Data: 2000-07-29 06:10:52
Temat: Re: Czy to jest penis?
Od: "jacob" <j...@f...net>
Pokaż wszystkie nagłówki
>a co wtedy, gdy z jednymi rozmawia nam sie swietnie a z innymi (tez
bliskimi
>osobami) nie da sie ni w zab, bo brakuje argumentow na poparcie zdania
(mimo,
>ze jak sie rozmawialo z poprzednia osoba - to nie bylo problemu)
>czy to kwestia przychylnego rozmowcy? co robic w takiej sytuacji?
Moze i czesciowo jest zaleznie od przychylnosci rozmowcy ale przewaznie jest
to zaleznie od tego,jak my odbieramy swego rozmowcy. Moze byc obawa, ze
jestesmy mniej madrzy od niegolub mniej uczeni i obawiamy sie, ze wyjdziemy
u niego glupio, choc tak wcale nie musi byc. Uwazam, ze tak jak kazda trema,
bierze sie to z niesmialosci i z niepewnosci siebie.
Pozdrawiam,
jakub
>
>pozdr.
>ewa
>--
>mailto:p...@s...com.pl
>
>
|