Data: 2003-05-05 07:10:47
Temat: Re: Mąż mi się znudził :-(
Od: Hanka Skwarczyńska <a...@w...pl>
Pokaż wszystkie nagłówki
Użytkownik "Grzegorz Janoszka"
<G...@p...onet.pl-----USUN-TO> napisał w wiadomości
news:slrnbb0dkr.thi.Grzegorz.Janoszka@kier.icsr.agh.
edu.pl...
> [...]
> >Lepiej, żeby udawała, że wszystko jest ok?
>
> Tak.
Uhm.
> [...] Najpierw problem był tylko w niej. Ale ona
> go przeniosła na cały związek (wynosząc się,
> ochładzając kontakty itd).
Uhm. Czyli dopóki "problem jest tylko w niej", a mężowi nic nie
przeszkadza (a - dygresyjnie - mąż Edyty wygląda mi na takiego,
co prędzej go skręci, niż się przyzna, że mu coś przeszkadza,
dopóki nie jest naprawdę niedobrze), to ma trzymać dziób na
kłódkę i z zaciśniętymi zębami odgrywać scenki ze szczęśliwego
pożycia małżeńskiego? Uhm.
> > [...]Uważasz, że lepiej byłoby, gdyby z tym mężem
> > spała wbrew temu, co czuje, na przekór własnycm
> > uczuciom, na siłę?
>
> Tak uważam, o ile oczywiście chciałaby do niego wrócić,
> dalej go kochać. Bo ile jej na tym nie zależy, to jej
> działanie jest zupełnie normalne.
Raczej o ile chciałaby do reszty odebrać sobie jakąkolwiek chęć
pozostania w tym związku. Bo mniej więcej takie skutki wywiera
zmuszanie się do robienia ze słodkim uśmieszkiem czegoś, na samą
myśl o czym dostaje się gęsiej skórki.
--
Hanka Skwarczyńska
i kotek Behemotek
KOTY. KOTY SĄ MIŁE
|