Senior.pl - aktywni w każdym wieku

Strona główna Grupy pl.sci.medycyna przeciąg

Grupy

Szukaj w grupach

 

przeciąg

Ilość wypowiedzi w tym wątku: 33


« poprzedni wątek następny wątek »


21. Data: 2006-06-19 07:47:07

Temat: Re: przeciąg
Od: "Mermaind" <j...@p...onet.pl> szukaj wiadomości tego autora

Użytkownik "RobertSA" <n...@a...invalid> napisał w wiadomości
news:e75fvd$it5$1@opal.icpnet.pl...

> Wracajac do tematu watku, tez chetnie poczytalbym jakies publikacje oparte
> na badaniach empirycznych dotyczace najbardziej popularnych (w znaczeniu
> "czestych" i "obiegowych" zarazem) zachowan sprzyjajacych przeziebieniom
> itp.: przeciagi wlasnie, nienoszenie czapki i inne czynniki odziezowe.

Też jestem ciekawa.
Temat przeciągów intryguje mnie od chwili, gdy zaczęłam trzymać non-stop
otwarty lufcik. W naszym starym bloku nie można było przykręcić grzejników
(takie stare, rozpadające się, strach dotkąć, pokrętła urwane). Grzali jak
wściekli, nieszczelne okna nie pomagały. Nie było może zbyt gorąco (tak na
krótki rękawek), ale jak tylko przychodził sezon grzewczy, moje dzieciaki
momentalnie zaczynały chorować.
Od kiedy trzymałam otwarty lufcik, po mieszkaniu hulały przeciągi, ja rano
chodziłam w dwóch swetrach - a dzieciaki zdrowe. Żadnych przeziębień :)))
No, może troszkę, ale zdrowiały normalnie i szybko.

Inna sprawa, że z ulgą przywitałam remont i wymianę regulatorów do
grzejników. Nie wiem, jak dzieciaki, ale ja marzłam.

Nie wyobrażam też sobie jazdy w gorąc bez otwartych okien. Mam uczucie
niedoboru tlenu ;) Zdziwiłam się więc, gdy znajomy jechał w upał przy
zamkniętych oknach ze względu na dziecko (jakiś roczek)... Zawsze wydawało
mi się, że ten gorąc bardziej im zaszkodzi...

Pozdrawiam
Jola


› Pokaż wiadomość z nagłówkami


22. Data: 2006-06-19 09:39:05

Temat: Re: przeciąg
Od: "Marek Li" <M...@o...pl> szukaj wiadomości tego autora

Użytkownik "RobertSA" <n...@a...invalid> napisał w wiadomości
news:e75fvd$it5$1@opal.icpnet.pl...

> Chlodniej bedzie tylko wowczas, jesli temp. zewnetrzna jest nizsza niz
> wewnetrzna. Jesli w mieszkaniu/domu jest 25C, a na dworze 28C, to
> otwarcie okna od strony nieslonecznej nie obnizy temperatury w
> pomieszczeniu, a przeciwnie. W okresach upałów polecam wietrzyc w
> porach, kiedy temp. na dworze spadnie ponizej temp. pomieszczenia,
> czyli glownie w nocy i rano. Nastepnie nalezy pomieszczenie odizolowac
> przez domkniecie okien, i oczywiscie starannie oslaniac przez
> promieniowaniem slonecznym.
> W ten sposob w pomieszczeniu utrzyma sie w miare niska temperatura.

Tyle to ja też wiem:-) Ustawie okien mam takie, ze dokładnie część
wychodzi na północ, i mozna je mieć od prawie samego rana otwarte, bo
jest tam zawsze cień i chłód. I na zewnatrz od północy mam chłodniej niz
w domu.

> Wracajac do tematu watku, tez chetnie poczytalbym jakies publikacje
> oparte na badaniach empirycznych dotyczace najbardziej popularnych (w
> znaczeniu "czestych" i "obiegowych" zarazem) zachowan sprzyjajacych
> przeziebieniom itp.: przeciagi wlasnie, nienoszenie czapki i inne
> czynniki odziezowe. Wydawaloby sie, ze takie badania powinny byc
> szeroko prowadzone ze wzgledu na powszechnosc wystepowania takich
> czynnikow. Czy s??

Nie słyszałem:-)
--
Marek Li

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


23. Data: 2006-06-19 19:06:36

Temat: Re: przeciąg
Od: "RobertSA" <n...@a...invalid> szukaj wiadomości tego autora

Mermaind wrote:

> Nie wyobrażam też sobie jazdy w gorąc bez otwartych okien. Mam uczucie
> niedoboru tlenu ;) Zdziwiłam się więc, gdy znajomy jechał w upał przy
> zamkniętych oknach ze względu na dziecko (jakiś roczek)... Zawsze
> wydawało mi się, że ten gorąc bardziej im zaszkodzi...

Wiele znanych mi osób uskarza sie na dolegliwosci zwane popularnie
"zawianiem" po jezdzie samochodem z otwartym oknem. Wydaje mi sie, ze tez ze
2 razy tego doswiadczylem. Za czesto nie probuje i tez jezdze przy
zamknietych, z nawiewem lub klimatyzacja, w zaleznosci od temp. i
naslonecznienia. Wyloty skierowuje z reguly na sufit, tak dziala najlepiej,
wydaje mi sie.
Przy okazji - jazda w trasie z otwartym oknem wydatnie zwieksza zuzycie
paliwa, przy wyzszych predkosciach podobno bardziej niz (nowoczesna)
klimatyzacja.



› Pokaż wiadomość z nagłówkami


24. Data: 2006-06-19 19:28:44

Temat: Re: przeciąg
Od: "Mermaind" <j...@p...onet.pl> szukaj wiadomości tego autora

"RobertSA" <n...@a...invalid> wrote in message
news:e76slb$e06$1@opal.icpnet.pl...
> Wiele znanych mi osób uskarza sie na dolegliwosci zwane popularnie
> "zawianiem" po jezdzie samochodem z otwartym oknem.

No to współczuję, bo ja dla odmiany "umieram" przy zamkniętych oknach w
upał. Niedawno jechałam pociągiem - okno zamknięte - przeszkadzało
pasażerom. Nic nie mówili, ale zamknęli jak wyszłam z przedziału ;) (mogli
coś powiedzieć). Po godzinie byłam zmęczona i padnięta, a dzieciaki
rozdrażnione. Na szczęście mimo wszystko zdecydowano się na uchylenie okna.
Zresztą i tak większość przeciągu waliła na mnie ;) Od razu humory nam
wróciły :)))

> Przy okazji - jazda w trasie z otwartym oknem wydatnie zwieksza zuzycie
> paliwa, przy wyzszych predkosciach podobno bardziej niz (nowoczesna)
> klimatyzacja.

Ja nie znoszę tego szumu i hałasu. Otwieramy głównie w mieście, a na trasie
w upały pozostają nam tylko wyjazdy o 4 rano - przynajmniej dopóki nie
dorobimy się samochodu z klimatyzacją.

Osobiście sądzę, że przeciąg nie wpływa na tzw. przeziębienie. Widzę jednak,
że nie wszystkim służy... A szkoda.

Pozdrawiam
Jola


› Pokaż wiadomość z nagłówkami


25. Data: 2006-06-19 19:31:00

Temat: Re: przeciąg
Od: "Norbert" <a...@w...gazeta.pl> szukaj wiadomości tego autora

> Przy okazji - jazda w trasie z otwartym oknem wydatnie zwieksza zuzycie
> paliwa, przy wyzszych predkosciach podobno bardziej niz (nowoczesna)
> klimatyzacja.

W pogromcach mitow na discovery obalali ten mit i niby obalili, tyle tylko
ze test byl przy niskiej predkosci (czasami ich testy sa bezsensowne).
Powyzej 100 km/h lepiej okna zamykac jesli chce sie oszczedzac ;)

--
Pozdrawiam Norbert :-)

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


26. Data: 2006-06-19 23:24:56

Temat: Re: przeciąg
Od: Kaja <k...@n...ma.wp.pl> szukaj wiadomości tego autora

Mermaind napisał(a):

> Osobiście sądzę, że przeciąg nie wpływa na tzw. przeziębienie. Widzę jednak,
> że nie wszystkim służy... A szkoda.

Na przeziębienie może nie wpływa, ale na chory kręgosłup szynny to już
tak. Też lubię otwarte okno, ale żeby przeciągu nie było.


--
Kaja

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


27. Data: 2006-06-19 23:50:32

Temat: Re: przeciąg
Od: "Norbert" <a...@w...gazeta.pl> szukaj wiadomości tego autora

> Na przeziębienie może nie wpływa, ale na chory kręgosłup szynny to już
> tak. Też lubię otwarte okno, ale żeby przeciągu nie było.

Znaczy ze ten przeciag wplywa na ta dyskopatie, zwyrodnienie kregow, czy co
tam jeszcze??

--
Pozdrawiam Norbert :-)

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


28. Data: 2006-06-20 00:40:15

Temat: Re: przeciąg
Od: Kaja <k...@n...ma.wp.pl> szukaj wiadomości tego autora

Norbert napisał(a):
>> Na przeziębienie może nie wpływa, ale na chory kręgosłup szyjny to już
>> tak. Też lubię otwarte okno, ale żeby przeciągu nie było.
>
> Znaczy ze ten przeciag wplywa na ta dyskopatie, zwyrodnienie kregow,

Boli mnie potem bardzo głowa i kawałek szyi. Czasami, jak nie wychodzę z
domu to smaruję nawet żelem fastum (od miejsca głowa/szyja). Jak nie mam
Fastum w domu to spirytusem kamforowym i okręcam jakims szalikiem szyję.
Pomaga.
Zdarza mi się to szczególnie jak są upały.

czy
> co tam jeszcze??

Tego to już nie wiem.


--
Kaja

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


29. Data: 2006-06-20 07:38:20

Temat: Re: przeciąg
Od: <j...@n...pl> szukaj wiadomości tego autora


Użytkownik "Kaja" <k...@n...ma.wp.pl> napisał w wiadomości
news:e77g9v$37m$1@nemesis.news.tpi.pl...
Norbert napisał(a):
>> Na przeziębienie może nie wpływa, ale na chory kręgosłup szyjny to już
>> tak. Też lubię otwarte okno, ale żeby przeciągu nie było.
>
> Znaczy ze ten przeciag wplywa na ta dyskopatie, zwyrodnienie kregow,

Boli mnie potem bardzo głowa i kawałek szyi. Czasami, jak nie wychodzę z
domu to smaruję nawet żelem fastum (od miejsca głowa/szyja). Jak nie mam
Fastum w domu to spirytusem kamforowym i okręcam jakims szalikiem szyję.
>
Tak, nie tylko Góralowi pomaga fastum.
Ale jak się czyta posty w temacie "przeciąg", zastanawiam się czy nie ma tak
jakiegoś wkładu producent okien (szczególnie uchylnych"...:)))
Pozdrawiam Jurek M.
>



Choroba zwyrodnieniowa



Objawy choroby zwyrodnieniowej występują znacznie wcześniej niż
objawy choroby wieńcowej czy miażdżycy. Objawy te poprzedzają zachorowanie
na niewydolność wieńcową o kilka lat u mężczyzn i kilkanaście u kobiet.

Przyczyną choroby jest określone nieprawidłowe odżywianie.
Tkanka łączna znajduje się w każdym narządzie, a kolagen stanowi ponad jedną
trzecią ogólnego białka w ustroju.

Kości nie są zrobione z wapnia czy fosforu. Kości składają się
głównie z białka. Przyczyną choroby są zmiany w białkach. Przyczyna tych
zmian jest niedobór w pożywieniu białek o składzie chemicznym zbliżonym do
białek kości. Chlebem, coca-colą, jabłkami, cukrem, miodem, budyniem,
jarzynami człowiek na pewno nie może "zreperować" uszkodzonych stawów. Jeśli
zjada te produkty, to nie zjada tych, które zjadać powinien, czyli
chrząstek, wiązadeł, i powięzi, jeśli nie zjada tych, które zjadać powinien,
to w organizmie musi brakować składników do budowy i "remontu" stawów i
kości oraz całej tkanki łącznej. Brakuje też wartościowej energii. Same
części do budowy domu nie wystarczą. Do jego remontu również potrzebna jest
energia.

Najwięcej ludzi choruje na chorobę zwyrodnieniową stawów. Jest
ona najczęstszym powodem niezdolności do pracy w Polsce jej koszty społeczne
są największe w stosunku do każdej innej choroby. U około 90% chorych na
zaawansowaną chorobę zwyrodnieniową występuje równolegle nadciśnienie,
powszechna jest otyłość i nadwaga, częsta cukrzyca typu II, kamica
wątrobowa, żylaki, łuszczyca i inne choroby.

Przyczyną tych wszystkich chorób jest nieprawidłowe odżywianie.
Czy można się z tej choroby wyleczyć? Oczywiście, że można. Na szczęście
chrząstki i kości nie mają nerwów, zatem nie bolą. Boli okostna, wiązadła,
powięzi i inne części tkanki łącznej. A te można "wyremontować".

Często bywa tak, że zmiany radiologiczne stawów kończyn czy
kręgosłupa są bardzo duże, a chory nie odczuwa żadnych dolegliwości. Często
bywa odwrotnie. Liczne i różnorodne zabiegi stosowane w "leczeniu" choroby
zwyrodnieniowej działają głównie przez poprawę ukrwienia (odżywienia)
tkanek, na które są stosowane. Ten sam zabieg, tak samo stosowany, u chorego
na tę samą chorobę może przynieść poprawę, może nie dać żadnej poprawy, może
też zaszkodzić. Poprawa ukrwienia (zaopatrzenia) w jednym miejscu, musi
spowodować pogorszenie ukrwienia (zaopatrzenia) w innym. Bez zmiany modelu
żywienia inaczej być nie może.

Natomiast po wprowadzeniu żywienia optymalnego prawie wszystkie
zabiegi poprawiające ukrwienie działają korzystnie w chorobie
zwyrodnieniowej. Przy dużych zmianach zwyrodnieniowych należy zwiększyć
spożycie żółtek, szpiku, bardzo gęstych rosołów, nóg cielęcych i
wieprzowych, chrząstek, flaczków, salcesonów. Trzeba dostarczyć pewien
nadmiar "części zamiennych" i energii dla narządów najbardziej chorych i to
takich części, których nie "zrabuje" mózg (czyli rząd) czy inne
uprzywilejowane w zaopatrzeniu tkanki.

Wówczas ustępowanie bólów, obrzęków, zniekształceń kości i
stawów jest bardzo szybkie. Czy samo typowe żywienie optymalne prowadzi do
wyleczenia choroby zwyrodnieniowej? Oczywiście tak, ale trwa nieco dłużej. Z
nagłej i korzystnej poprawy zaopatrzenia w organizmie (jak i w
społeczeństwie) w pierwszej kolejności najwięcej korzystają te tkanki czy
narządy (grupy zawodowe, społeczne), które dysponują środkami i sposobami na
przechwycenie najlepszych źródeł energii i najlepszych "części zamiennych".
To, co jest najlepsze dla tkanki łącznej, wcale nie jest najlepsze dla mózgu
i odwrotnie. Mózg zawsze się wyżywi, pod warunkiem że dba o tych, którzy go
zaopatrują. Niestety mózg u człowieka nieprawidłowo żywionego postępuje tak,
jak każdy rząd w biednym i głupim kraju. Nie dba o tych, którzy go
zaopatrują, ani o tych, którzy wytwarzają "części zamienne" i energię. W tym
przypadku

powstaje miażdżyca, która kończy się krwotokiem, zakrzepem lub zatorem.
Człowieka, mówiąc językiem potocznym, trafia szlag, a językiem
staropolskim - apopleksja.

Człowiek często przy tym umiera, staje się inwalidą przykutym do
wózka lub wędruje po świecie z laską, powłócząc nogą, z przykurczoną i zimną
niesprawną ręka, czasem nie może mówić, prawie zawsze jego umysł ulega
znacznej degradacji. Największej u tych, którzy, uprzednio chorzy na
nadciśnienie, po wylewie mają ciśnienie bardzo niskie, mniej u tych, u
których po wylewie ciśnienie spada niewiele.

Ludzie chorzy przeważnie wybierają takie metody leczenia swojej
choroby, które pomóc im nie mogą, ale, w które wierzą dlatego tak wielu
różnych uzdrowicieli tak dobrze prosperuje, dlatego nasz naród staje się
coraz to bardziej chory.

A przecież, gdyby rządzący mieli odrobinę rozsądku, nie byłoby
nic prostszego, jak sprawdzić stosowane metody leczenia. Zebrać grupy
chorych na różne choroby, zapytać ich jak chcą się leczyć, zbadać ich stan
zdrowia, powtórzyć badania po pół roku. Można będzie wtedy określić, które
metody są najlepsze w danej chorobie, które nie pomagają, a które szkodzą.
Przecież dokładnie w ten sposób człowiek postępuje we wszystkich rodzajach
swej działalności. Czy nie powinien w stosunku do siebie?

Często metodą stosowaną w chorobie zwyrodnieniowej są różne
ćwiczenia fizyczne. Jeżeli jakiś staw boli, to zawsze oznacza, że powiadamia
w ten sposób organizm: zostaw mnie w spokoju. Czy można tak staw ćwiczyć "na
siłę" niezależnie od nasilania się bólu przy ruchach.

Wyniki będą różne, ale wyników dobrych może byż niewiele. Ruch
poprawia ukrwienie. Ale ruch często nasila postęp choroby. Poprzednio
napisałem, że u tragarzy choroba zwyrodnieniowa występuje w 98 - 100%, ale
nie występuje zupełnie u tragarzy pakujących wszak - mięso w chłodzie i
wilgoci. Tak samo jest w przypadku Eskimosów. Żywiąc się mięsem i tłuszczem
zwierzęcym ich organizmy są odporne na schorzenia układu kostnego.

Jak to jest z tymi ćwiczeniami? Każdy ruch jest dla człowieka
pożyteczny tylko wówczas, gdy wynika on z wewnętrznej potrzeby i organizmu.
Ruch wymuszony często szkodzi. Nie tylko na stawy. Po wprowadzeniu żywienia
optymalnego trzeba zacząć się ruszać, gdy tylko ustąpią lub znacznie się
zmniejszą bóle w stawach. Żywienie optymalne szybko i znacznie zmniejsza u
człowieka wrażliwość na ból. Ma to miejsce już po kilku dniach. W chorobie
Buergera silne bóle spoczynkowe ustępują średnio po 7 dniach. Przy dużym
nadciśnieniu, chorobie wieńcowej, niewydolności krążenia, ćwiczenia należy
rozpocząć po ustąpieniu objawów tych chorób, czyli po kilku tygodniach. Jak
należy się ruszać? Tak, aby to było przyjemne. A to zależy od wieku, wagi,
rodzaju choroby czy chorób, spacery i marsze są prawie zawsze dobre. Przy
zmianach w stawach biodrowych korzystna będzie jazda na rowerze. Gdy nasza
sprawność poprawi się na tyle, że będziemy mogli biegać - to biegajmy!

Dobra jest gimnastyka szwedzka. Gdy nie mamy możliwości pływać
czy biegać, zawsze możemy robić przysiady. Zacząć od 10 - 20, stopniowo
zwiększać dawkę do 100 i więcej. Jest to ćwiczenie bardzo korzystne dla
naszego serca. Przy optymalnym żywieniu jest korzystne dla stawów nóg. Przy
żylakach podudzi dobrze jest ćwiczyć wspinanie na palce, również stopniowo
zwiększając ich liczbę.

Napisałem już, że prawie każdy może wyleczyć się z choroby
zwyrodnieniowej, żyć bez bólu, być sprawnym. Ale zawsze są wyjątki. Przy
zupełnym zniszczeniu chrząstek stawowych, gdy szpara stawu zanika, a kość
trze o kość przy ruchach, to takie zmiany cofnąć się nie mogą. Dotyczy to
najczęściej stawów biodrowych i kolanowych. Natomiast inne zmiany cofają
się. Szybko ustępują lub zmniejszają zniekształcenia stawów rąk, łokci,
innych stawów. Pacjenci pytają mnie często, po jakim czasie człowiek chory
na chorobę zwyrodnieniową może poczuć się zdrowy? To zależy od wieku, wagi,
rodzaju pracy i zaawansowania choroby.

Choroba zwyrodnieniowa jest głównym czynnikiem ryzyka w chorobie
wieńcowej. Występuje prawie zawsze u wszystkich chorych na chorobę wieńcową.
Wyprzedza zachorowanie na chorobę wieńcową wiele lat. Gdy zauważysz objawy
choroby zwyrodnieniowej, prawie na pewno po latach zachorujesz na chorobę
wieńcową.

Wylecz się z choroby zwyrodnieniowej, a przy okazji będziesz
wiedział, że choroba wieńcowa i zawał ci nie grozi. Oczywiście tylko
wówczas, gdy będziesz stosował żywienie optymalne.

Spotkałem sporo osób, które po wyleczeniu się z różnych chorób
miały bardzo niskie OB. mało tego, dość często OB. wynosiło 0. w literaturze
nigdy nie opisywano (poza nielicznymi chorobami) przypadków, aby OB. było u
człowieka ) (zero). Czy to dobrze, czy źle? To bardzo dobrze! W związkach
odpowiedzialnych za OB. u człowieka znajdują się związki bezpośrednio
odpowiedzialne za starzenie się człowieka. OB. wzrasta najbardziej u chorych
na choroby powodujące szybkie starzenie, takie jak gościec przewlekły
postępujący, choroba Bechterewa, wiele nowotworów, tak zwane kolagenozy. Im
tych związków we krwi jest mniej, tym lepiej. Gdy OB. = 0 jest najlepiej.














› Pokaż wiadomość z nagłówkami


30. Data: 2006-06-20 16:05:14

Temat: Re: przeciąg
Od: Kaja <k...@n...ma.wp.pl> szukaj wiadomości tego autora

j...@n...pl napisał(a):

> Ale jak się czyta posty w temacie "przeciąg", zastanawiam się czy nie ma tak
> jakiegoś wkładu producent okien (szczególnie uchylnych"...:)))

W autobusach pewnie tak, ale w domach to ludzie sobie regulują powietrze.

> Choroba zwyrodnieniowa
>
>
>
> Objawy choroby zwyrodnieniowej występują znacznie wcześniej niż
> objawy choroby wieńcowej czy miażdżycy. Objawy te poprzedzają zachorowanie
> na niewydolność wieńcową o kilka lat u mężczyzn i kilkanaście u kobiet.
>
> Przyczyną choroby jest określone nieprawidłowe odżywianie.
> Tkanka łączna znajduje się w każdym narządzie, a kolagen stanowi ponad jedną
> trzecią ogólnego białka w ustroju.

Bzdura. W Afryce może tak jest, ale nie w Polsce.
Ja miałam kiedyś mały wypadek samochodowy i stąd ta dyskopatia szyjna.
Funkcjonuję całkiem normalnie, tylko muszę uważać na przeciagi.

--
Kaja

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


 

strony : 1 . 2 . [ 3 ] . 4


« poprzedni wątek następny wątek »


Wyszukiwanie zaawansowane »

Starsze wątki

plamienia i hormony
Trochę o reklamach leków i stanie wiedzy medycznej społeczeństwa
odksztuszanie krwią
Ból kolana.
ortopeda - Bydgoszcz - poszukiwany

zobacz wszyskie »

Najnowsze wątki

Mrożone cytryny?
ezdrowie.gov.pl
Prawa dłoń zdrętwiała od tygodnia
Re: MASTURBATOR Judge James J. Lombardi
Papierosy i guma do żucia

zobacz wszyskie »

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.   X