Path: news-archive.icm.edu.pl!news.rmf.pl!agh.edu.pl!news.agh.edu.pl!news.onet.pl!not
-for-mail
From: "Vilar" <v...@U...TO.op.pl>
Newsgroups: pl.sci.psychologia
Subject: Re: Temat stary jak świat.
Date: Sun, 7 Mar 2010 14:40:13 +0100
Organization: http://onet.pl
Lines: 99
Message-ID: <hn0ab9$f24$1@news.onet.pl>
References: <a3nm92pn3n8k$.qqgw59uictvc$.dlg@40tude.net>
NNTP-Posting-Host: ciu249.neoplus.adsl.tpnet.pl
X-Trace: news.onet.pl 1267969194 15428 83.31.44.249 (7 Mar 2010 13:39:54 GMT)
X-Complaints-To: n...@o...pl
NNTP-Posting-Date: Sun, 7 Mar 2010 13:39:54 +0000 (UTC)
X-Priority: 3
X-MSMail-Priority: Normal
X-Newsreader: Microsoft Outlook Express 6.00.2900.5843
X-MimeOLE: Produced By Microsoft MimeOLE V6.00.2900.5579
X-RFC2646: Format=Flowed; Original
Xref: news-archive.icm.edu.pl pl.sci.psychologia:519498
Ukryj nagłówki
Użytkownik "XL" <i...@g...pl> napisał w wiadomości
news:a3nm92pn3n8k$.qqgw59uictvc$.dlg@40tude.net...
> To jak to jest/będzie w praktyce, w życiu, z tą głoszoną tutaj ogniście
> tolerancją i otwartością na TĘ inność?
>
> http://www.styl.pl/magazyn/reportaz/news-egzamin-z-t
olerancji,nId,240425
>
> "(...)Gdy ciotka dopytywała: ?ma już dziewczynę??, powiedziałam: wiele.
> Nie
> kłamałam. Koleżanki zawsze się tobą interesowały ? jesteś przystojny. Nie,
> nie wstydzę się ciebie. Jeśli poprosisz, pójdę z tobą na Paradę
> Równości...
> Ale po co to ostentacyjne ?ujawnianie się?? Nikt nie chodzi po ulicy z
> karteczką: ?Jestem niewierząca?, ?Jestem bezpłodna!? itp. Po co ogłaszać
> światu ?jestem inny!?? Wiem, że wyszedłeś ze ślubu koleżanki. Nie mogłeś
> patrzeć na coś, co nigdy nie będzie ci dane.
>
> Chcę, żebyś miał swoje prawa, ale ?małżeństwo??! To słowo jest
> zarezerwowane dla związku kobiety z mężczyzną. Może nazwać to
> ?partnerstwo?? Chciałabym, żebyś miał rodzinę. Przyjdę na twój ślub, nawet
> jeśli miałby być z mężczyzną. Boję się, że zakochasz się w kimś
> nieodpowiednim. Ale już długo jesteś sam. Masz wielu znajomych, chodzisz z
> nimi na imprezy. Dużo pracujesz ? może od czegoś uciekasz? Zastanawiam
> się,
> czy jesteś szczęśliwy? Nie pytam, bo uznasz, że matka się wtrąca. Nie
> nosisz już ubrań, które ci kupowałam.
> Cytat
>
> ? Przez pięć lat oswajałam się z myślą, że mam syna homoseksualistę.
> Już nie marzę, byś przestał być gejem, tylko żebyś nie zachorował.?
>
> Maciek zmienił twój styl. Raz mi się wyrwało: ?Te twoje gejowskie obcisłe
> garniturki!?. Teraz już się pilnuję. Ale gdy wkładasz te białe spodnie,
> nie
> ma wątpliwości ? gej. Tak, urodziłam geja. To nie moja wina. Córki nie
> pytałabym: ?Dobrze ci w łóżku z mężem??. Ciebie też o nic nie wypytuję.
> Ale
> fizyczna strona miłości gejowskiej mnie brzydzi. W Anglii wynajęłam raz
> pokój, w którym wcześniej mieszkał gej. Szlifowałam język, czytając
> książki, które zostawił. Pamiętam szok ? to były gejowskie harlekiny. Nie
> mówiłam ci, bo powiedziałbyś, że przesadzam, ale boję się tej
> neonazistowskiej organizacji, która na stronie internetowej zamieszcza
> nazwiska, zdjęcia, adresy gejów. Nigdy tam nie zajrzę. Nie chcę wiedzieć.
> Próbuję o tym nie myśleć. Przez pięć lat oswajałam się z myślą, że mam
> syna
> homoseksualistę. Już nie marzę, byś przestał być gejem, tylko żebyś nie
> zachorował. (...)"
>
>
>
> "(...)?Mamo, to nie jest dowcip! Próbuję ci coś powiedzieć! Nie
> słyszysz?!?, krzyknęłaś. Wtedy poczułam, że nie żartujesz. Usiadłyśmy przy
> stole. Powiedziałaś, że od dawna wolisz dziewczyny. Ale Marcin tak o
> ciebie
> zabiegał, że zgodziłaś się na ślub, dla świętego spokoju. Żeby mieć dom,
> żeby nikt nie zadawał kłopotliwych pytań, żeby nie być ?inną?. ?To
> małżeństwo nie ma sensu, nie mogę mu tego zrobić. Ani sobie?, powtarzałaś
> teraz. Przytuliłam cię.
>
> Ojciec stał bezradnie w drzwiach pokoju. Słyszał wszystko. Milczeliśmy,
> patrząc na siebie. Przepraszam cię, że tak nas zatkało. W końcu
> powiedział:
> ?Naradźmy się, co robimy?. Zdecydowałaś, że powiesz rodzinie prawdę:
> ?Zaproszenia na ślub już wysłane, trudno. Ale nie chcę, wymyślać bajki, że
> niby Marcin zostawił mnie tydzień przed weselem. ? Nie ma problemu,
> zrobisz, jak zechcesz? ? powiedział ojciec niepewnym głosem. To był dla
> nas
> trudny sprawdzian. Zawsze uczyliśmy cię odwagi. Na historii w podstawówce
> przy całej klasie zapytałaś, dlaczego nie mówicie o Katyniu.
>
> Byliśmy taką tolerancyjną rodziną. Ja, polonistka, analizowałam na
> lekcjach
> homoseksualne wiersze Rimbauda i Verlaine?a, ojciec pracował w telewizji i
> niczemu się już nie dziwił. W jego środowisku gej, lesbijka to tylko
> ekstrawagancja. Byliśmy nawet dumni, że Wrocław jest taki wyzwolony, gdy
> berlińscy homoseksualiści przyjeżdżali tam do pierwszego w Polsce
> gejowskiego klubu. Kiedyś tak swobodnie dyskutowaliśmy o tym z Tobą przy
> stole, teraz staraliśmy się trzymać fason. Ale byliśmy w szoku. W nocy nie
> mogłam zasnąć. Powiedziałam do ojca: ?Może chociaż babci nie mówmy? Ma
> słabe serce?. A on na to: ?O nią się nie martw. Pamiętasz, jak Kaczyński
> próbował zakazać Parady Równości? Babcia powiedziała wtedy: ?Po co on się
> tak piekli. Powinien pozwolić tym panom, żeby przemaszerowali przez
> miasto.
> Przecież to żadni chuligani?. Roześmialiśmy się. Poczułam, że będzie
> dobrze. Że jakoś się ułoży. Jak? Tu moja wyobraźnia odmawiała
> posłuszeństwa.(...)"
> --
>
> Ikselka.
A kto powiedział, że zawsze ma być "jak usłane płatkami róż".
Sama przeżyłaś w życiu wiele trudnych momentów - na tym też polega życie
:-)))
MK
|