| « poprzedni wątek | następny wątek » |
1. Data: 2004-12-31 19:36:57
Temat: Re: zachowanie mojej dziewczyny...On 29 Dec 2004 16:47:39 -0800, mac <m...@o...pl> wrote:
> Witam pieknie :)
>
> Przejde od razu do rzeczy. Jestem ze swoja dziewczyna od 1.5 roku.
> Kochamy sie, ale zdenerwowalo mnie ostatnio pewne jej zachowanie.
> Podrywa ja pewien chlopak i nie byloby w tym nic dziwnego(w koncu
> ladne dziewczyny czesto sa podrywane przez chlopakow :), gdyby nie
> to,ze ona nie potrafi postawic sprawy jasno. Nie powie mu,ze nie ma u
> niej szans i zabrania mi porozmawiac z delikwentem. Co ciekwae: nie ma
> takze skrupulow przed wykorzystywaniem tej sytuacji... Przyjmuje
> prezenciki i wiedziac ,ze jest zaangazowany daje mu do odrobienia
> swoje zadania domowe(jest jej szkolnym kolegą). Na moje pretensje
> odnosnie tej sytuacji odpowiada, ze "takie sa kobiety". Ciekawe jest
> tez to,ze olewa go na calej linii ,a on niestrudzenie co jakis czas o
> sobie przypomina...
> Napsizcie co o tym sadzicie. Mam wbrew jej woli wkroczyc i nagadac
> facetowi?
> Olac to ? Przeszkadza mi to srednio, poniewaz wiem ,ze nie ma zadnego
> zagrozenia... ale jednak sam zachowalbym sie w podobnej syt.inaczej:
> odrzucilbym prezenty, zeby moja dziewczyna nie miala powodow do
> zdenerwowania.
>
> Z gory dzieki za wszelkie uwagi
czesc,
Na moje oko kobieta cie troche testuje, zeby zobaczyc czy masz kontrole
nad soba
i czy nie stracisz temperamentu, skoro piszesz ze cie to zdenerowalo to
znaczy ze srednio ci idzie
na tym jej tescie. Mam nadzieje ze przynajmniej nie urzadzsz jej scen o
to..
Ten gosciu jest nieszkodliwy bo panienki nigdy nie czuja zadnych glebszych
uczuc do frajerow ktorzy
sie narzucaja, moze kreci ja fakt ze jest w centrum uwagi ale nie boj nic
przejdzie jej to, tym szybciej im lepiej to rozegrasz. To ze pod wplywem
olewania facet bardziej sie stara to dowodzi ze nie ma pojecia co robi wiec
nie ma problemu. Pod zadnym pozorem nie wlaczalbym sie w ten uklad i
napewno nie dalbym po sobie poznac ze mnie to szczyka,
raczej poszedlbym w druga strone i na jakis czas przestal
np z panienka spedzac tyle czasu poprostu odpuscilbym,
jak dziewcze zobaczy ze moze cos stracic to sama sie opamieta.
Nie mowie obrazac sie bo to tez blad, ale poprostu wpuscic miedzy was
troche tlenu
i spokojnie czekac na rezultaty. Jeszcze lepiej gdybys np tez poznal sobie
jakas kolezanke.
Czemu sie tak dzieje? bo dziewczyny lubia emocje sa dla nich jak narkotyk..
hm moze to paradoks ale one sie lubia podenerwowac potesknic pomyslec.
czasem chca wiedziec ze cos sie dzieje.. Oczywiscie zapytasz to powiedza
ze chca chlopaka co jest najs
bedzie sie o nie staral itd,ale to jest glebsze niz swiadomosc.
Chcesz byc kochany, badz cieply i zimny na przemian
To tyle, bo juz mnie palce napierdzielaja
--
mrblues
› Pokaż wiadomość z nagłówkami
Zobacz także
1. Data: 2005-01-02 22:37:49
Temat: Re: zachowanie mojej dziewczyny...> Czemu sie tak dzieje? bo dziewczyny lubia emocje sa dla nich jak
> narkotyk..
> hm moze to paradoks ale one sie lubia podenerwowac potesknic pomyslec.
> czasem chca wiedziec ze cos sie dzieje.. Oczywiscie zapytasz to powiedza
> ze chca chlopaka co jest najs
> bedzie sie o nie staral itd,ale to jest glebsze niz swiadomosc.
> Chcesz byc kochany, badz cieply i zimny na przemian
Jak to sie mowi z angielska,
I couldn't agree more!
Wszystko to świete słowa.
Proste aczkolwiek brutalne poorównanie: chyba kazdemu po czasie nudza sie
zabawki, po ktore mozemy zawsze siegać.
› Pokaż wiadomość z nagłówkami
1. Data: 2005-01-03 18:30:38
Temat: Re: zachowanie mojej dziewczyny...
Użytkownik "Piotr MrBlues Kaluza" wrote:
>
> > Witam pieknie :)
> >
> > Przejde od razu do rzeczy. Jestem ze swoja dziewczyna od 1.5 roku.
> > Kochamy sie, ale zdenerwowalo mnie ostatnio pewne jej zachowanie.
> > Podrywa ja pewien chlopak i nie byloby w tym nic dziwnego(w koncu
> > ladne dziewczyny czesto sa podrywane przez chlopakow :), gdyby nie
> > to,ze ona nie potrafi postawic sprawy jasno. Nie powie mu,ze nie ma u
> > niej szans i zabrania mi porozmawiac z delikwentem. Co ciekwae: nie ma
> > takze skrupulow przed wykorzystywaniem tej sytuacji... Przyjmuje
> > prezenciki i wiedziac ,ze jest zaangazowany daje mu do odrobienia
> > swoje zadania domowe(jest jej szkolnym kolegą). Na moje pretensje
> > odnosnie tej sytuacji odpowiada, ze "takie sa kobiety". Ciekawe jest
> > tez to,ze olewa go na calej linii ,a on niestrudzenie co jakis czas o
> > sobie przypomina...
> > Napsizcie co o tym sadzicie. Mam wbrew jej woli wkroczyc i nagadac
> > facetowi?
> > Olac to ? Przeszkadza mi to srednio, poniewaz wiem ,ze nie ma zadnego
> > zagrozenia... ale jednak sam zachowalbym sie w podobnej syt.inaczej:
> > odrzucilbym prezenty, zeby moja dziewczyna nie miala powodow do
> > zdenerwowania.
> >
> > Z gory dzieki za wszelkie uwagi
-------
wedlug mnie dziewczyna po prostu chce, zebys byl zazdrosny :) kobiety to
uwielbiaja... mozesz troche sie podenerwowac, to postawi sprawe w lepszym
swietle niz podczas ciaglego olewania jego podaruneczkow i staran.
przynajmniej tak uwazam ze swojej strony. kiedy jakis facet mnie podrywa, a
moj ukochany nie reaguje, tzn. ze mu na mnie nie zalezy (tak, tak wiem ze to
wcale o tym nie swiadczy,ale duzo kobiet tak mysli:)
dlatego... jesli sytuacja trwa dluzej, mozesz postraszyc kobitke, ze kiedys
mu dolozysz :) na pewno bedzie podekscytowana.
pozdrawiam
ŁuNiA :o)
› Pokaż wiadomość z nagłówkami
1. Data: 2005-01-03 18:35:01
Temat: Re: zachowanie mojej dziewczyny...
"lunia" <l...@v...pl> wrote in message
news:crc36l$do2$1@nemesis.news.tpi.pl...
> wedlug mnie dziewczyna po prostu chce, zebys byl zazdrosny :) kobiety to
> uwielbiaja... mozesz troche sie podenerwowac, to postawi sprawe w lepszym
> swietle niz podczas ciaglego olewania jego podaruneczkow i staran.
> przynajmniej tak uwazam ze swojej strony. kiedy jakis facet mnie podrywa,
a
> moj ukochany nie reaguje, tzn. ze mu na mnie nie zalezy (tak, tak wiem ze
to
> wcale o tym nie swiadczy,ale duzo kobiet tak mysli:)
> dlatego... jesli sytuacja trwa dluzej, mozesz postraszyc kobitke, ze
kiedys
> mu dolozysz :) na pewno bedzie podekscytowana.
Czy twoj facet powiedzial ci kiedys ze jestes megakretynka???
Nie? Tzn. ze jest tez kretynem, bo cie kocha i nie chce sprawiac ci bolu.
Ladnie sie dobraliscie.
Gdybym mial miec takich starych, to buntowalbym sie juz jako plemnik
--
Bluzgacz
GG:5015
skype: bluzgacz, na tlenie tez
gdzies pomiedzy innymi na:
http://psphome.dhtml.pl/uzytkownicy.html
› Pokaż wiadomość z nagłówkami
1. Data: 2005-01-03 18:42:58
Temat: Re: zachowanie mojej dziewczyny...
Użytkownik "Bluzgacz"
>
> > wedlug mnie dziewczyna po prostu chce, zebys byl zazdrosny :) kobiety to
> > uwielbiaja... mozesz troche sie podenerwowac, to postawi sprawe w
lepszym
> > swietle niz podczas ciaglego olewania jego podaruneczkow i staran.
> > przynajmniej tak uwazam ze swojej strony. kiedy jakis facet mnie
podrywa,
> a
> > moj ukochany nie reaguje, tzn. ze mu na mnie nie zalezy (tak, tak wiem
ze
> to
> > wcale o tym nie swiadczy,ale duzo kobiet tak mysli:)
> > dlatego... jesli sytuacja trwa dluzej, mozesz postraszyc kobitke, ze
> kiedys
> > mu dolozysz :) na pewno bedzie podekscytowana.
>
> Czy twoj facet powiedzial ci kiedys ze jestes megakretynka???
> Nie? Tzn. ze jest tez kretynem, bo cie kocha i nie chce sprawiac ci bolu.
> Ladnie sie dobraliscie.
> Gdybym mial miec takich starych, to buntowalbym sie juz jako plemnik
> --
--
:)
› Pokaż wiadomość z nagłówkami
1. Data: 2005-01-04 00:03:35
Temat: Re: zachowanie mojej dziewczyny...lunia:
> ... na pewno bedzie podekscytowana.
Czesc Lunia. Milo Cie poczytac. :)
PS: czasem niezle zartujemy sobie z moja pania w klimacie
wlasnie takim jak wspomnialas. ;)
Calusy, :)
--
Czarek
› Pokaż wiadomość z nagłówkami
1. Data: 2005-01-04 16:33:38
Temat: Re: zachowanie mojej dziewczyny...
Użytkownik "cbnet" :
> Czesc Lunia. Milo Cie poczytac. :)
>
> PS: czasem niezle zartujemy sobie z moja pania w klimacie
> wlasnie takim jak wspomnialas. ;)
>
> Calusy, :)
> --
> Czarek
---
witam ponownie po dosc dlugim czasie przerwy, kiedy to musialam zregenerowac
swoje sily umyslowe i witalne... (i troche sie podksztalcic:) :)
pozdrawiam
ŁuNiA:o)
› Pokaż wiadomość z nagłówkami
1. Data: 2005-01-04 20:39:38
Temat: Re: zachowanie mojej dziewczyny...
Użytkownik "Bluzgacz" <b...@g...pl> napisał w wiadomości
news:crc396$2g1$1@atlantis.news.tpi.pl...
>
> "lunia" <l...@v...pl> wrote in message
> news:crc36l$do2$1@nemesis.news.tpi.pl...
>
>> wedlug mnie dziewczyna po prostu chce, zebys byl zazdrosny :) kobiety to
>> uwielbiaja... mozesz troche sie podenerwowac, to postawi sprawe w lepszym
>> swietle niz podczas ciaglego olewania jego podaruneczkow i staran.
>> przynajmniej tak uwazam ze swojej strony. kiedy jakis facet mnie podrywa,
> a
>> moj ukochany nie reaguje, tzn. ze mu na mnie nie zalezy (tak, tak wiem ze
> to
>> wcale o tym nie swiadczy,ale duzo kobiet tak mysli:)
>> dlatego... jesli sytuacja trwa dluzej, mozesz postraszyc kobitke, ze
> kiedys
>> mu dolozysz :) na pewno bedzie podekscytowana.
>
> Czy twoj facet powiedzial ci kiedys ze jestes megakretynka???
> Nie? Tzn. ze jest tez kretynem, bo cie kocha i nie chce sprawiac ci bolu.
> Ladnie sie dobraliscie.
> Gdybym mial miec takich starych, to buntowalbym sie juz jako plemnik
Bez urazy, lecz czy Ty nie mógłbyś choć raz napisać czegoś mądrego, z sensem
i na temat?? :)
› Pokaż wiadomość z nagłówkami
1. Data: 2005-01-04 20:58:51
Temat: Re: zachowanie mojej dziewczyny...> Bez urazy, lecz czy Ty nie mógłbyś choć raz napisać czegoś
mądrego, z sensem
> i na temat?? :)
>
nie moglby, bo to pokrzywiony kutasik (bo kutas brzmi zbyt dumnie)..
.
ciurla miedzy materace i nawet na stronie zdjecia pokazac nie moze,
bo pasztet jakich malo...
a przede wszystkim o obciaganiu pojecia nie ma (np. mowi zeby nie
gryzla co k... jest totalnym brakiem znajomosci obciagania), a ze
pewnie trafil kilka frajerek to i tak obciagnac nie umie...
teksty bez sensu, nick banalny, brak przyszlosci na trwaly zwiazek,
wieczory przy necie.... dno...
jest rozczulajacy glupota i nie dorasta nawet kominkowi do piet,
kominek to umie napisac, a ten kutasek - nic (nie mowiac o sztuce
obciagania)
nie nadaje sie zeby nawet Kominkowi wylizac...
:)
a tak naprawde to jest go zal, szczegolnie po "2004 - rokiem glupich
kobiet", na ten sam problem co ja - zakochac sie i zaakceptowac
milosc - a to nie latwe, i zycie przykre w takim stanie, ale dopiero
to zrozumie jak spotka tego jedynego... boze... moze to bede JA.???
--
Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.sci.psychologia
› Pokaż wiadomość z nagłówkami
1. Data: 2005-01-04 21:57:58
Temat: Re: zachowanie mojej dziewczyny...
Użytkownik "Paula" wrote:
> Bez urazy, lecz czy Ty nie mógłbyś choć raz napisać czegoś mądrego, z
sensem
> i na temat?? :)
--
Kochana, on napisal na temat, ale swoj, jedyny ktory preferuje :) chyba
wszyscy wiemy jaki...
--
pozdrawiam
ŁuNiA:o)
› Pokaż wiadomość z nagłówkami
| « poprzedni wątek | następny wątek » |