Data: 2000-08-10 15:45:25
Temat: Re: Marihuana
Od: "YaANCeY" <p...@d...com.pl>
Pokaż wszystkie nagłówki
Ewa wrote in message ...
>Marihuana - dama z Meksyku, jest spokrewniona blisko z haszyszem jako jego
>odmiana. Kanabis jest tani i łatwo go dostać w większości szkół.
Praktycznie
>wszędzie. Funkcjonuje w trzech postaciach: jako żywica, trawa albo olej.
Baju, baju. Najpopularniejsza odmiana to Cannabis Indica i nie pochodzi z
Meksyku (jak mozna sie domyslac). Haszysz to nie zadna odmiana marihuany.
Marihuana to kwitnace szczyty zenskich roslin, natomiast haszysz jest zywica
otrzymywana z tych samych roslin (chociaz istnieja odmiany bardziej
zywicodajne).
>Marihuana jest środkiem inicjującym uzależnienie od innych narkotyków.
Część
>palaczy sięgnie po znacznie mocniejsze narkotyki. Wywołują lekką euforie,
>zmniejszają zahamowania, wyostrza percepcję i wywołuje głód.
Marihuana nie inicjuje uzaleznienia od innych narkotykow, ale jak
stwierdzono w raporcie europejskiej komisji zdrowia, to dealerzy marihuany
proponuja inne srodki. Poza tym mozna stwierdzic ze piwo rowniez inicjuje
uzaleznienie od marihuany.
Co do wyostrzenia percepcji tez sie nie zgodze.
>Niebezpieczeństwem przedawkowania czy uzależnienia jest utrata motywacji
>życiowej i chęci kontaktów z ludźmi. Uzależnią psychicznie.
Marihuany nie da sie przedawkowac.
>Narkotyk oznacza 'oszałamiający', narkomania - ' szaleńcze odurzenie'
No nie wiem. Narko oznacza sen, wiec narkotyk to raczej usypiacz a
narkomania to dazenie do stanu uspienia.
>uspokajajaco-nasennym. Nawet niewielkie jej dawki mogą uszkodzić
koordynację
>ruchową i poczucie czasu. Udowodniono, że prowadzenie samochodu przez osobę
>będącą pod wpływem tego narkotyku często kończy się śmiertelnym wypadkiem.
Uszkodzic?? Moze zaburzyc. Co do prowadzenia samochodu zgoda, ale alkochol
jest jeszcze bardziej niebezpieczny.
>Długotrwałe palenie marihuany przytępia emocje i władze umysłowe. Powoduje
>powstanie zespołu zaniku motywacji i energii życiowej.
W badaniach nad dlugotrwalymi palaczami marihuany nie zanotowano spadku
(poza wynikajacym z wieku) "wladz umyslowych" czy zaburzen emocjonalnych
wiekszych niz w grupie kontrolnej. Jedynie udalo sie dowiesc spadku refleksu
i pewne ubytki w motoryce (wynikajace bardziej ze stylu zycia niz z wplywu
THC na mozg).
>Narkotyki, a zwłaszcza marihuana, dają nam przeżycie bez odniesienia do
>świata rzeczywistego (przeżycie bez przeżycia...puste emocje bez pokrycia z
>realnością - kłamstwo).
Jakas totalna bzdura. Nasze przezycia sa jak najbardziej zwiazane z
rzeczywistoscia. Znieksztalceniu ulegaja nasze filtry poznawcze i
emocjonalne. Taki stan trudno nazwac klamstwem tym bardziej ze mozna by
dyskutowac czym jest rzeczywistosc.
>Drugie niebezpieczeństwo polega na używaniu
>marihuany jako sposobu na poprawę nastroju. Jest to rodzaj autoleczenia. To
>prowadzi na manowce, bo nie dążymy do usunięcia przyczyn naszych
problemów,
>tylko chcemy o nich zapomnieć.
Rowniez zarzywanie Prozaku jest droga na manowce. Jakos nie slysze glosu
oburzonych psychologow, uwazajacych go za niezly srodek na stosunkowo
powazne zaburzenia. Twoja argumentacja wydaje mi sie zaczerpnieta z jakiegos
amerykanskiego podrecznika do psychopatologii (porownajcie na przyklad z
Selligmanem). Jak pisal Timothy Leary Stany Zjednoczone sa jednym z niewielu
panstw ktore prowadzily wojne z roslinami. Wspomniany wczesniej raport
europejskiej komisji zdrowia, ktory obalal kilka mitow dotyczacych
marihuany, zostal opublikowany w stanach w okrojonej wersji. Co wiecej
wycieto wszelkie fragmenty ktore wskazywalyby na to ze marihuana nie jest
tak bardzo szkodliwa jak sie powszechnie uwaza. Nie ulega watpliwosci ze
jest o wiele bezpieczniejsza od alkocholu.
--
Pozdrawiam
YaANCeY
mail - p...@d...com.pl
galeria - www.republika.pl/pablossimus
|