Data: 2007-10-17 09:21:15
Temat: Re: Dzikie i hodowlane
Od: "michal" <6...@g...pl>
Pokaż wszystkie nagłówki
Użytkownik "Flyer" napisał w wiadomości:
>> Użytkownik "JaKasia" napisał w wiadomości
>> > Na szczęście Fly pisze:
>> > ">> podkreślam, bardzo podświadome, niezaplanowane."
>> Tak, tylko ja w to nie do końca wierzę. Mam nadzieję, że to nie jest
>> strategia, bo oparta musiałaby być na złych przesłankach. Życie jest
>> prostsze i nie wymaga tylu zabiegów. ;)
> I Ty Brutusie? ;p Heh - znasz mnie z tylu spotkań, że nawet jeżeli nie
> wiesz tego świadomie, to podświadomość zdołała już zbudować pewien obraz
> mojej osoby i nie musisz już rozumowo jej analizować. Po prostu
> podświadomość rejestruje pewne procesy, które się powtarzają,"odrzuca"
> procesy nie mające swojej kontynuacji.
> Zresztą Michał u mnie to jest trochę na odwrót - nie tyle gram grę, co
> zatrzymuję pewne zachowania, bo nie chcę żeby ich kontynuacja wydała się
> grą. :) Teraz mam mało czasu na wymyślanie lepszej odpowiedzi. :)
Generalnie, jeśli sytuacja nie wymaga natychmiastowych decyzji żywotnie
istotnych w obliczu "wroga", jestem zwolennikiem upraszczania form zachowań
w relacjach międzyludzkich.
Mówiąc bardziej obrazowo: Kiedy zagalopuję się w tych relacjach w zbyt wiele
poziomów reagowania na przewidywaną przyszłość (uproszczeony przykład: jeśli
powiem tak, to reakcja bedzie taka, albo siaka; jeśli taka, to zrobię tak i
tak, jeśli siaka, to zrobię tak i siak; ale jeśli powiem inaczej, to... itd,
itd), to świadomie wracam do "powierzchni" relacji. Inaczej: Więcej spontanu
w rozmowie towarzyskiej przy zachowaniu zasad (na przykład dobrego
wychowania, lub przyjętych zwyczajów), niż skrytego analizowania przy
zachowaniu pozorów spontaniczności, szczerości i intencji. :)
Wszystko mi jedno, czy nazwiesz to grą w grę, czy zatrzymywaniem wybranych
zachowań. Najważniejsza jest odpowiedź na pytanie, czy decyzję o
"zatrzymaniu" podejmujesz na podstawie analizy relacji w czasie
rzeczywistym. Jeśli tak, to jest to grą. Lepiej jest, uważam, określone
zasady przyjąć wcześniej i ich się zawsze trzymać.
Ważnym wyróżnikiem jest tu między innymi to, że w pierwszym wypadku, wypadku
"gry", samą tę grę musisz z konieczności starać się ukryć przed
interlokutorem, a w drugim przypadku możesz swoje zasady, które stosujesz,
wyjawić bez szkody dla relacji.
W ten sposób możemy rozumieć tę z sympatią zazwyczaj przyjmowaną przez ludzi
prostolinijność.
--
pozdrawiam
michał
|