Strona główna Grupy pl.rec.ogrody czerwone liście

Grupy

Szukaj w grupach

 

czerwone liście

Liczba wypowiedzi w tym wątku: 44


« poprzedni wątek następny wątek »

1. Data: 2004-05-24 06:48:51

Temat: czerwone liście
Od: Marx <m...@s...too.much.spam.write.to.newsgroup> szukaj wiadomości tego autora

Niedawno był wątek o czerwonych liściach.
Ja także chciałbym sobie posadzić takie drzewo lub krzew.
Widze przez okno, że liście klonów niestety tracą swoje zabarwienie i
robią się rozowe.
Są jednak gatunki które mają takie liście cały czas.
Zależy mi na tym, aby bylo to drzewo które nie "smieci" np brudzacymi
owocami, aby bylo odporne na mroz (bez okrywania itp) i choroby.
Wskazane aby nie rosło bardzo wielkie i nie wymagało przycinania.
No i zeby nie bylo bardzo trudno dostepne albo bardzo drogie
Czy takie cos istnieje?

Chcialbym sie takze dowiedziec o roslinach, które (tak jak w/w) sa
odporne i nie wymagaja opryskow i jakichs duzych zabiegow
pielegnacyjnych i wydaja choc troche smaczne owoce (zjadliwe bez
przetwarzania) niekoniecznie w duzych ilosciach czy regularnie, i fajnie
gdyby wygladaly w miare atrakcyjnie.
Jak zauwazylem naleza do nich "standardy" dzialkowe czyli porzeczki
czarne i czerwone, niektore winogrona, agrest i popularne drzewka
owocowe (te jak zauwazylem wymagaja przycinania).

Marx

Ps. Co robicie z odpadowymi galeziami na dzialkach? ogniska?

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


Zobacz także


2. Data: 2004-05-24 07:35:41

Temat: Re: czerwone liście
Od: "Basia Kulesz" <b...@i...pl> szukaj wiadomości tego autora


Użytkownik "Marx" <m...@s...too.much.spam.write.to.newsgroup> napisał w
wiadomości news:c8s5t2$r7m$1@atlantis.news.tpi.pl...
| Niedawno był wątek o czerwonych liściach.
| Ja także chciałbym sobie posadzić takie drzewo lub krzew.
| | Zależy mi na tym, aby bylo to drzewo które nie "smieci" np brudzacymi
| owocami, aby bylo odporne na mroz (bez okrywania itp) i choroby.
| Wskazane aby nie rosło bardzo wielkie i nie wymagało przycinania.

Pomnik z metalu:-) A poważnie, nie widzę krzewu/drzewa, który spełniałby
jednocześnie wszystkie Twoje wymagania. Ale rozejrzeć się możesz za
perukowcem podolskim 'Royal Purple' (mogą być problemy z mrozoodpornością),
Prunus cerasifera 'Pissardii' (dość duża korona), Prunus cistena,
pęcherznicą kalinolistną 'Diabolo' (te dwa warto trochę przycinać),
berberysem Thunberga 'Atropurpurea' (z kolei mogą być mszyce, czasami
mączniak, za to mrozoodporne i nie śmieci), leszczyną w odmianie
czerwonolistnej (warto trochę przycinać raz na parę lat, podatna na
szkodniki - czasami).

| Chcialbym sie takze dowiedziec o roslinach, które (tak jak w/w) sa
| odporne i nie wymagaja opryskow i jakichs duzych zabiegow
| pielegnacyjnych i wydaja choc troche smaczne owoce (zjadliwe bez
| przetwarzania) niekoniecznie w duzych ilosciach czy regularnie, i fajnie
| gdyby wygladaly w miare atrakcyjnie.

Po raz n-ty - jagoda kamczacka: ładne liście, atrakcyjne kwiaty wiosną,
rośnie niewielkie i powoli, owoce smaczne. Bardzo odporne na choroby czy
szkodniki. Można próbować agrestu i porzeczek w formie piennej - ładnie
wyglądają, wymagają mocnej podpory, ale zabiegi pielęgnacyjne są wygodne i
nie pochłaniają dużo czasu.

| Ps. Co robicie z odpadowymi galeziami na dzialkach? ogniska?

Grube palę w piecu zimą, a cieńsze mielę w młynku i wykorzystuję jako
ściółkę. Ale ostatnio zauważono, że w charakterze młynków nadają się również
niektóre owczarki niemieckie:-))))

Pozdrawiam, Basia.



› Pokaż wiadomość z nagłówkami


3. Data: 2004-05-24 08:12:44

Temat: Re: czerwone liście
Od: Marx <m...@s...too.much.spam.write.to.newsgroup> szukaj wiadomości tego autora

Basia Kulesz wrote:

> Pomnik z metalu:-)
haha, domyslalem sie ze nie bedzie latwo :)

> A poważnie, nie widzę krzewu/drzewa, który spełniałby
> jednocześnie wszystkie Twoje wymagania. Ale rozejrzeć się możesz za
> perukowcem podolskim 'Royal Purple' (mogą być problemy z mrozoodpornością),
> Prunus cerasifera 'Pissardii' (dość duża korona), Prunus cistena,
> pęcherznicą kalinolistną 'Diabolo' (te dwa warto trochę przycinać),
> berberysem Thunberga 'Atropurpurea' (z kolei mogą być mszyce, czasami
> mączniak, za to mrozoodporne i nie śmieci), leszczyną w odmianie
> czerwonolistnej (warto trochę przycinać raz na parę lat, podatna na
> szkodniki - czasami).
Dzieki
Ostatnio przycinalem i w sumie to nietrudne, wiec moge przycinac
Teraz musze sobie poszukac zdjec w/w osobnikow.

> Po raz n-ty - jagoda kamczacka: ładne liście, atrakcyjne kwiaty wiosną,
> rośnie niewielkie i powoli, owoce smaczne. Bardzo odporne na choroby czy
> szkodniki. Można próbować agrestu i porzeczek w formie piennej - ładnie
> wyglądają, wymagają mocnej podpory, ale zabiegi pielęgnacyjne są wygodne i
> nie pochłaniają dużo czasu.
Jagody - bardzo ciekawy pomysl.
A jeszcze cos nietypowego? czytalem o brzoskwiniach ze sprawiaja
problemy, moze jakies nietypowe sliwki? Kiedys jadlem i smakowaly mi
morwy, ale po poczytaniu archiwum przeszla mi ochota na to drzewko ;)

>
> | Ps. Co robicie z odpadowymi galeziami na dzialkach? ogniska?
>
> Grube palę w piecu zimą, a cieńsze mielę w młynku i wykorzystuję jako
> ściółkę. Ale ostatnio zauważono, że w charakterze młynków nadają się również
> niektóre owczarki niemieckie:-))))
Nie posiadam ani mlynka ani owczarka. Chyba pozostanie ognisko.
Jak dlugo drewno musi polezec zeby sie dobrze palilo?
Pamietam z czasow ogniskowych, ze swieze nie bardzo chcial sie palic.
Marx

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


4. Data: 2004-05-24 08:26:28

Temat: Re: czerwone liście
Od: Marta Góra <m...@m...pl> szukaj wiadomości tego autora

Użytkownik Marx napisał:


>> Grube palę w piecu zimą, a cieńsze mielę w młynku i wykorzystuję jako
>> ściółkę. Ale ostatnio zauważono, że w charakterze młynków nadają się
>> również
>> niektóre owczarki niemieckie:-))))
>
> Nie posiadam ani mlynka ani owczarka.

Mogę wypożyczyć - owczarka oczywiście:-)))
Trzeba tylko udoskonlić troszkę te metodę - tzn połozyć owczarka z
patykami na folii (coby nie trzeba było wygrabiać z trawinka) z kupką
patyków - po ok 2 godz zdjąć owczarka i ściółka gotowa do rozsypywania:-)


A tak poważnie małe pociąć i dać na kompost.


Pozdrawiam
Marta



› Pokaż wiadomość z nagłówkami


5. Data: 2004-05-24 08:56:00

Temat: Re: czerwone liście
Od: Beata Mateuszczyk <b...@p...onet.pl> szukaj wiadomości tego autora


Marx wrote:
> A jeszcze cos nietypowego? czytalem o brzoskwiniach ze sprawiaja
> problemy, moze jakies nietypowe sliwki? Kiedys jadlem i smakowaly mi
> morwy, ale po poczytaniu archiwum przeszla mi ochota na to drzewko ;)

Brzoskwinie trzeba pryskać przeciw kędzierzawości lisci.
Ze śliw ciekawe są renklody: ulena i altana.
Z nietypowych polecam stare odmiany jabłoni, np. kosztela.

Pozdrawiam
Bea

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


6. Data: 2004-05-24 09:06:07

Temat: Re: czerwone liście
Od: Krystyna Chiger <k...@p...pl> szukaj wiadomości tego autora

Basia Kulesz wrote:
(...)

> Ale rozejrzeć się możesz za
> perukowcem podolskim 'Royal Purple' (mogą być problemy z mrozoodpornością),

Od dwóch lat mój perukowiec wynalazł sobie sposób na zimę :-)
Wymarzaja mu wszystkie gałązki (w tym roku dwie zostały,
zima była łagodna), a na wiosne z pnia wyrastają nowe.
Rosną bardzo szybko, więc już w lecie perukowiec robi się
całkiem ładny.

> Prunus cerasifera 'Pissardii' (dość duża korona), Prunus cistena,
> pęcherznicą kalinolistną 'Diabolo' (te dwa warto trochę przycinać),
> berberysem Thunberga 'Atropurpurea' (z kolei mogą być mszyce, czasami
> mączniak, za to mrozoodporne i nie śmieci),

Akurat na beberysie nigdy mszyc nie miałam, może one wolą
róże ;-) Wogóle berberysem jestem zachwycona - jest ładny
o każdej porze roku.

> leszczyną w odmianie
> czerwonolistnej (warto trochę przycinać raz na parę lat, podatna na
> szkodniki - czasami).
>(...)

Po ilu latach leszczyna powinna mieć orzechy?



--
Krycha&Co(ty)& Wiem niewiele, lecz powiem, co wiem,
mszyce na różach choć nie będzie to pewnie myśl złota:
Najpiękniejszą muzyką przed snem
jest mruczenie szczęśliwego kota. (F.Klimek)

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


7. Data: 2004-05-24 10:01:03

Temat: Re: czerwone liście
Od: "Basia Kulesz" <b...@i...pl> szukaj wiadomości tego autora


Użytkownik "Krystyna Chiger" <k...@p...pl> napisał w wiadomości
news:40b1bb0a@news.home.net.pl...
| Basia Kulesz wrote:
| (...)
|
| > Ale rozejrzeć się możesz za
| > perukowcem podolskim 'Royal Purple' (mogą być problemy z
mrozoodpornością),
|
| Od dwóch lat mój perukowiec wynalazł sobie sposób na zimę :-)
| Wymarzaja mu wszystkie gałązki (w tym roku dwie zostały,
| zima była łagodna), a na wiosne z pnia wyrastają nowe.
| Rosną bardzo szybko, więc już w lecie perukowiec robi się
| całkiem ładny.

Ja z kolei stwierdziłam, że niezależnie od zimy zawsze zrzuca koniuszki
gałązek. Wpływu na kwiaty to nie ma - obsypany jest pąkami:-)

| > berberysem Thunberga 'Atropurpurea' (z kolei mogą być mszyce,
|
| Akurat na beberysie nigdy mszyc nie miałam, może one wolą
| róże ;-) Wogóle berberysem jestem zachwycona - jest ładny
| o każdej porze roku.

W tym roku mszyce są wszędzie:-( Duże czarne na sośnie pospolitej chociażby,
na berberysie jest jakiś specyficzny gatunek. Przycięcie na razie
zlikwidowało problem. Na różach z kolei są te cudowne borujące
gąsieniczki;-)
Wszystkie berberysy są piękne, a najbardziej te, których nie mam;-)

| > leszczyną w odmianie
| > czerwonolistnej (warto trochę przycinać raz na parę lat, podatna na
| > szkodniki - czasami).

| Po ilu latach leszczyna powinna mieć orzechy?

Myślę, że można liczyć od 4 wzwyż. W pobliżu powinien być jakiś zapylacz -
druga leszczyna.

Pozdrawiam, Basia.


› Pokaż wiadomość z nagłówkami


8. Data: 2004-05-24 10:33:07

Temat: Re: czerwone liście
Od: Krystyna Chiger <k...@p...pl> szukaj wiadomości tego autora

Basia Kulesz wrote:
>
> W tym roku mszyce są wszędzie:-( Duże czarne na sośnie pospolitej chociażby,
> na berberysie jest jakiś specyficzny gatunek. Przycięcie na razie
> zlikwidowało problem. Na różach z kolei są te cudowne borujące
> gąsieniczki;-)
> Wszystkie berberysy są piękne, a najbardziej te, których nie mam;-)

Marzy mi się zywopłot berberysowy, ale nie zarobię na niego :-(
On się łatwo ukorzenia?

> | > leszczyną w odmianie
> | > czerwonolistnej (warto trochę przycinać raz na parę lat, podatna na
> | > szkodniki - czasami).
>
> | Po ilu latach leszczyna powinna mieć orzechy?
>
> Myślę, że można liczyć od 4 wzwyż. W pobliżu powinien być jakiś zapylacz -
> druga leszczyna.

Ja ich mam chyba z pięć, może nawet sześć. U mnie są trzy lata,
urosły bardzo (były niższe od trawy) i ani im sie śni owocować.
Może one są wszystkie samiczki? I po czy poznać leszczynowego faceta?

--
Krycha&Co(ty) Wiem niewiele, lecz powiem, co wiem,
choć nie będzie to pewnie myśl złota:
Najpiękniejszą muzyką przed snem
jest mruczenie szczęśliwego kota. (F.Klimek)

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


9. Data: 2004-05-24 10:33:38

Temat: Re: czerwone liście
Od: Krystyna Chiger <k...@p...pl> szukaj wiadomości tego autora

Basia Kulesz wrote:
>
> W tym roku mszyce są wszędzie:-( Duże czarne na sośnie pospolitej chociażby,
> na berberysie jest jakiś specyficzny gatunek. Przycięcie na razie
> zlikwidowało problem. Na różach z kolei są te cudowne borujące
> gąsieniczki;-)
> Wszystkie berberysy są piękne, a najbardziej te, których nie mam;-)

Marzy mi się zywopłot berberysowy, ale nie zarobię na niego :-(
On się łatwo ukorzenia?

> | > leszczyną w odmianie
> | > czerwonolistnej (warto trochę przycinać raz na parę lat, podatna na
> | > szkodniki - czasami).
>
> | Po ilu latach leszczyna powinna mieć orzechy?
>
> Myślę, że można liczyć od 4 wzwyż. W pobliżu powinien być jakiś zapylacz -
> druga leszczyna.

Ja ich mam chyba z pięć, może nawet sześć. U mnie są trzy lata,
urosły bardzo (były niższe od trawy) i ani im sie śni owocować.
Może one są wszystkie samiczki? I po czym poznać leszczynowego faceta?

--
Krycha&Co(ty) Wiem niewiele, lecz powiem, co wiem,
choć nie będzie to pewnie myśl złota:
Najpiękniejszą muzyką przed snem
jest mruczenie szczęśliwego kota. (F.Klimek)

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


10. Data: 2004-05-24 13:26:32

Temat: Re: czerwone liście
Od: "Basia Kulesz" <b...@i...pl> szukaj wiadomości tego autora


Użytkownik "Krystyna Chiger" <k...@p...pl> napisał w wiadomości
news:40b1cf82$1@news.home.net.pl...
| Basia Kulesz wrote:

| > Wszystkie berberysy są piękne, a najbardziej te, których nie mam;-)
|
| Marzy mi się zywopłot berberysowy, ale nie zarobię na niego :-(
| On się łatwo ukorzenia?

Jak pelargonie:-) Ukorzeniane zeszłego lata sadzonki mają już po dwadzieścia
parę cm, a robione były w niesprzyjających i bardzo chałupniczych warunkach.
|
W pobliżu powinien być jakiś zapylacz -
| > druga leszczyna.
|
| Ja ich mam chyba z pięć, może nawet sześć. U mnie są trzy lata,
| urosły bardzo (były niższe od trawy) i ani im sie śni owocować.
| Może one są wszystkie samiczki? I po czym poznać leszczynowego faceta?

Mają kwiaty żeńskie i męskie na jednej roślinie, ale do zapylania powinien
ponoć być drugi krzak, najlepiej nie identycznej odmiany.
Nie ma jakiejś leszczyny na miedzy, albo u sąsiada? Powinny załatwić sprawę.

Pozdrawiam, Basia.



› Pokaż wiadomość z nagłówkami


 

strony : [ 1 ] . 2 ... 5


« poprzedni wątek następny wątek »


Wyszukiwanie zaawansowane »

Starsze wątki

Malowanie na bialo drzewek?
Kosa spalinowa...
jeszcze jedna zgadywanka :-)
Kto pomoże
Liscie migdalka

zobacz wszyskie »

Najnowsze wątki

Cięcie wysokich tui
Krzew-drzewo
Senet parts 1-3
Chess
Dendera Zodiac - parts 1-5

zobacz wszyskie »