Data: 2012-02-21 22:41:51
Temat: Re: Incepcja
Od: Ikselka <i...@g...pl>
Pokaż wszystkie nagłówki
Dnia Tue, 21 Feb 2012 08:18:59 +0100, medea napisał(a):
> W dniu 2012-02-20 23:18, Ikselka pisze:
>> Dnia Mon, 20 Feb 2012 22:41:19 +0100, medea napisał(a):
>>
>>> W dniu 2012-02-20 22:27, Paulinka pisze:
>>>> Ghost pisze:
>>>>> 1. Nie jesc przed snem.
>>>>> 2. Uwazac na temperature w sypialni.
>>>>> 3. Uwazac na _wilgotnosc_ w sypialni (zwlaszcza zima, potrafi byc
>>>>> tragicznie niska, jak ostatnimi dniami z tym zimnym suchym powietrzem
>>>>> ze wschodu).
>>>> LOL i to wystarczy? :)
>>> Na pewno jedzenie przed snem bardzo pogarsza sprawę. Albo nawet i nie
>>> przed snem, ale jak zjesz stosunkowo późno coś ciężkostrawnego.
>>> Ja miewam w takich sytuacjach bardzo ciężkie sny. Może nie aż horrory,
>>> ale ostatnimi czasy śniły mi się różne armagedony. ;)
>>>
>> To przez jedzenie niewyrośnientyh twardyh faworkuffff ;-PPPPP
>
> BTW Doprawdy nie wiem, skąd przyszło Ci do głowy, że były twarde.
Bo mi kiedyś wyszły twarde i podobnie wygladały 3-)
> Nie
> były. Moja córka nawet, widząc w jakimś sklepie faworki, stwierdziła
> potem "mamo, te twoje wyglądały znacznie lepiej". ;)
> Ale fakt, przez ostatnie kilka dni trochę sobie pofolgowałam z jedzeniem.
> I jeszcze jakość wina najlepiej poznaję właśnie po snach - kiedy mam po
> winie ciężkie sny, to na pewno było w nim dużo siary. ;)
>
>
>> Po niektórych lekach też można mieć senne odloty - horrory. Po pewnym
>> okresie brania prozacu miałam tak straszne i obrzydliwe) sny prawie co noc,
>
> No, trochę szczęścia na kredyt (sic!) w dzień trzeba było odpracować w
> czasie snu. ;)
>
> BTW Nie wiem, co musiałoby się dziać, żebym dała się na mówić na prozac.
No wiesz, to nie są cukierki ani witaminka C... Lekarz przepisuje.
--
XL
|