| « poprzedni wątek | następny wątek » |
1. Data: 2000-09-27 07:33:44
Temat: Odp: Doniczki (bylo, ale ja sie dalej upieram przy swoim)
Użytkownik Gamon' <r...@h...com> w wiadomooci do grup dyskusyjnych
napisał:3...@h...com...
> czesc!
>
> Temat juz byl poruszany. Doniczki pokrywaja sie wstrentym bialym i
> bezowym nalotem. Jest coraz gorzej. Gdyby bylo tego "co nieco", to moze
> nawet wygladaloby ciekawie, ale tak... Doniczki, zgdonie z rada, byly
> moczone najpierw w wodzie, ale nic im to nie pomoglo. Przecieranie co
> jakis czas tez n9e daje zadnego efektu (bez wzgledu na to, czy robe to
> kranowa czy woda przegotowana). Czy mzona jakos temu zaradzic? Acha, to
> sa doniczkiw trakcie eksploatacji, wiec zadne moczenie nie wchodzi w gre
> - jedynie przetarcie czyms, co nie zaszkodzi roslinkom.
Jesli upierasz sie przy glinainych doniczkach, a woda do podlewania zawiera
zwiazki wapna (kranówa!), to pozostaje tylko zalozenie oslonek na doniczki.
Kryszataly soli sie wytracaja nawet na brzegach plastikowych doniczek i nie
ma na to rady. No chyba ze zaczniemy zmiekczac wode do podlewania, na co
osobiscie sie nie pisze, za duzo tego.
Pozdrawiam, Basia.
› Pokaż wiadomość z nagłówkami
Zobacz także
2. Data: 2000-09-27 07:49:04
Temat: Doniczki (bylo, ale ja sie dalej upieram przy swoim)czesc!
Temat juz byl poruszany. Doniczki pokrywaja sie wstrentym bialym i
bezowym nalotem. Jest coraz gorzej. Gdyby bylo tego "co nieco", to moze
nawet wygladaloby ciekawie, ale tak... Doniczki, zgdonie z rada, byly
moczone najpierw w wodzie, ale nic im to nie pomoglo. Przecieranie co
jakis czas tez n9e daje zadnego efektu (bez wzgledu na to, czy robe to
kranowa czy woda przegotowana). Czy mzona jakos temu zaradzic? Acha, to
sa doniczkiw trakcie eksploatacji, wiec zadne moczenie nie wchodzi w gre
- jedynie przetarcie czyms, co nie zaszkodzi roslinkom.
Pozdrawiam
robal.
› Pokaż wiadomość z nagłówkami
3. Data: 2000-09-27 13:40:43
Temat: Re: Doniczki (bylo, ale ja sie dalej upieram przy swoim)ten nalot trzeba splukac duza iloscia biezacej letniej wody. to nie
zaszkodzi, oczysci glebe z nadmiaru soli mineralnych. oczywiscie trzeba
to robi z wyczuciem, zeby nie wyplukac gleby z doniczki ani nie
zniszczyc jej struktury. delikatnie, pare razy przelac ziemie woda z
prysznica. jesli ten nalot rzeczywiscie tworzy sie szybkoznaczy to ze
masz bardzo twarda wode.zmiekczanie jest konieczne, niestety. kaktusy
nie lubia twardej wody.. polecam tez nabycie filtra weglowego
nakrecanego na kran. oczyszcza wode i nie jest zbyt drogi w
eksploatacji.
Dorota
Gamon' wrote:
>
> czesc!
>
> Temat juz byl poruszany. Doniczki pokrywaja sie wstrentym bialym i
> bezowym nalotem. Jest coraz gorzej. Gdyby bylo tego "co nieco", to moze
> nawet wygladaloby ciekawie, ale tak...
--
Archiwum listy dyskusyjnej pl-rec-ogrody
http://www.newsgate.pl/archiwum/pl-rec-ogrody/
› Pokaż wiadomość z nagłówkami
4. Data: 2000-09-27 14:59:40
Temat: Re: Doniczki (bylo, ale ja sie dalej upieram przy swoim)"basia (Basia Kulesz)" wrote:
> Jesli upierasz sie przy glinainych doniczkach, a woda do podlewania zawiera
> zwiazki wapna (kranówa!), to pozostaje tylko zalozenie oslonek na doniczki.
> Kryszataly soli sie wytracaja nawet na brzegach plastikowych doniczek i nie
> ma na to rady. No chyba ze zaczniemy zmiekczac wode do podlewania, na co
> osobiscie sie nie pisze, za duzo tego.
A jak zmiekczasz?
Pozdrawiam,
robal.
› Pokaż wiadomość z nagłówkami
5. Data: 2000-09-28 05:31:03
Temat: Re: Doniczki (bylo, ale ja sie dalej upieram przy swoim)
Gamon' wrote:
> czesc!
>
> Temat juz byl poruszany. Doniczki pokrywaja sie wstrentym bialym i
> bezowym nalotem. Jest coraz gorzej. Gdyby bylo tego "co nieco", to moze
> nawet wygladaloby ciekawie, ale tak... Doniczki, zgdonie z rada, byly
> moczone najpierw w wodzie, ale nic im to nie pomoglo. Przecieranie co
> jakis czas tez n9e daje zadnego efektu (bez wzgledu na to, czy robe to
> kranowa czy woda przegotowana). Czy mzona jakos temu zaradzic? Acha, to
> sa doniczkiw trakcie eksploatacji, wiec zadne moczenie nie wchodzi w gre
> - jedynie przetarcie czyms, co nie zaszkodzi roslinkom.
>
> Pozdrawiam
> robal.
wszyscy upieraja sie ze to wapno itp. a mnie po prostu doniczki porasta od
zewnatrz plesń (bardzo ladne drogie doniczki) i co traktować je jakims
antyplesniowcem do scian? a co na to roslinka??
pozdro grzesiek
› Pokaż wiadomość z nagłówkami
6. Data: 2000-09-28 06:52:35
Temat: Odp: Doniczki (bylo, ale ja sie dalej upieram przy swoim)
Użytkownik Gamon' <r...@h...com> w wiadomooci do grup dyskusyjnych
napisał:3...@h...com...
> "basia (Basia Kulesz)" wrote:
>
> > Jesli upierasz sie przy glinainych doniczkach, a woda do podlewania
zawiera
> > zwiazki wapna (kranówa!), to pozostaje tylko zalozenie oslonek na
doniczki.
> > Kryszataly soli sie wytracaja nawet na brzegach plastikowych doniczek i
nie
> > ma na to rady. No chyba ze zaczniemy zmiekczac wode do podlewania, na co
> > osobiscie sie nie pisze, za duzo tego.
>
> A jak zmiekczasz?
No wlasnie nie zmiekczam i ten nalot wyskakuje czasami na powierzchni ziemi,
a czasami na brzegach doniczki. Polubilam:-)
Pozdrawiam, Basia.
› Pokaż wiadomość z nagłówkami
7. Data: 2000-09-28 08:38:14
Temat: Re: Doniczki (bylo, ale ja sie dalej upieram przy swoim)>
> Użytkownik Gamon' <r...@h...com> w wiadomooci do grup dyskusyjnych
> napisał:3...@h...com...
> > A jak zmiekczasz?
>
> No wlasnie nie zmiekczam i ten nalot wyskakuje czasami na powierzchni
ziemi,
> a czasami na brzegach doniczki. Polubilam:-)
>
> Pozdrawiam, Basia.
Podlewam przegotowana woda.
Pozdrawiam Krystyna.
› Pokaż wiadomość z nagłówkami
8. Data: 2000-09-28 13:05:04
Temat: Re: Doniczki (bylo, ale ja sie dalej upieram przy swoim)to nic- po prostu odpusc
Uzytkownik "Gamon'" <r...@h...com> napisal w wiadomosci
news:39D1A670.D8E8563A@hotbot.com...
> czesc!
>
> Temat juz byl poruszany. Doniczki pokrywaja sie wstrentym bialym i
> bezowym nalotem. Jest coraz gorzej. Gdyby bylo tego "co nieco", to moze
> nawet wygladaloby ciekawie, ale tak... Doniczki, zgdonie z rada, byly
> moczone najpierw w wodzie, ale nic im to nie pomoglo. Przecieranie co
> jakis czas tez n9e daje zadnego efektu (bez wzgledu na to, czy robe to
> kranowa czy woda przegotowana). Czy mzona jakos temu zaradzic? Acha, to
> sa doniczkiw trakcie eksploatacji, wiec zadne moczenie nie wchodzi w gre
> - jedynie przetarcie czyms, co nie zaszkodzi roslinkom.
>
> Pozdrawiam
> robal.
› Pokaż wiadomość z nagłówkami
9. Data: 2000-10-01 00:49:26
Temat: Re: Doniczki (bylo, ale ja sie dalej upieram przy swoim)Podlewanie: przegotowana, ostudzona woda - znacznie lub calkowicie
"zniecheca"
krysztaly do osadzania sie :))
Osad "zewnetrzny" sprobuj usunac octem,a następnie przetrzyj olejem
doniczki.
Pozdrawiam.
Ewa
Użytkownik Gamon' <r...@h...com> w wiadomooci do grup dyskusyjnych
napisał:3...@h...com...
> "basia (Basia Kulesz)" wrote:
>
> > Jesli upierasz sie przy glinainych doniczkach, a woda do podlewania
zawiera
> > zwiazki wapna (kranówa!), to pozostaje tylko zalozenie oslonek na
doniczki.
> > Kryszataly soli sie wytracaja nawet na brzegach plastikowych doniczek i
nie
> > ma na to rady. No chyba ze zaczniemy zmiekczac wode do podlewania, na co
> > osobiscie sie nie pisze, za duzo tego.
>
> A jak zmiekczasz?
>
> Pozdrawiam,
> robal.
>
› Pokaż wiadomość z nagłówkami
| « poprzedni wątek | następny wątek » |