (Świadomości) czyli ewolucji w przestrzeni
>> stanów Świadomości. Jest więc ewolucja poszukiwaniem doskonałości
>> (albo doskonałej materialnej emanacji) przez Byt (Świadomość). A
>> ponieważ najwyższą formą Bytu jest stan Absolutu więc i celem
>> ewolucji Świadomości jest stan jej całkowitego (absolutnego)
>> poznania, samopoznania. Poszczególne stany Świadomości znajdujące
>> swoją reprezentację w postaci różnych form (materializacja idei)
>> są efektami poszukiwań prowadzonych przez Świadomość
>> doświadczającą sama ze sobą, i są budowane (stwarzane) na bazie
>> wcześniejszych doświadczeń (zgromadzonych w Świadomości informacji)
>> wzbogacanych refleksją, która jest unikalną cechą organizmów
>> żywych. Poszukiwanie, przez Świadomość, rozwiązania doskonałego
>> czyli stanu Absolutu jest dążeniem do pozbycia się szamba.

> Oj, nie zgadzam się z tezą że dyskusja to głównie chęć poniżenia
> adwersarza. W bardzo dużo przypadkach normalny człowiek już nie może
> milczeć gdy słyszy różne banialuki czy wręcz idiotyzmy. A więc
> motywy ma jak najbardziej słuszne.

Spójrz na Dawkinsa kiedy dyskusja przybiera niekorzystny dla niego
obrót. Niekorzystny w tym sensie, że przestaje on być górą a jego
argumenty ktoś obali lub podważy. Wyłazi z niego małe, skrzywdzone dziecko.


> No nie powiem - teoria Świadomości jako Stwórcy/Twórcy ma sporą dozę
> prawdopodobieństwa. Gdybym nie miał własnej teorii w tym temacie, to
> niewykluczone że stałbym się wyznawcą "Świadomości".

Może więc podzielisz się własnymi przemyśleniami...?
Nie ma się czego wstydzić... Jeżeli jesteś poszukiwaczem musisz być
odporny na śmiech gawiedzi.


--
Pozdrawiam
LeoTar Gnostyk

Świat według LeoTar'a - http://leotar.net/
Pomoc wzajemna jako czynnik rozwoju-Piotr Kropotkin

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


30. Data: 2017-05-23 10:21:10

Temat: Re: Czy ludzie są winni samouwięzienia?
Od: "Chiron" <c...@t...ja> szukaj wiadomości tego autora


Użytkownik "LeoTar Gnostyk" <l...@l...net> napisał w wiadomości
news:og0r7i$kr8$1@portraits.wsisiz.edu.pl...

> Spójrz na Dawkinsa kiedy dyskusja przybiera niekorzystny dla niego
> obrót. Niekorzystny w tym sensie, że przestaje on być górą a jego
> argumenty ktoś obali lub podważy. Wyłazi z niego małe, skrzywdzone
> dziecko.

A potrafisz to odnieść do siebie? Jeśli uznasz to za złośliwość- nie
odpowiadaj...

--
Chiron

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


 

strony : 1 . 2 . [ 3 ] . 4 . 5


« poprzedni wątek następny wątek »


Wyszukiwanie zaawansowane »

Starsze wątki

Reklamy dobre i złe
DejaVu
Franciszek: "Duchowe osierocenie to rak degradujący duszę"
Ziemkiewicz o szopce...
Saryryk o szopce...

zobacz wszyskie »

Najnowsze wątki

Diduszko - pierwsza ofiara pisoskiego rezymu
Nobel dla Lenina!
Pozostaje pytanie, co z takim tekstem zrobić?
Autorasizm. Antypolonizm.
YouTube: Jestem w WOLNYM związku i WIERZĘ w Boga

zobacz wszyskie »



  X   Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.   X