Strona główna Grupy pl.sci.psychologia POwszechne Braterstwo ;)

Grupy

Szukaj w grupach

 

POwszechne Braterstwo ;)

Liczba wypowiedzi w tym wątku: 1


« poprzedni wątek następny wątek »

1. Data: 2020-01-30 00:52:40

Temat: POwszechne Braterstwo ;)
Od: m...@g...com szukaj wiadomości tego autora

Sparafrazowalem pewien tekst dostepny w necie na wlasna modle.
Niewazne czyj i skad. [chcesz to sobie wygogluj] ;)
Wazne co z tego mozna bylo zrobic prawie zerowym KOsztem: :)

Powszechne braterstwo to świat bez pieniądza, bez pracy i bez zmartwień?

Mozesz miec wszystko, czego dusza zapragnie, do Nowego Jorku z Warszawy dojedziesz w
godzinę, a wszystko to za darmo, bez potrzeby pracy zarobkowej.

Mozna wlasciwie uznac, że istnienie nieleczonych skutecznie chorob, bieda oraz
przestępstwa, mają obecnie jedną wspólną podstawę - system monetarny. Niektorzy
twierdza ze to pieniądze są największym wrogiem postępu cywilizacyjnego, to one
czynią nas zakładnikami konsumpcji, pracy i wiecznych długów. Postanowmy więc
zaprojektować alternatywę dla obecnego systemu.

Nikt tak naprawdę twórczo nie kwestionuje systemu monetarnego, na bazie którego
uporządkowany jest cały świat. A przecież obecnie do kreowania nowych pieniędzy na
rynku potrzebne są kredyty, czyli długi. Gdyby ludzie przestali się zadłużać, nie
powstawałby nowy kapitał, a posiadacze długów nie mieliby z czego spłacać odsetek od
poprzednich kredytów. Tak więc pieniądze tworzą dług, który spłacamy za pomocą...
pieniędzy. Stąd na ten moment długi oraz inflacja są nieodłącznym elementem systemu
finansowego. Wartość odsetek potrzebna do spłacenia oryginalnego długu zwyczajnie nie
istnieje w globalnej puli pieniędzy. Wynika z tego, że niewypłacalność nie jest
skutkiem ubocznym tego systemu, ale czymś nieuniknionym, w każdym momencie poziom
długu przewyższa bowiem ilość dostępnych pieniędzy.

Musimy więc stale wprowadzać do obiegu nowe produkty i usługi, bez względu na stan
środowiska i faktyczne potrzeby ludzi. Brak dostatecznej ilości zasobów jest dla
przemysłu w krótkoterminowej perspektywie czasowej pozytywnym zjawiskiem, bowiem
pozwala na generowanie większych zysków. Obecny system pozbawia ludzi dostępu do
niezbędnych zasobów w sposób sztuczny, gdyż z technicznego punktu widzenia jest
zdolny rozwiązać problem nierównej dystrybucji dóbr. Potrzeby społeczeństwa nie są
zaspokajane, ponieważ nie jest to wydajne z finansowego punktu widzenia. System
domaga się problemów i permanentnej aktywności konsumenckiej, aby móc funkcjonować.
Niestety, im więcej osób cierpi na choroby nowotworowe, im więcej samochodów oraz
innych rzeczy się psuje, tym lepiej dla gospodarki, która może zająć się tymi
problemami. Trwałość, wydajność, konserwacja i recykling są faktycznymi wrogami
obecnego światowego ,,porządku". Każdy tworzony dziś przez korporacje produkt jest z
zasady w gorszej niż technicznie dostępna jakości. Obecny system nie pozwala na
produkcję najlepszego i najtrwalszego produktu, jaki może powstać przy dzisiejszym
potencjale ludzkiej inteligencji.

Większość dzisiejszych zawodów i specjalizacji nie istnieje po to, by bezpośrednio
zaspokajać ludzkie potrzeby. To sztuczne ,,zajętości" tworzone, by dać ludziom
jakąkolwiek pracę, potrzebną do zachowania zdolności nabywczej i usługiwania tym,
którzy ich zatrudniają. Wiadomo, że najbogatsi na świecie nie mieliby swoich
pieniędzy, gdyby nie ci, którzy pracują na ich bogactwa jako wytwórcy i jako
konsumenci. To niewolnictwo. Teoretycznie, nowym zawodem może stać się nawet
siedzenie cały dzień w pokoju i testowanie gumy do żucia za pieniądze czy sprawdzanie
jakości ciszy w cichych miejscach, ale chyba wszyscy zgodzimy się, iż takie zajęcia
nie są czymś, co zachwyciłoby piewców idei ,,istot stworzonych na obraz i
podobieństwo Boga". Jesteśmy zmuszani do bycia na usługach firm lub klientów,
wykonywania zadań, bez względu na ich cel i użyteczność, które tak naprawdę nie są
zgodne z naszym systemem wartości. Wszystko po to, by zdobyć niezbędne środki do
życia. To z całą pewnością forma opresji tych klas społecznych, które mając
najmniejszą siłę nabywczą, odczuwają największą presję zarabiania na wszelkie możliwe
sposoby.

Idea Powszechnego Braterstwa przekonuje, że kluczem do rozwiązania głównych problemów
świata jest solidarnosc miedzyludzka i duchowosc wzajemnej zyczliwosci a wysoka
technologia oraz przemyślane korzystanie z bogactw naturalnych sa tego nastepstwem.
Pieniądze mogą hamować postęp technologiczny, zwłaszcza, gdy ważniejsza jest
odpowiedź na pytanie ,,czy nas na to stać?" oraz ,,ile to będzie kosztować?".
Powszechne Braterstwo umozliwia wyeliminowanie pieniądza i skupienie się na tym czy
posiadamy środki do zbudowania konkretnej technologii usprawniającej życie. Tak,
posiadamy.

Wykorzystując już istniejące i znane nauce rozwiązania możemy zbudować od podstaw
całe miasta. Poruszalibyśmy się w nich szybkimi elektrycznymi pojazdami, każdy
korzystałby z ogólnodostępnej organicznej żywności i rozwijał się w społeczeństwie, w
którym praca jako źródło utrzymania nie będzie musiała już dłużej istnieć. Żyjąc w
systemie monetarnym, który nakazuje nam zarabianie pieniędzy koniecznych do
finansowania naszych potrzeb, traktujemy automatyzację i robotyzację jako naczelne
zagrożenia dla naszej przyszłości. Musimy jednak pogodzić się z tym, iż maszyny
zastępujące ludzi w wykonywaniu ich obowiązków, to zjawisko nieuniknione. Powszechne
Braterstwo czyni jednak tę perspektywę przyjazną. W wizji świata Powszechnego
Braterstwa zamiast ciężkiej pracy, która jest przymusem, możemy skupić się na
realizacji własnych pasji, poświęcić czas rodzinie, spolecznosci lub działalności
charytatywnej.

Dysponujemy już technologią potrzebną do zbudowania maszyn 3D, które zdolne są
postawić dom w jeden dzień; posiadamy projekty samochodów, którymi można jeździć do
końca życia, bez jakiegokolwiek ryzyka kolizji i wypadków. Mamy wiedzę na temat
bezglebowej uprawy roślin, oszczędzającej zużycie wody o 75 procent i nie wymagającej
chemii. Nasze sprzęty RTV i AGD działają od dwóch do pięciu lat nie dlatego, że nie
dysponujemy lepszą technologią, ale dlatego, iż firmom je produkującym po prostu się
to opłaca. Maszyny mogą produkować to, co trwałe i pożyteczne dla środowiska,
człowiek jako siła robocza (z małymi wyjątkami) nie jest im potrzebny w tym procesie.


Część specjalistów zdaje sobie sprawę, ż możemy skupić się na innych, niedocenionych
i nieszkodliwych źródłach energii, z których możemy korzystać w zasadzie bez limitów.
Energia słoneczna docierająca do Ziemi w ciągu jednej godziny, jest większa niż cała
energia zużywana przez ludzkość w ciągu roku. Zdaniem US Department of Energy, jeśli
wiatraki zostałyby ustawione w zaledwie trzech stanach USA, byłyby zdolne dostarczać
energię dla całych Stanów Zjednoczonych. Wielka Brytania mogłaby 34 procent energii
pozyskiwać wyłącznie poprzez wykorzystanie pływów morskich. Fale morskie mogłyby
dostarczyć 50 procent całego zapotrzebowania ludzkości na tego typu zasoby. Raz
zbudowane urządzenia mogą bez problemu funkcjonować samodzielnie bez dodatkowego
zużywania energii. To ich wielka przewaga nad tradycyjnymi paliwami kopalnymi.

Zdecydowanie najbogatszym źródłem jest energia geotermalna. Przez około 4000 lat
byłaby w stanie zasilać cały świat. Łącząc ją z energią słoneczną, wiatrową i falami
morskimi moglibyśmy używać jej znacznie dłużej.

Powszechne Braterstwo zakłada ponadto zastąpienie produkujących wiele zanieczyszczeń
samolotów pociągami MagLev lub transprtem kapsulowym. Poruszałyby się one w
specjalnych tunelach-tubach z wykorzystaniem pola magnetycznego. Zużywałyby tylko 2
procent energii wykorzystywanej obecnie do samolotów. Brak kół powodowałby, że
pociągi te nie ulegałyby awariom i wypadkom. Takim pociągiem można by dotrzeć z
Waszyngtonu do Pekinu w około dwie godziny, czyli o wiele szybciej niż drogą
powietrzną.

Aglomeracje byłyby budowane jako Globalna zdecentralizowana wioska podzielona na
samowystarczalne strefy, pełniące wszechstronne funkcje: od mieszkalnej, po produkcję
dóbr czy energii. Kazdy budynek bylby swoistym samowystarczalnym "centrum" w ktorym
znajdowałby się mechanizmy: dostawy energii, wody, uprawy roślin w bezposrednim
otoczeniu, transport czy utylizację odpadów. Większość procesów obsługiwałyby maszyny
i tylko około 3 procent populacji byłoby potrzebne do ich nadzoru. W założeniu w
systemie zaprojektowanym tak, aby opiekować się obywatelami, wielu ludzi bez przymusu
poświęci część swojego wolnego czasu, aby te maszyny nadzorować dla dobra ogółu.
Wierzymy w to, że człowiek sam z siebie nie jest egoistą nastawionym na swój własny
interes, czyni go takim społeczeństwo, w którym żyje.

Po likwidacji systemu monetarnego i wdrożeniu idei Powszechnego Braterstwa
przestępczość w skali świata mogłaby spaść nawet o 95 procent. Tylu bowiem więźniów
odsiaduje wyroki za wszelkie wykroczenia związane z pieniędzmi. Pozostałe 5 procent
można by resocjalizować poprzez fizyczne badanie i obserwację aktywności mózgu. Samo
zadawanie pytań i testowanie leków na pacjentach, to za mało. Agresywne zachowania są
objawem nieprawidłowo funkcjonującego mózgu. Przyczyn może być wiele: alkohol, ciągły
stres czy traumy z dzieciństwa. Mózg osoby agresywnej ma inną aktywność niż mózg
osoby zdrowej. Im dokładniej więc będzie się diagnozować ośrodek problemu, tym
precyzyjniej będzie można dobrać odpowiednie terapie dla danych pacjentów

Winne jest całe społeczeństwo, które tworzy ,,ofiary kultury". Jeżeli komuś od
dziecka wmawiano rasistowskie wartości, to nie można się dziwić, że ktoś taki staje
się rasistą. Jeżeli rodzic jest chronicznie sfrustrowany kiepską sytuacją
ekonomiczną, często wyładowuje agresję na dziecku. To dziecko w swoim dorosłym życiu
z dużą dozą prawdopodobieństwa powtórzy takie negatywne wzorce. Nie chodzi więc o to,
by karać ludzi za ich przekonania i wynikające z nich konsekwencje - trzeba naprawiać
społeczeństwa, w których takie osoby funkcjonują. Uleczenie społeczności jest kluczem
do eliminacji problemów stwarzanych przez jednostki.

Nie musimy się też obawiać, że bez pracy i przymusu, za to z łatwym dostępem do
wszelkich przyjemności, stracimy motywację i cel życia. Zdecydowana większość z nas
przyzwyczaiła się do przekonania, że tylko pieniądze oraz status ekonomiczny mogą
motywować do działania. Boimy się perspektywy, że mając dostęp do wszystkiego, nie
pozostanie nam już nic poza pustą konsumpcją. Czy naprawdę nie ma innych sensów niż
regularne płacenie rachunków i oglądanie seriali z chipsami w dłoniach? Przecież tak
naprawdę pieniądze wręcz blokują nasz potencjał, odwracając uwagę od tego, co
faktycznie gwarantuje życiowe spełnienie.

Brak pieniędzy i presji ekonomicznej to mniej obowiązków i zmartwień, więcej czasu
dla rodziny i przyjaciół, na naukę, podróże i wszelkie formy samodoskonalenia. Bez
obowiązku pracy nie stracimy sensu życia, chociażby dlatego, że najlepsze pomysły w
dziejach ludzkości nie powstały dla pieniędzy czy z powodu przepracowania.

Ostentacyjne popisywanie się dostatkiem nie jest ze swej natury cenne lub społecznie
pożądane. Wiele z krzykliwych manifestacji ludzkiego powodzenia, to po prostu
marnotrawstwo sił i środków. Niektóre plemiona Indian Ameryki Północnej praktykują
ceremonie potlaczu. To formy współzawodnictwa o status, które jest prowadzone przez
rywalizujących wodzów. W ramach tych ceremonii publicznie niszczono ogromne ilości
zgromadzonych bogactw. Analogią dla nich są np. bijące rekordy wysokości drapacze
chmur, 200-metrowe megajachty dla szejków i innych krezusów, a nawet lądowanie na
Księżycu. Tym, co faktycznie podnosi wartość ludzkiego życia jest mądre
współobcowanie z innymi. Kosztowna pogoń za szykowną galanterią lub innymi symbolami
statusu uznawanymi przez społeczeństwo konsumpcyjne, szkodzi fundamentom tegoż
społeczeństwa. Pretensjonalne epatowanie luksusem jest zwyczajnie szkodliwe, czego
dowodzi choćby tzw. ,,kultura macho", prowadząca do wojen gangów czy bezsensownej
ułańskiej brawury.

Reasumując, wizja Powszechnego Braterstwa obejmuje: równość, brak pieniądza i banku
centralnego, brak wojska, likwidację policji, rozwój technologii i nauki oraz
demokrację bezpośrednią. Obecny stan rzeczy jest groteskowo irracjonalny. Ludzie
zdają się być kompletnie zaślepieni sloganami o wolnym rynku czy szkodliwości
chrzescijanstwa. Znakomitą większość światowego bogactwa posiadają ci, którzy nie
pełnią żadnej funkcji społecznej, będącej rzeczywistym wkładem w postęp ludzkości. To
ci, którzy zawłaszczyli sobie wspólny dorobek naszego gatunku. Obecny system jest
niewydajny, pełny niedoborów, a jednocześnie jak żaden inny w znanej historii
eksploatuje naszą planetę. Poprawa wydajności, to nie to samo, co zwiększenie
produkcji, wydobycia czy konsumpcji. Pora więc wybudzić się z letargu. ;)

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


Zobacz także

 

strony : [ 1 ]


« poprzedni wątek następny wątek »


Wyszukiwanie zaawansowane »

Starsze wątki

Re: hipoteza Darwina
Juszczyszyn
cukier
Religianci nie są normalni
Akiane Kramarik - Malarka Nieba :)

zobacz wszyskie »

Najnowsze wątki

Zchiso a papierochy...no to jak jest?
O[d]puszciliscie POklad PSP? ;P
Szczęściem się...
[Nie]milosierny [anty]natalizm czyli afilozofia
Re: WALE[n]tynki wg Tindera czyli "Milosc jak fast food"

zobacz wszyskie »