Path: news-archive.icm.edu.pl!mat.uni.torun.pl!news.man.torun.pl!newsfeed.pionier.net
.pl!pwr.wroc.pl!panorama.wcss.wroc.pl!ict.pwr.wroc.pl!news.nask.pl!news.nask.or
g.pl!newsfeed.tpinternet.pl!nemesis.news.tpi.pl!atlantis.news.tpi.pl!news.tpi.p
l!not-for-mail
From: "... zzz" <a...@p...not.pl>
Newsgroups: pl.sci.psychologia
Subject: Re: ^ Ateiści boją się śmierci ^
Date: Sat, 23 Dec 2006 21:44:12 +0100
Organization: -...@o...eu-----------
Lines: 111
Message-ID: <e...@G...hf686ac39.invalid>
References: <8kqvv8j6zjh7.3gf9pwr7xso0$.dlg@40tude.net>
<1...@f...googlegroups.com>
<uefc8b6srykr$.1wd3a69cv786s$.dlg@40tude.net>
<e...@G...h196104e0.invalid>
<458d1e9d$0$17956$f69f905@mamut2.aster.pl>
NNTP-Posting-Host: pb93.jeleniag.cvx.ppp.tpnet.pl
Mime-Version: 1.0
Content-Type: text/plain; charset="iso-8859-2"
Content-Transfer-Encoding: 8bit
X-Trace: nemesis.news.tpi.pl 1166907182 15553 217.99.238.93 (23 Dec 2006 20:53:02
GMT)
X-Complaints-To: u...@t...pl
NNTP-Posting-Date: Sat, 23 Dec 2006 20:53:02 +0000 (UTC)
X-Priority: 3
X-MSMail-Priority: Normal
X-Newsreader: Microsoft Outlook Express 5.50.4133.2400
X-MimeOLE: Produced By Microsoft MimeOLE V5.50.4133.2400
Xref: news-archive.icm.edu.pl pl.sci.psychologia:358147
Ukryj nagłówki
"Przemysław D" w news:458d1e9d$0$17956$f69f905@mamut2.aster.pl...
/.../
> > All
> A gdzie Zenobia ??? :)
... dusi pierożka...
świątecznego :).
> > Bo mówiąc krótko - strasznie mnie wk**wia używanie takich etykiet
> > jak "ateista"!!
> Ciachłem resztę, ale czytałem jakbyco :)
Ech... nie czaruj :)).... I tak wiem, co lubisz :)).
> All - a gdzie jest druga strona medalu,
> tfu cofnij - etykiety ? :) Skąd to etykietkowanie się wzięło, dlaczego tak
> dobrze funkcjonuje, co daje tak naprawdę w pozytywnym i negatywnym sensie
> dawania i dlaczego jest tak powszechne ? Może istnieją w naturze mechanizmy
> dokładnie analogiczne do ludzkiego etykietkowania, mogące rzucić nieco więcej
> światła na tę kwestię - a nie tylko "etykietki zabijają myślenie" ?
Poważnie? Mam się ... wysypać?:).
No dobra. Może tym szalonym sposobem wyciągnę z jaskini naszego ulubionego
specjalistę od ... unikania odpowiedzi ;), globtrotera wynalazcę, Sławencjusza.
Jak go wkurzymy, to się zjawi z tymi dwoma kijami i ...
będzie choinka. Skromna na początek, ale zawsze....
No więc tak.
Skąd się wzięło - uchylę się póki co od odpowiedzi - byłoby zbyt łatwo :).
Niemniej, zgadzam się, że bardzo dobrze funkcjonuje, przyczyniając się
do powszechnego rozkwitu. Tyle tylko, że jest to rzeczywiście - mechanizm
całkiem naturalny. Konieczność ewolucyjna. Krótko mówiąc - jest to algorytm
kompromisu pomiędzy wydatkiem energetycznym na pozyskiwanie informacji,
a rzeczywistą jej przydatnością dla potencjału przeżycia.
Waga tego wydatku, z punktu widzenia odnoszonych korzyści, jest funkcją
zbliżoną do ... hmmm ... rozkładu mocy promieniowania w funkcji temperatury
ciała doskonale czarnego. Aby nie komplikować - narysuję:
/\ Waga - wartość pozyskiwanej informacji dla przeżycia organizmu
| xx
| x x
| x x
| x x
| x x
| x x
| x x
| x x
| x x
| x x
| x x
|x x
x
x
|__A___B____C______D__________E______________F__> x
energia zużyta w procesie pozyskiwania informacji
Rys. 45. Zależność korzyści z pozyskanych informacji od wkładu
energetycznego na jej pozyskanie. Ilustracja mechanizmu stosowania
"etykiet" w procesach poznawczych.
I tak - na osi X znajduje się energia wydatkowana przez organizm
w procesie rozpoznawania otoczenia. Energia ta rośnie nieliniowo
"w prawo", a waga pozyskiwanych informacji zmienia się wraz z tym
wzrostem (na osi Y). W przybliżeniu jest to również odwzorowanie czasu,
jaki się poświęca na rozpoznanie. A więc - dla energii w obszarze od
początku układu "0" do "A", czas reakcji (etykietowania) jest stosunkowo
krótki - wydatek energetyczny mały, ale też możliwość popełnienia błędu
stosunkowo duża. Duże jest też ryzyko popełnienia grubego błędu.
Pomiędzy punktami "B" i "C" występuje maksimum korzyści - proces jest
najbardziej skuteczny i dlatego stanowi znaczną pokusę dla większości
przypadków. To właśnie w punkcie "C" najczęściej następuje etykietowanie
- czyli definiowanie zjawiska i ocena jego potencjału. Oczywiście nie jest to
punkt odpowiadający zebraniu wszystkich informacji, gdyż te zawierają się
w całym polu pod krzywą, praktycznie od "0" do "F". Z kolei zebranie tych
wszystkich informacji jest kosztowne energetycznie - wymaga stosunkowo
nieopłacalnego wydatku energii. Stąd kompromis i zatrzymywanie się na
punktach "C", rzadziej "D", a już całkiem rzadko "F".
Życie w gromadzie ma też swoje specyficzne uwarunkowania. Kontakt
bezpośredni wymusza tutaj często szybką reakcję - kosztem oczywiście
jej rzetelności. Ale to jest ryzyko, które czasem się opłaca, gdyż
narzucenie własnego zdania w dowolnej sprawie może być po prostu
skuteczne - w sytuacji gdy wszyscy działają w obszarze "0" - "B",
a więc jak .... szybkie i bezrefleksyjne automaty tabloidalne ;).
Oczywiście czas weryfikuje błędne rozpoznania, więc nie zawsze to,
co opłacalne na krótką metę, pozostaje takim w dłuższej perspektywie.
... To tak na początek tej choinki psychologiczno fizycznej ;))
> Na post po zbóju zaprosił
> P.D.
Oby nam się ... :)).
All
|