Data: 2016-06-27 16:20:36
Temat: Re: Konwencja o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy
Od: zażółcony <r...@c...op.pl>
Pokaż wszystkie nagłówki
W dniu 2016-06-27 o 15:45, LeoTar pisze:
> zażółcony pisze:
>> W dniu 2016-06-25 o 14:59, LeoTar pisze:
>>> pinokio pisze:
>>>> W dniu 25.06.2016 o 14:52, LeoTar pisze:
>
>>>>> Jeżeli matka uprawiała z synem seks bez wiedzy i zgody oraz bez
>>>>> obecności ojca to dopuściła się kazirodztwa, czyli uzależniła syna od
>>>>> siebie i od... seksu. Musi więc teraz przelecieć wszystko cokolwiek mu
>>>>> się nawinie pod kozik. ;-)
>
>>>> Czyli preferujesz trójkąt: seks z matką w obecności ojca, seks z
>>>> rodzicami?
>
>>> Tak, ale tylko JEDEN RAZ, podczas inicjacji. Dziecko ma mieć świadomość
>>> takiej możliwości do czego (uświadomienia dziecku) zobligowani są
>>> rodzice, i to dziecko ma zdecydować się na ten akt podejmując swoją
>>> pierwszą i najważniejszą decyzję. Dzięki tej decyzji staje się
>>> samodzielne i równe rodzicom oraz gotowe do wybrania sobie partnera
>>> spoza rodziców (niekoniecznie spoza rodziny).
>>>
>>> W akcie inicjacji syn porównuje się z ojcem NA MATCE a podczas inicjacji
>>> córka porównuje się z matka NA OJCU. Takie święte trójkąty.
>
>> I nie lepszym rozwiązaniem jest po prostu stworzyć warunki, w których
>> rodzice ułatwiają/aranżują schadzkę syna z jakąś miłą dziouchą z
>> sąsiedztwa ? Naprawdę muszą się tej synowskiej inicjacji "przyglądać"
>> aż z tak bliska ? Chcą tego ?
>
> Inicjacja seksualna jest aktem o tak wielu warstwach efektów, że można o
> tym rozmawiać w nieskończoność ale podstawową korzyścią która ma być
> osiągnięta to zbudowanie silnego poczucia własnej wartości. Chciałoby
> się rzec nieskończonego poczucia własnej wartości i przekonania, że oto
> stałem/am się równy/a moim rodzicom-Stwórcom (Bogom), posiadłem pełnię
> wiedzy o życiu dzięki bezpośredniemu przekazowi od moich Stwórców i
> jestem przygotowany do podejmowania odpowiedzialnych decyzji, do których
> podejmowania wszak potrzebna jest Wiedza praktyczna. Tylko doświadczenie
> daje możliwość zamknięcia niczym w pigułce wszystkiego co najważniejsze;
> a poza tym od samego początku, od najwcześniejszych dni naszego życia,
> kiedy nie znamy jeszcze języka, uczymy się tylko przez doświadczanie z
> rodzicami, którzy stają się dla dziecka bezdyskusyjnymi autorytetami.
Jesteś człowiekiem myślącym, a nie dogmatykiem, prawda ?
To spróbujmy może jednak trochę odczarować temat aktu seksualnego
z całej tej metafizycznej otoczki, którą przedstawiasz i pogadajmy,
jak nadinteligentny szympans z nadinteligentnym gorylem.
Jak byłem dużo młodszym nadinteligentnym szympansem, to po prostu
dostawałem ślinotoku na widok włosków łonowych młodej szympansicy
na plaży czy też w gazetce. Szczególnie zwrócę uwagę na tę gazetkę:
twierdzisz, że siedząc sam w kibelku szukałem w tej gazetce
podstawowej korzyści w postaci poczucia własnej wartości płynącej
na zbudowanej relacji równości z rodzicami-Stwórcami-Bogami ?
O żesz, matka byłaby ostatnią osobą, którą bym sobie życzył
w trakcie tych 'rozważań'.
Czy możemy skonkludować to w ten sposób, że się różniliśmy
i szympans gorylowi nie był równy ? Czy jednak się będziesz upierał,
że ja-szympans mam jednak jakieś niedostatki intelektualne
i dlatego nawet nie rozumiem, co mnie omija, a do czego
doszedł goryl ?
|