| « poprzedni wątek | następny wątek » |
1. Data: 2002-05-30 00:36:32
Temat: Co robic? (rozwiniecie)Na wstepie pragne podziekowac wszystkim ktorzy podjeli dyskusje w
znajdujacym sie nizej watku pt. "Co robic?". Wasze wypowiedzi rzucily nam
pewne swiatlo na opisany problem, dzieki czemu teraz moge sformulowac go o
wiele trafniej. Nie mniej jednak pozostaje on nadal w swojej mocy i dlatego
prosze Was (i wszystkich pozostalych) o kontynuacje watku. Upor z jakim
powtarzaliscie, ze w naszym zyciu intymym musi byc nadal cos nie tak,
sprawil, ze teraz wiemy juz na pewno, ze to nie prawda ;). Wszystko co
kiedys lezalo nam na sercach, zostalo juz omowionie i ku naszej uciesze
zrozumianie i zaakceptowane przez oboje. Problem wiec NA PEWNO nie tkwi w
tym temacie. Natomiast bardzo prawdopodobnym jest, ze obecna reakcja na
intymne sceny w telewizji wiaze sie z tym jak odbieralismy je wtedy, gdy
jeszcze nie potrafilismy otwarcie mowic o swoich potrzebach. Fakt faktem, ze
byl to dosc dlugi okres czasu i istniejacy juz wtedy dyskomfort zwiazany z
ogladniem telewizji na pewno musial zapasc nam gdzies gleboko w psychice.
Ale to juz wszyscy wiemy, wiec chcialbym teraz skupic sie na tym co jest
obecnie. Sprawe wyolbrzymilismy do tego stopnia, ze nierzadko mamy obawy
przed zwyklym przelaczaniem kanalow wieczorowa pora, by tylko nie natkanac
sie na cos co nas znowu zdenerwuje. W ponizszym watku wspominalem o tym jak
staramy sie pracowac nad problemem. Chcialbym uslyszec od Was czy jest to
Waszym zdaniem dobra metoda lub/i czy macie jakies inne pomysly ktore
moglibymy wykorzystac aby szybciej wydostac sie z tego dolka. Jesli moge o
to prosic to napiszcie (w przypadku gdybyscie mieli taki pomysl) czy jest on
sprawdzony w praktyce czy tez jest tylko koncepcją, ktora przed chwila
przyszla do glowy. Ma to dla nas duze znaczenie poniewaz porazki sa naprawde
bolesne... Napisze wiec teraz moze co zaczelismy juz robic we wlasnym
zakresie. Planujemy sobie ogladanie filmow w ktorych pokazuja troche wiecej
nagosci lub przwijaja sie rozmowy zwiazane z tym tematem (American Pie,
Straszny film, Nagi instynkt itp.). Kilka filmow mamy juz za soba. Przy
jednych denerwowalismy sie bardziej, przy innych mniej, ale mysle, ze
podsumowujac wszystko zrobilismy znaczace postepy. Kilka dni temu niestety
przesadzilismy (i z czestotliwoscia i z jakoscia) - chyba za szybko
chcielismy to wszystko pchnac do przodu. Spowrotem ogarnelo nas
zdenerwowanie niemal tak silne jak to, ktore towarzyszylo nam wczesniej.
Postanowilismy wiec zrobic sobie tydzien przerwy i odpoczac od tego
wszystkiego. Ale i to nie jest proste...
Napiszcie co o tym wszystkim myslicie, tylko blagam nie wysylajcie od razu
do zadnego "specjalisty". Mamy jeszcze duzo sil i wierzymy, ze potrafimy
uporac sie z tym sami.
Pozdrawiamy!
› Pokaż wiadomość z nagłówkami
Zobacz także
1. Data: 2002-05-30 08:24:04
Temat: Re: Co robic? (rozwiniecie)
Użytkownik <w...@w...pl> napisał w wiadomości
news:ad3s4o$doj$1@news.tpi.pl...
> Napiszcie co o tym wszystkim myslicie, tylko blagam nie wysylajcie od razu
> do zadnego "specjalisty". Mamy jeszcze duzo sil i wierzymy, ze potrafimy
> uporac sie z tym sami.
Żona do męża:
- Wiesz, byłam dzisiaj u seksuologa.
- No i ?
- Okazuje się, że to, co do tej pory braliśmy za orgazm, to zwykła astma.
Mimo, że błagasz, to ja mówię: do specjalisty marsz !
Twoje pisanie tutaj to chęć pogadania z kimś o tych sprawach.
A czy Ty kiedykolwiek miałeś pewność z kim rozmawiasz, kto Ci odpisuje ?
Tu same byty wirtualne. Tu nic na poważnie. Tu gra wyobraźni tylko.
Doczekasz się w końcu, aż SLD [Sad Little Dorritt], ci odpisze, a wtedy to
już nawet... (chociaż może nie odpisze, bo podobno Andrzej L. spalił jej
komputer, czy coś tam).
Ktoś, komu życie parę razy zmieniało wiatry, powie z pokorą, że ten kawałek
drogi musisz przejść sam. Inny, co raz widział babę bez koszuli powie Ci :
facet, bez pojęcia jesteś.
No można i tak szukać, ale tu , to Ci się trochę zejdzie.
- Piotrek
› Pokaż wiadomość z nagłówkami
1. Data: 2002-06-18 11:11:41
Temat: Re: Co robic? (rozwiniecie)> Mimo, że błagasz, to ja mówię: do specjalisty marsz !
A jakiego specjalisty szukac? Seksuologa, psychologa czy psychoanalityka?
› Pokaż wiadomość z nagłówkami
| « poprzedni wątek | następny wątek » |