Data: 2013-10-30 22:38:26
Temat: Re: Heh bywalcy -POddaliście grupę!?
Od: FEniks <x...@p...fm>
Pokaż wszystkie nagłówki
W dniu 2013-10-30 21:58, Qrczak pisze:
> Dnia 2013-10-30 11:18, obywatel FEniks uprzejmie donosi:
>> W dniu 2013-10-30 11:06, Qrczak pisze:
>>> Dnia 2013-10-29 21:29, obywatel FEniks uprzejmie donosi:
>>>> W dniu 2013-10-29 20:06, Qrczak pisze:
>>>>
>>>>> Dlatego pytam.
>>>>> Albowiem z dzieciństwa pamiętam, iż w okolicy ulęgałkami nazywano
>>>>> gruszki*, które _muszą_ poleżeć, żeby stać się bardziej jadalnymi,
>>>>> miękkimi, smacznymi. A nie każde, które z jakichś powodów doczekały
>>>>> ostatniego stadium.
>>>>
>>>> Takoż i ja pamiętam to zjawisko. A słowo znam z niejednych ust
>>>> pokolenia
>>>> przedwojennego. Na pewno nikt tak by nie powiedział o pięknej gruszce
>>>> williamce, czy konferencji.
>>>
>>> W Twojej okolicy (że tak w konwencji pociągnę) dużo spadów (że tak w
>>> konwencji pociągnę) ze wschodu było. Może dlatego.
>>
>> W mojej rodzimej okolicy była tendencja raczej germańska.
>
> Może im naleciało, bo etymologicznie to zdecydowanie niegermańskie.
Germańskie na pewno nie. Chciałam tylko zaznaczyć, że jakichś
szczególnych naleciałości ze wschodu w "moich dziecięcych okolicach" nie
było, a raczej germańskie wihajstry.
>>> O "gugułach" też słyszałaś?
>>
>> Nie.
>
> Ale może Ikselka słyszała....
Teraz mi się skojarzyło, że niedawno koleżanka użyła słowa "gugiełek",
które mnie zaskoczyło, bo nie znałam. Ale ona z "moich dzisiejszych
okolic" pochodzi, a jej rodzina mieć może jakieś wschodnie korzenie.
Może to to samo co te "guguły"?
Ewa
|