Strona główna Grupy pl.sci.psychologia Nowy Rok

Grupy

Szukaj w grupach

 

Nowy Rok

Liczba wypowiedzi w tym wątku: 1301


« poprzedni wątek następny wątek »

701. Data: 2011-01-04 12:21:21

Temat: Re: Nowy Rok
Od: "Qrczak" <q...@o...pl> szukaj wiadomości tego autora

Dnia dzisiejszego niebożę vonBraun wylazło do ludzi i marudzi:
>
> vonBraun wrote:
>> Stalker wrote:
>>
>>> To nie musi być fobia. Z ewolucyjnego punktu widzenia (nie wiem czy to
>>> miał vB na mysli mówiąc "pamięć genetyczna") może to być pozostałość po:
>>> "każdy szybki ruchomy obiekt w polu widzenia może oznaczać
>>> niebezpieczeństwo. Zalecenia: zareagować" To nie musi być mysz, tak samo
>>> instynktownie reagujemy "spięciem mięsni" np. na lecący kamień (o ile
>>> zdążymy go zauważyć :-))
>>>
>>> Stalker
>>
>> Niedawno w pobieralni natrafiłem na faceta który zawstydzony podnosił się
>> właśnie z łóżka za kotarą po epizodzie omdlenia. Akurat byłem na bieżąco,
>> bo pisałem notatki do wykładu o "dental phobia" dla
>> stomatologów. Z jakiego powodu mi się to zrobiło!!! Czy obniżyło mi się
>> ciśnienie krwi??? - facet pytał z absolutną pretensją w głosie.
>>
>> Pielęgniareczka wbijając mi igłę próbowała mu wytłumaczyć: "Nie, my
>> pobieramy za mało oby ciśnienie krwi istotnie się obniżyło". Ale to
>> bardzo częste - nawet mamy tu łóżko przygotowane...
>>
>> Po twarzy faceta było widać, że wyjaśnienie to zdecydowanie mu sie nie
>> podoba - w końcu stawia go w sytuacji w której zrobił z siebie
>> pośmiewisko - jeśli bowiem to nie "pozbawienie go krwi" skutkujące
>> "hydraulicznie" obniżeniem mu ciśnienia spowodowało omdlenie, oznacza to
>> jednoznacznie, że jest:dupom, babom, miętczakiem MDLEJĄCYM na widok
>> igły... Postanowiłem uratować go porzed rozpadem samooceny...
>> Pielęgniareczka zmieniała już trzecią próbówkę, było sennie i nudno...
>>
>> To pamięć genetyczna -(według niektórych teorii) - rzuciłem od
>> niechcenia. Co? CO???? Delikwent i pielęgniareczka popatrzyli na mnie jak
>> na wariata.
>>
>> No tak - kontynuowałem spokojnie - to mechanizm przystosowawczy -
>> automatyczny odruch obronny - pamiątka po okresie neolitu lub wcześniej -
>> kiedy ludzie/hominidy toczyły częste walki plemienne. Jeśli już któryś
>> walczący zostawał ranny bardziej opłacało się zemdleć aby przeżyć -
>> wzięty za nieżywego członek plemienia miał szansę ocalić życie i nie
>> odnieść dalszych obrażeń. To oczywiście tylko teoria, ale wydaje się
>> prawdopodobna.
>>
>> No i ma pan wyjaśnienie! - rozpromieniła się pielęgniareczka zakładając
>> mi plaster.
>>
>> Delikwent wyszedł ze wzrokiem człowieka który próbuje intensywnie coś
>> zrozumieć...
>>
>> pozdrawiam
>> vonBraun
>
> A z myszami może być podobny mechaniżm jak ten związany z lękiem przed
> drobnymi zyjątkami - skorpiony, pająki może myszy też się załapują. Jak
> coś takiego wejdzie pod ubranie może byc problem.

Jak się ofiara nie rusza, drobne żyjątko może chcieć zignorować. Może więc
lepiej zemdleć zamiast wrzeszczeć?

Qra
--
limitowana

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


Zobacz także


702. Data: 2011-01-04 12:24:02

Temat: Re: Nowy Rok
Od: "Qrczak" <q...@o...pl> szukaj wiadomości tego autora

Dnia dzisiejszego niebożę Ghost wylazło do ludzi i marudzi:
>
> Użytkownik "Chiron" <c...@o...eu> napisał w wiadomości
> news:ifv105$aj8$1@news.onet.pl...
>> Użytkownik "Qrczak" napisał w wiadomości grup
>> dyskusyjnych:4d230564$0$2493$6...@n...neostrada
.pl...
>> Dnia dzisiejszego niebożę Ghost wylazło do ludzi i marudzi:
>>> Użytkownik "Chiron" <c...@o...eu> napisał w wiadomości
>>> news:ifuv7p$38j$1@news.onet.pl...
>>>
>>>> Nie ma złych wyborów.
>>>
>>> Sa.
>>
>> Np. czytnik, którego nie potrafi się nauczyć ptaszkowania.
>> ====================================================
===================
>> Ale najważniejsze, to brać sobie za to odpowiedzialność, tak?
>
> Nie. Nie kazdy wybor jest do konca swiadomy.

No i nie każdemu chce się zmieniać system, nawet jeśli na ten tylko
narzekania.

Qra
--
limitowana

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


703. Data: 2011-01-04 12:25:24

Temat: Re: Nowy Rok
Od: "Qrczak" <q...@o...pl> szukaj wiadomości tego autora

Dnia dzisiejszego niebożę Chiron wylazło do ludzi i marudzi:
>
> Użytkownik "Qrczak" napisał w wiadomości grup
> dyskusyjnych:4d230564$0$2493$6...@n...neostrada
.pl...
> Dnia dzisiejszego niebożę Ghost wylazło do ludzi i marudzi:
>> Użytkownik "Chiron" <c...@o...eu> napisał w wiadomości
>> news:ifuv7p$38j$1@news.onet.pl...
>>
>>> Nie ma złych wyborów.
>>
>> Sa.
>
> Np. czytnik, którego nie potrafi się nauczyć ptaszkowania.
> ====================================================
====================
> Ale najważniejsze, to brać sobie za to odpowiedzialność, tak?
> :-)

Wolałabym prościej. Inne "znacznikowanie" na ten przykład.

Qra
--
limitowana

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


704. Data: 2011-01-04 12:28:01

Temat: Re: Nowy Rok
Od: vonBraun <i...@g...pl> szukaj wiadomości tego autora

Vilar wrote:

>
> Użytkownik "vonBraun" <i...@g...pl> napisał w wiadomości
> news:ifv2h2$537$1@inews.gazeta.pl...
>
>>>
>>> To nie musi być fobia. Z ewolucyjnego punktu widzenia (nie wiem czy
>>> to miał vB na mysli mówiąc "pamięć genetyczna") może to być
>>> pozostałość po:
>>> "każdy szybki ruchomy obiekt w polu widzenia może oznaczać
>>> niebezpieczeństwo. Zalecenia: zareagować" To nie musi być mysz, tak
>>> samo instynktownie reagujemy "spięciem mięsni" np. na lecący kamień
>>> (o ile zdążymy go zauważyć :-))
>>>
>>> Stalker
>>
>> Niedawno w pobieralni natrafiłem na faceta który zawstydzony podnosił
>> się właśnie z łóżka za kotarą po epizodzie omdlenia. Akurat byłem na
>> bieżąco, bo pisałem notatki do wykładu o "dental phobia" dla
>> stomatologów.
>>
>> Z jakiego powodu mi się to zrobiło!!! Czy obniżyło mi się ciśnienie
>> krwi??? - facet pytał z absolutną pretensją w głosie.
>>
>> Pielęgniareczka wbijając mi igłę próbowała mu wytłumaczyć: "Nie, my
>> pobieramy za mało oby ciśnienie krwi istotnie się obniżyło". Ale to
>> bardzo częste - nawet mamy tu łóżko przygotowane...
>>
>> Po twarzy faceta było widać, że wyjaśnienie to zdecydowanie mu sie nie
>> podoba - w końcu stawia go w sytuacji w której zrobił z siebie
>> pośmiewisko - jeśli bowiem to nie "pozbawienie go krwi" skutkujące
>> "hydraulicznie" obniżeniem mu ciśnienia spowodowało omdlenie, oznacza
>> to jednoznacznie, że jest:dupom, babom, miętczakiem MDLEJĄCYM na widok
>> igły...
>>
>> Postanowiłem uratować go porzed rozpadem samooceny... Pielęgniareczka
>> zmieniała już trzecią próbówkę, było sennie i nudno...
>>
>> To pamięć genetyczna -(według niektórych teorii) - rzuciłem od
>> niechcenia.
>>
>> Co? CO???? Delikwent i pielęgniareczka popatrzyli na mnie jak na wariata.
>>
>> No tak - kontynuowałem spokojnie - to mechanizm przystosowawczy -
>> automatyczny odruch obronny - pamiątka po okresie neolitu lub
>> wcześniej - kiedy ludzie/hominidy toczyły częste walki plemienne.
>> Jeśli już któryś walczący zostawał ranny bardziej opłacało się zemdleć
>> aby przeżyć - wzięty za nieżywego członek plemienia miał szansę ocalić
>> życie i nie odnieść dalszych obrażeń. To oczywiście tylko teoria, ale
>> wydaje się prawdopodobna.
>>
>> No i ma pan wyjaśnienie! - rozpromieniła się pielęgniareczka
>> zakładając mi plaster.
>>
>> Delikwent wyszedł ze wzrokiem człowieka który próbuje intensywnie coś
>> zrozumieć...
>>
>> pozdrawiam
>> vonBraun
>>
>
> A z drugiej strony opisujesz tu coś, co ostatnio bardzo mnie nurtuje.
> Nasz ludzki strach przed stanięciem twarzą w twarz ze swoją prawdziwą
> naturą (facet wolał maski wykreowane przez społeczeństwo, zamiast
> prostej akceptacji siebie takiego, jakim jest).
> To zdumiewająca cecha naszego gatunku....
> Nie jestem w stanie wyobrazić sobie innego ssaka, który sam przed sobą
> udaje, że jest kimś innym i co więcej, udaje, że rzeczywistość jest
> czymś innym niż jest (piję tu do wszelkiej maści teorii o energiach,
> pamięci wody itd... )
>
> MK
>

Bierze się to zapewne z dwu faktów:

Współcześnie człowiek jest tak kształtowany aby był uzależniony od
swojej samooceny.
Interpretacje rzeczywistości są podawane na tacy - sami mamy niewiele
okazji aby nauczyć się "kontaktu z rzeczywistością" i własnego kreowania
interpretacji.
Zresztą - czy człowiek uzależniony od samooceny jest w stanie tworzyć
poprawne interpretacje...

vB

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


705. Data: 2011-01-04 12:30:51

Temat: Re: Nowy Rok
Od: Ikselka <i...@g...pl> szukaj wiadomości tego autora

Dnia Tue, 04 Jan 2011 03:23:05 +0100, Aicha napisał(a):

> W dniu 2011-01-03 19:47, Stalker pisze:
>
>>>> No proszę, jak to się rolę lubią odwracać. Pamiętam taką dyskusję na
>>>> temat "agresji" globa, w której razem z Chironem prezentowaliście
>>>> skrajnie inne zdanie od tego Twojego tutaj.
>>>
>>> Bo każda sytuacja jest inna i wymaga analizy. Przeanalizowaliśmy sobie.
>>
>> Czyli twoja teza o parafrenii, przy poprzedniej dyskusji na temat
>> przeszłości Globa jest już tezą nieaktualną?
>
> Taaa... niezłe.
> http://groups.google.com/group/pl.sci.psychologia/br
owse_thread/thread/287bfe11c5f3cc36/fbaab6b6b7a61273
?hl=pl&lnk=gst&q=parafrenia#fbaab6b6b7a61273
>
> Przy okazji, link do wypisu jest w tamtym wątku.
>
> I jeszcze, z:
> http://groups.google.com/group/pl.sci.fizyka/browse_
thread/thread/8015e294e21856cb/ac0248813de277e3?hl=p
l&lnk=gst&q=ikselka+m%C4%99ski#ac0248813de277e3
>
> "Ostatecznie kończę dyskusje z Tobą, chory człowieku."
>
> Jeszcze parę sugestii innych zaburzeń się pojawiło, ale to nie w
> temacie, więc nie szukam dalej.

No ale co Ty chcesz tutaj udowodnić: że od początku kochałam globka? albo
on mnie?
Śmieszna jesteś.

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


706. Data: 2011-01-04 12:32:22

Temat: Re: Nowy Rok
Od: Ikselka <i...@g...pl> szukaj wiadomości tego autora

Dnia Tue, 04 Jan 2011 04:19:58 +0100, Aicha napisał(a):

> W dniu 2011-01-04 02:35, Ikselka pisze:
>
>>>>>>> A Aicha już może opowiadanie pisze.
>>>>>>
>>>>>> O rurze?
>>>>>> ;-P
>>>>>
>>>>> W sumie do bieżącego nijak nie pasuje, ale jakiś cyberseks
>>>>> międzygalaktyczny... kto wie :D
>>>>
>>>> Zaraz miedzygalaktyczny, zaraz cyber. A o zwyczajnym seksie nie łaska?
>>>
>>> Zwyczajny z rurą? :OOO
>>
>> Taniec. Na.
>> Seks moze być potem :-)
>
> W stroju pokojówki? Jakoś mnie nie kręcą te klimaty. Wolę coś bliższego
> mojej profesji.

Hmmm, a ta pokojówka niby skąd Ci się bierze? To Ci się kojarzy najłatwiej?
Ciekawe.

W stroju hrabiny. A potem bez.

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


707. Data: 2011-01-04 12:35:26

Temat: Re: Nowy Rok
Od: Aicha <b...@t...ja> szukaj wiadomości tego autora

W dniu 2011-01-04 12:36, Chiron pisze:

> Oczywiście- rozumiem. Jeśli nie był pedofilem- to taka rozmowa
> oczywiście jest zbędna. Ba! Psuła tylko Wasze relacje. Jeśli natomiast
> był...no tak, doskonały sposób, żeby nie ujawniał swego zboczenia- to
> rozmowa. No super:-(. Aicha- czy Ty to sama czytasz, co napisałaś?!

Wiesz, nie każdy czyta psychologiczne książki i wie, jakie są fazy
rozwoju psychoseksualnego dzieci. Tym bardziej, że swojego pierworodnego
też na oczy nie widywał.
A "zboczenia" to on miał różne i to mnie też w nim pociągało. Niestety,
zaszedł najprawdopodobniej o jeden most za daleko.

> Czy
> chcesz do siebie dopuścić to, że w Twojej córeczce już jest to pytanie:
> mamusiu, gdzie Ty wtedy byłaś? I że byle czym jej nie zbędziesz?
> Mamusiu- dlaczego- jak już miałaś pewność, że on taki jest- nie odeszłaś
> ze mną od niego i dalej musieliśmy razem mieszkać? Czy wiesz, co ja
> czułam, jaki strach? Wiesz, jak to wpłynęło na moje życie?!
>
> Aicha- wake up! Jakie_masz_kryteria_ważności?!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Dziękuję, wysoki sądzie!
Skąd wiesz, że nie odeszłam? Od tego dnia już nie była z nim sam na sam
ani razu.
Wyjechałam na urlop, a ją zawiozłam na wakacje do rodziców; przedtem,
kiedy jeszcze chodziłam do pracy, zabierałam ją ze sobą albo mama
przyjeżdżała. Przy okazji, w "moim" szpitalu była psychiatria - i tam
spędziła trochę czasu - ale nic nie wybadali. Potem się okazało, że on
sobie znalazł koleżankę przez internet, więc jechał na urlop z
obustronnie uzgodnioną decyzją, że się rozwodzimy. Oczywiście, kiedy
wrócił, naładowany rodzicielskim gadaniem, o żadnym rozwodzie nie było
już mowy. Ciepła chatka i głupia, wpatrzona dotąd jak w obrazek żona to
za duża stawka do stracenia.
Dziecko poszło do przedszkola, więc tatusiowi odpadła rola opiekuna. I
tak się szarpaliśmy jeszcze kilka miesięcy (bo ja nie zamierzałam
zrezygnować ze swojej netowej znajomości, która, btw, trwa owocnie do
dziś), aż straciłam pracę.
Byłam doprowadzona do takiego stanu psychicznego (o gwałcie małżeńskim
nie wspominam, bo znowu sobie niektórzy popier...lą, że to moja wina, że
jedyny facet odszedł, bo mu nie dawałam), że obraziłam się na kogoś, kto
niewinnie zażartował na temat kobiecej głupoty.
W końcu po jakiejś poalkoholowej awanturze i wezwaniu policji,
zapakowałam najważniejsze rzeczy i uciekłam do rodziców. Po 6 miesiącach
zgodnie z duchem i literą prawa, złożyłam pozew o rozwód. To było 8 lat
temu. Od tej pory odwiedził dziecko 3 razy. NIE Z MOJEJ WINY.
Znajoma, która m.in. prowadziła zajęcia z psychologii dla bezrobotnych,
zapytała na nich: do czego wykorzystaliśmy bezrobocie. Ja - do odcięcia
się od demonów przeszłości. W sensie fizycznym, bo do całkowitego
zakończenia tego procesu jeszcze daleko.
Pierwsza dezintegracja została wykonana za pomocą telefonu od
przyjaciela właśnie wtedy, kilka miesięcy przed rozstaniem z eksem. I
cały czas jeszcze się coś tam buduje.

Jeszcze jakieś pytania? Czy już wyrok wydany i podpisany?

> Pobudka! Zatrzymałaś się zwiedziona błyskotkami. I jak pierwotni
> mieszkańcy Nowego Jorku oddajesz coś bardzo cennego za nic niewarte
> błyskotki. OK- dziś Indianie nawet wysuwają postulaty odkupienia Nowego
> Jorku- ale jest to oczywiście kwitowane śmiechem i wzgardą. Obudź się, i
> idź dalej- zanim nie obudzisz się na starość i nie będziesz potraktowana
> przez córkę śmiechem i wzgardą. I nie będzie ani córki, ani błyskotek.

To moje życie i układam je sobie tak jak potrafię, wg recepty pani
Milskiej-Wrzosińskiej zresztą. No i nic nie poradzę, że jestem
pornografką :)
Mam nadzieję... ba, jestem prawie pewna, że nie popełni moich błędów. Ma
znacznie lepszą bazę osobowościową oraz zupełnie inny start niż ja - nie
tylko ze względu na specyficzną sytuacje rodzinną.

--
Pozdrawiam - Aicha

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


708. Data: 2011-01-04 12:35:50

Temat: Re: Nowy Rok
Od: "Vilar" <v...@U...TO.op.pl> szukaj wiadomości tego autora


Użytkownik "vonBraun" <i...@g...pl> napisał w wiadomości
news:ifv3ok$8ls$1@inews.gazeta.pl...
>>>
>>
>> A z drugiej strony opisujesz tu coś, co ostatnio bardzo mnie nurtuje.
>> Nasz ludzki strach przed stanięciem twarzą w twarz ze swoją prawdziwą
>> naturą (facet wolał maski wykreowane przez społeczeństwo, zamiast prostej
>> akceptacji siebie takiego, jakim jest).
>> To zdumiewająca cecha naszego gatunku....
>> Nie jestem w stanie wyobrazić sobie innego ssaka, który sam przed sobą
>> udaje, że jest kimś innym i co więcej, udaje, że rzeczywistość jest czymś
>> innym niż jest (piję tu do wszelkiej maści teorii o energiach, pamięci
>> wody itd... )
>>
>> MK
>>
>
> Bierze się to zapewne z dwu faktów:
>
> Współcześnie człowiek jest tak kształtowany aby był uzależniony od swojej
> samooceny.
> Interpretacje rzeczywistości są podawane na tacy - sami mamy niewiele
> okazji aby nauczyć się "kontaktu z rzeczywistością" i własnego kreowania
> interpretacji.
> Zresztą - czy człowiek uzależniony od samooceny jest w stanie tworzyć
> poprawne interpretacje...
>
> vB
>

Ale czy to nie jest smutne, panie vB?
Jakbyśmy chodzili w zasmarowanych czymś okularach.....

A może dzięki temu rzeczywistość jest łatwiejsza do przełknięcia/ prostsza
do interpretacji....

Bo faktem jest, że człowiek to zwierzę modelowane przez opowieści.
(przekazywane ustnie, na piśmie, jako filmy, cokolwiek). Sami nałykaliśmy
się ich zdrowo i sami tworzymy kolejne.
Pytanie jak i czy warto (!!!!) oddzielać ziarno do plew.

MK


› Pokaż wiadomość z nagłówkami


709. Data: 2011-01-04 12:36:40

Temat: Re: Nowy Rok
Od: Ikselka <i...@g...pl> szukaj wiadomości tego autora

Dnia Tue, 04 Jan 2011 04:22:23 +0100, Aicha napisał(a):

> W dniu 2011-01-04 02:53, Ikselka pisze:
>
>>>> Już Ty mi nie każ sądzić, że każde Twoje złe doświadczenie jest
>>>> normalnym stanem rzeczy w Polsce.
>>>
>>> O, właśnie, skoro XL jest wyjątkowa, to dlaczego negatywnych doświadczeń
>>> też nie miałaby mieć wyjątkowych? Nie uzasadniających generalizacji w
>>> żadnym wypadku? Logiczne, nie?
>>
>> Czy można powiedzieć, przez analogię, że z powodu Twej nie-wyjątkowości
>> Twoje negatywne doświadczenia są absolutnie nie-wyjątkowe i nalezy sądzić,
>> że ma takie same niemal każda kobieta w Polsce?
>
> Co czwarta.

To jest niemal każda. Aha.

>
> liczba rozwodów:
> rok 2000: 43 tys.
> rok 2001: 45 tys.
> rok 2002: 45 tys.
> rok 2003: 49 tys.
> rok 2004: 56 tys.
> rok 2005: 67,6 tys.
> rok 2006: 71,9 tys.
> rok 2007: 66,6 tys. (26,8% liczby nowo zawartych małżeństw)
> rok 2008: 65,5 tys. (25,4% liczby nowo zawartych małżeństw)

Chcesz dojść do jakichś wniosków, to sobie tutaj zajrzyj:

http://www.ae.krakow.pl/~demograf/Dane/dane.htm

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


710. Data: 2011-01-04 12:40:20

Temat: Re: Nowy Rok
Od: Ikselka <i...@g...pl> szukaj wiadomości tego autora

Dnia Tue, 4 Jan 2011 09:21:04 +0100, Chiron napisał(a):

> Użytkownik "Aicha" napisał w wiadomości grup
> dyskusyjnych:ifto41$pql$...@n...onet.pl...
>
> W dniu 2011-01-03 19:05, Ikselka pisze:
>
>> moje zachowanie było nienaganne i wyważone, byłam odbierana jako
>> "żelazna dama" - to określenie jednego ze świadków :-)
>
> Wielkie mi mecyje. Kiedy ja opowiadałam koleżankom, jak metodycznie
> spisuję działania eksa i jego nowej flamy w moim mieszkaniu - stojąc na
> napaść, to się dziwiły, że nie jestem na jakichś prochach uspokajających
> :) A ja tylko atakami astmy to przypłaciłam ;) Które zresztą też się
> przydały jako świadectwo nastawania przez nich na moje zdrowie za pomocą
> zainstalowanego u mnie kota :D W końcu nie do sądu należy ocena, czy to
> astma psychogenna czy alergiczna :)
> W sądzie też nie dałam się sprowokować, chociaż nowa panienka była
> świadkiem pozwanego w sprawie o rozwód (hahaha). A gdy na pytanie "czemu
> wiedząc, że żona ma alergię, nie oddał pan kota do schroniska", padła
> odpowiedź "bo mi było kota szkoda", o mało się nie udławiłam z
> tłumionego śmiechu.
> TACY mężowie też istnieją, kochanieńka :) I nawet znajdują sobie kolejne
> żony :D
>
> ====================================================
==========================
> Najczęściej, jak czytam coś podobnego- to ciśnie mi się na usta pytanie: od
> kiedy TAK było? Przecież samo się TAK nie zrobiło? Co TY źle robiłaś?

Źle pisała. Na początku...

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


 

strony : 1 ... 20 ... 60 ... 70 . [ 71 ] . 72 ... 80 ... 120 ... 131


« poprzedni wątek następny wątek »


Wyszukiwanie zaawansowane »

Starsze wątki

WSZYSTKIM
Do siego!
MALE CZARNIAWE...
"Wolność wyznania" w Polsce w XXI w.
O asertwnosvci, kiedy linie sa zaklocane

zobacz wszyskie »

Najnowsze wątki

Połowa Polek piła w ciąży. Dzieci z FASD rodzi się więcej niż z zespołem Downa i autyzmem
O tym jak w WB/UK rząd nieudolnie walczy z otyłością u dzieci
Trump jak stereotypowy "twój stary". Obsługa iPhone'a go przerasta
Wspierajmy Trzaskowskiego!
I co? Jest wojna w Europie, prawda?

zobacz wszyskie »