Path: news-archive.icm.edu.pl!news.rmf.pl!news.ipartners.pl!news.task.gda.pl!news.atm
an.pl!news.nask.pl!news-stoc.telia.net!news-stoa.telia.net!telia.net!newsfeed.t
pinternet.pl!news.tpi.pl!not-for-mail
From: "pg" <p...@p...onet.pl>
Newsgroups: pl.sci.medycyna
Subject: aborcja
Date: Wed, 22 Jan 2003 17:59:19 +0100
Organization: tp.internet - http://www.tpi.pl/
Lines: 34
Message-ID: <b0miop$i4p$6@news.tpi.pl>
References: <b09fc3$c8h$1@aquarius.webcorp.pl>
NNTP-Posting-Host: pn28.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
X-Trace: news.tpi.pl 1043254874 18585 213.76.109.28 (22 Jan 2003 17:01:14 GMT)
X-Complaints-To: u...@t...pl
NNTP-Posting-Date: Wed, 22 Jan 2003 17:01:14 +0000 (UTC)
X-Newsreader: Microsoft Outlook Express 6.00.2600.0000
X-MSMail-Priority: Normal
X-Priority: 3
X-MimeOLE: Produced By Microsoft MimeOLE V6.00.2600.0000
Xref: news-archive.icm.edu.pl pl.sci.medycyna:96431
Ukryj nagłówki
A ja sprzeciwiam się aborcji z powodów fundamentalnych. Cała umowa społeczna
oparta jest na nakazie " nie zabijaj", życie ludzkie jest wartością
szczególną. Wszyscy chyba dyskutanci zgodzą się ze mną, że 10-12 tyg płód
jest odrębną istotą ludzką, którą w czasie aborcji zabija się. Mogę
ewentualnie zgodzić się ( z pewnymi oporami) na dopuszczalność aborcji w
szczególnych warunkach opisanych obecną ustawą, ale hasło " aborcja (czyli
zabójstwo istoty ludzkiej) z powodów społecznych" budzi mój zasadniczy
sprzeciw. Przekraczamy bowiem w ten sposób pewną barierę;- o życiu człowieka
decydować będzie wygoda (interes) innych. A zatem jeśli np. społeczeństwo
uzna, że zbyt dużym ciężarem dla niego jest utrzymywanie nieuleczalnie i
ciężko chorych, starców, emerytów ( a jest to niewątpliwie ciężar) i że dużo
oszczedziłoby, gdyby ich wyeliminować ( a przecież to prawda) to czemu się
nie zgodzić na ich " wyabortowanie" z przyczyn społecznych. Powody są nawet
tu mocniejsze;- dziecko w przyszłości stanie się produktywnym członkiem
społeczności, a z tych " niepełnowartościowych" żadnego pożytku...Już to
przerabialiśmy w historii , ostatnio niejaki Hitler. Szermuje sie też tu
hasłem" kobieta ma prawo do swojego brzucha". Istotnie, może sobie zrobic na
nim np. tatuaż, może zażyć tabletki przeczyszczające. Ale wara jej od
odrębnej istoty ludzkiej, która zgodnie z prawami natury czy boskimi ( do
wyboru) czasowo tam się znalazła. Kobieta zna te prawa, wie , że dzieci nie
powstają z zapylenia i odbywając stosunek godzi się z potencjalnymi tego
następstwami. Jeśli została zgwałcona, to co innego- obecna ustawa
dopuszcza aborcję. I nie zgadzam się z prezentowanym tu umywaniem rąk w
postaci stwierdzenia "to sprawa sumienia kobiety". Nie ma na to zgody, chyba
że zgodzimy się nie ścigać zabójców zostawiając odpowiedzialność ich
sumieniu. Społeczeństwo ma obowiązek egzekwować prawo.
A referendum to dalsze zamazywanie problemu. Bo w istocie pytanie brzmi:
"czy wolno zabić dziecko, jeśli jego matce wygodniej byłoby, gdyby ono nie
żyło?" Czy wolno wogóle stawiać takie pytania?! Wg mnie dopóki jest się
człowiekiem to nie.
|