Data: 2010-03-14 20:58:02
Temat: Re: Wątek o seksie
Od: Zuza <a...@g...com>
Pokaż wszystkie nagłówki
On 14 Mar, 21:07, XL <i...@g...pl> wrote:
> >>>> Ja generalnie nie lubie kotów ani psów, ja lubię DWA psy - MOJE, sznaucera
> >>>> olbrzyma i niemca (też olbrzyma zresztą...) :-)
>
> >>> Mnie zadziwiłaś... sądzę raczej, że to metafora jakaś...albowiem/gdyż
> >>> generalnie: jeśli lubisz jedynie własne, to tak, jakbyś nie lubiła
> >>> żadnych.
>
> >> Nie całkiem "to tak" - lubię własne psy, ponieważ spełniają wszystkie trzy
> >> warunki mojego lubienia psów: są mądre, zrównoważone, dobrze wychowane
> >> przez MŚK oraz moje dzieci wychowały się przy nich (może akurat nie przy
> >> obu, no).
> >> :-)
>
> > Przekonałaś mnie :)
>
> Dodam, że jeśli już polubię jakiegoś "psa spelniajacego warunki" j.w., to
> lubię go do śmierci - jego lub swojej. Nie porzucam w lesie, nie oddaję do
> schroniska - a często to robią ludzie "kochający wszystkie pieseczki".
Ikselko, małłłło to!! Cioteczka moja też mówiła, że jest dobrym
człowiekiem,
bo nalewa kotkom mleczko w stajence, bo żadnego nie kopie...
I sorry za cynizm, ale w podobny sposób wypowiadali się ludzie
o rodzinie, która zabiła dzieci własne i w beczkach jak kapustę
kiszoną "przechowywała"'. Tubylcy w mediach mówili o nich:
to dobrzy ludzie, 'dzień dobry' wszystkim mówią. Alle dzięki
za szczerość, cenię ludzi, którzy zdanie własne mają i go bronią.
> >>> A jeśli nie lubisz żadnych, dlaczego "masz" własne?
>
> >> Ponieważ na wsi muszą być przy domu psy.
> >> Ponieważ skoro już jest ten jeden, to musi mieć towarzysza.
>
> > Słusznie... tylko pomyślauuam, że to naturalne takie:
> > lubisz własne to i resztę całą też.
>
> U mnie tak to nie działa - ale u mojej sąsiadki z przeciwka i owszem, ona
> lubi "wszystkie psy świata" - z wyjątkiem swojego dziecka...
Ludzie są dziwni, czasem nie lubią samych siebie, a cały świat
skutki tego ponosi.
> >>> To co lubisz? ;)
>
> >> Jak to co? - własne psy :-)
>
> > Eeeeeeeeeeee, sciemniłaś ;), alle hockey :)
>
> Nie ściemniam ani-ani :-)
:)
Pozdrawiam, Zuza
|