Data: 2008-08-09 20:58:29
Temat: Re: Ludzkość
Od: Ikselka <i...@g...pl>
Pokaż wszystkie nagłówki
Dnia Sat, 09 Aug 2008 22:57:10 +0200, adamoxx1 napisał(a):
> Ikselka pisze:
>> Dnia Sat, 09 Aug 2008 22:50:06 +0200, adamoxx1 napisał(a):
>>
>>> Ikselka pisze:
>>>> Dnia Sat, 09 Aug 2008 22:42:10 +0200, adamoxx1 napisał(a):
>>>>
>>>>> Ikselka pisze:
>>>>>> Dnia Sat, 09 Aug 2008 21:52:52 +0200, adamoxx1 napisał(a):
>>>>>>
>>>>>>> Ikselka pisze:
>>>>>>>> Dnia Fri, 08 Aug 2008 22:51:35 +0200, adamoxx1 napisał(a):
>>>>>>>>
>>>>>>>>> to widocznie inaczej to rozumiemy. Dla mnie samodyscyplina oznacza
>>>>>>>>> ciągła prace nad sobą, rozwoj i niepopelnianie tych samych bledow w kolko.
>>>>>>>> Sztuką jest być tak zsamodyscyplinowanym, żeby nie popełnić nawet tego
>>>>>>>> pierwszego, nie tylko następnych - takich samych...
>>>>>>>>
>>>>>>>>
>>>>>>> W sumie tez tak uwazam. Niektorych rzeczy mozna dowiadywac sie a priori
>>>>>>> lub poprzez obserwacje życia innych ludzi.
>>>>>> Można też mieć dobrą intuicję oraz zaprząc myślenie, a przede wszystkim
>>>>>> uczucia. To ostatnie - procentuje dobrem tylko wtedy, kiedy uczucia są z
>>>>>> kategorii wyższych. Brzmi jak slogan, ale to czysta prawda. Zawiść czy
>>>>>> wrogość nigdy nie pozwalają dokonywac szczęśliwego wyboru, na którym można
>>>>>> pewnie oprzeć swą egzystencję.
>>>>>>
>>>>>>> Można pewne etapy przeskoczyc, a bledy bedzie sie i tak popełniac bo
>>>>>>> nigdy wszystkiego nie ogarniemy od razu
>>>>>> Niektóre rzeczy udaje sie robić bezbłędnie od początku, innych nie. ważny
>>>>>> jest ogólny życiowy bilans, czyli to, które z nich przeważają - bo przecież
>>>>>> nie ma człowieka nieomylnego i superpoprawnego - wazne jest, czy przeważają
>>>>>> te dobre, czy te złe wybory w życiu. Pierwsze nazywa się szczęściem.
>>>>>> Kto rozumie szczęście jako 100 procent dobrych wyborów - żyje w tęsknocie
>>>>>> za bajką.
>>>>>> Jak oceniasz swoje - procentowo?
>>>>>> Ja swoje - na 97,(3) procent dobrych.
>>>>>> I większość tych dobrych wyborów podejmowałam jako niedoświadczony
>>>>>> człowiek, a teraz to tylko procentuje. Czyli mam prawo uważać, że miałam
>>>>>> już wcześnie jakąś wrodzoną(?) mądrość w sobie, bo umiałam jako młoda
>>>>>> dziewczyna wybrać (najczęściej kierując się sercem, na drugim miejscu
>>>>>> obserwacją życia innych, na trzecim zaś przejętym doświadczeniem innych).
>>>>>>
>>>>>> Dlatego dziwi mnie, że ludzie potrafią nieraz tak sobie zapaskudzić życie,
>>>>>> na własne życzenie niemal. Oczywiście nie mówię tu o klęskach życiowych
>>>>>> niezawinionych.
>>>>>>
>>>>> Nigdy sie nie zastanawiałem nad swoimi wyborami... Raczej patrze
>>>>> inaczej. Jesli uwazam że cos zrobilem zle, to mysle w taki sposob: "i
>>>>> tak sobie poradzisz, jak nie tą to inną drogą"
>>>> Mnie się udawało do tej pory wybierać prawidłowo od razu. Oczywiście w
>>>> większości przypadków. Konkretnie to nie wiem, dlaczego. Ogólnie mogę
>>>> powiedzieć jak wcześniej - jakaś pewność i mądrość... albo raczej prostota
>>>> zasad dokonywania wyboru. To naprawdę dobry sposób na dobre życie, ale
>>>> wbrew pozorom wcale nie łatwy - dobry tylko w następstwach...
>>>>
>>>>> Trudne pytanie, odpowiedz na nie jest dla mnie niemozliwa
>>>> Wiem, że to trudne. Trzeba mieć do tego matematyczną zdolność liczbowego
>>>> szacowania wielkości nieliczalnych.
>>>>
>>>>
>>>>
>>> Ciekawe jak to jest mieć taką mame
>>
>> Chyba dobrze. Z tego, co wiem od moich dzieci.
>
> Ja bede takim tatom.
Na pewno. Ponieważ się zastanawiasz nad sobą i ludźmi w celu zrozumienia
trudnych spraw.
--
====================================================
================
"Jestem sam dla siebie bohaterem, ale jestem zbyt wielkim tchórzem, aby sam
sobie to przyznać."
M.A.S.H.
|