Data: 2004-02-06 18:36:12
Temat: Re: post panny Magi
Od: "bazyli4" <b...@p...onet.pl>
Pokaż wszystkie nagłówki
Użytkownik "Pyzol" <n...@s...ca> napisał w wiadomości
news:c00lt6$vgfch$2@ID-192479.news.uni-berlin.de...
> Nadal nie rozumiem.
> Uwazasz, ze profesor serwujacy nudny wyklad ma prawo w ten sposob
odezwac
> sie do studnetow? W ogole - ktokolwiek do kogokolwiek?
Ja rozumiem. Raz - patrz post... tam pisze (nie cierpię składni 'jest
napisane') - wykład był ciekawy. Jeśli grupa była niezainteresowana,
powinna wstać, pożegnać wykładowcę i wyjść. Jeśli zaś postanowiła olać
wykładowcę i bez poinformowania o braku chęci do słuchania wykładowcy
zaczęła robić co się jej podoba, to ja bardzo przepraszam, ale sam bym
ich na miejscu wykładowcy nie tylko na zbity pysk wylał z auli, ale i
nie pytał już więcej i zaliczeń nie dał. Przesadzanie z traktowaniem
bydła jak ludzi mnie nie interesuje. Wszystko można rozwiązać za pomocą
rozmowy (vide Buber i Levinas) a nie za pomocą wypinania tyłka i lania
na biurko w geście pokazywania braku własnego mózgu. Jeśli ktoś nie
okazuje mi szacunku z racji tego, iż należę do istot (tu wpisz sobie, co
chcesz, ale co nie wpiszesz, to zawęzisz problem) to i ja nie mam
obowiązku zachowywać szacunku do owej istoty. Idąc na uniwersytet
idziesz obcować z myślą i dyskutować (niekoniecznie w formie uniżonej) z
jej nosicielami... a nie pieprzyć kolegę na wykładzie z Arystotelesa.
Jeśli - to oryginał z hamerykańskiej uczelni - facio rozpoczynający cykl
wykładów z filozofii przeprasza baaardzo kobiety znajdujące się na sali,
że rozpocząć musi od Platona, to wie, że mówi po prostu do idiotów/ek,
jeśli tenże facio nie wsiada do windy w której jedzie samotna kobieta,
to wie, że znalazł się w raju dla kretynów, jeśli jednak tenże facio
jest totalnie olewany to jest kilka możliwości - albo prowadzi wykłady
źle... tu pojawia się problem, skoro nikt mu tego nie potrafi w oczy
powiedzieć tylko zachowuje się jak świnia na wykładzie, albo taż świnia
naprawdę powinna pójść na piwo a nie zabierać innym czasu, który mogliby
spędzić w o wiele ciekawszym towarzystwie. I jeszcze jedno.. żeby
widzieć w kimś człowieka, to on powinien tym człowiekiem być.
Inaczej naprawdę pozostaje nahajka i goła ręka na czyjejś mordzie.
Pzdr
Paweł
|