Data: 2003-06-05 10:37:15
Temat: Odp: [dłuugie][crosspost] kto zatwierdza przedmioty wykladane na danym kierunku na studiach ?
Od: "Ola" <a...@2...pl>
Pokaż wszystkie nagłówki
a czy Pani od Plastyki na pierwszych zajęciach powiedziała ze warunkiem
zaliczenia kursu jest obecnoć na zajęciach? Mają obowiązek powiedzieć o
warunkach zaliczenia na samym początku. Bo jak nie to możesz spróbować w ten
sposób. Raczej dziekan nic nie załatwi oni zwykle nie chcą się mieszać w
sprawy mięzdy wykładowcami a studentami. Musisz spróbować jeszcze raz <bez
nerwów najlepiej> pogadać z Panią od plastyki. To też człowiek może
zrozumie. Nie wiem czy to pomoże ale może się uda? :)
Pozdrawiam
ola
Użytkownik sqrczak <j...@w...pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:3edf11ad$...@n...home.net.pl...
> hej
> jestem w sytuacji nieco podbramkowej i nie mam pojęcia co zrobić
> po kilku latach i kilku zmianach uczelni udało mi się w końcu dobrnąć
> do 5 tego roku na studiach ..
> i pojawił się problem
>
> jestem na wydziale teologicznym ( bez specjalizacji katechetycznej )
> poszedłem na to dla wygimnastykowania głowy , a nie po to , żeby
> indoktrynować później biedne dzieci w szkole
>
> ktoś na tym wydziale wpadł na pomysł, coby zrobić go stricte
> pedagogicznym
> jedne z ćwiczeń na 5 roku nazywają sie - metody plastyczne w
> katechezie
>
> na zajęciach stare konie robiły lampiony , obrazki z ziemniaczanych
> pieczątek i takie inne
>
> z różnych powodów nie pojawiłem się na tych zajęciach ani razu ( od
> podstawówki miałem wstręt do plastyki ) ale pod koniec przyniosłem
> wszystkie prace wymagane do zaliczenia ( zrobiła mi je moja
> niezastąpiona żona )
> i kita
>
> sfrustrowana pani magister powiedziała mi ze nie moze mi zaliczyć i ze
> zaprasza w przyszłym roku
> w pierwszym momencie ogarnęło mnie oszałamiające wcrewienie
> potem przyszedł napad śmiechu
> jak można kazać powtarzać piąty rok 28 letniemu facetowi za to , ze
> nie zaliczył plastyki na wydziale o dumnej nazwie wydział teologiczny
> uw-m w olsztynie ????
>
> myślałem że prodziekan , gość sympatyczny i równy na pozór także
> potraktuje to jako dobry dowcip ..
>
> dzisiaj dowiedziałem się , ze nie interesuje go to i ze mam załatwić
> sprawę z panią od plastyki ...
> ( gadałem z nią dwa razy i nie mam już nerwów żeby próbować jeszcze)
>
> o co mi chodzi ( sory za rozpiskę , ale jestem po rozmowie z
> dziekanem )
> chcę się dowiedzieć , czy jest jakaś instytucja nadzorującą zgodność
> wykładanych przedmiotów z kierunkiem studiów ?
> czy są jakieś szanse na walkę z głupkami którzy karzą mi robić
> lampiony ???
> czy z gory jestem skazany na porażkę ???
>
> ( na zaocznych niestety nie ma indywidualnego trybu studiów )
>
> dzięki z gory za wszelkie sugestie
>
>
|