Data: 2007-01-25 07:26:49
Temat: Re: Rozwod cdn....
Od: Lila <H...@H...Com>
Pokaż wszystkie nagłówki
ps <d...@p...onet.pl> napisał:
> Tego, ze powie prawde, jak wtedy kiedy przysiegala wiernosc i te inne ;)
> Generalnie masz racje, przy rozwodach czesto nie ma honoru, czesto ludzie
> zapominaja o zasadach i traktuja rozwod jako strategie turowa - moi
> swiadkowie, twoi (klamiacy) swiadkowie.
> > Pozdrawiam i życzę dużo, dużo sił, wytrwałości i dobrych
> > przyjaciół.
> To brzmi jak podzeganie do falszywych zeznan ;) Masz jednak racje - sily sa
> potrzebne, zwlaszcza przy mocno sfeminizowanych sadach rozwodzacych.
Nie jest tak źle. Sądy rozwodowe nie takie sprawy widziały. Co wiecej
te wszystkie sprawy sa dosc podobne - i dobry sedzia bedzie wiedzial
jakie pytania zadac, by odkryc wiarygodnosc oskarzen.
Przeciez to sie kupy nie trzyma - kobieta mowi, ze mąż ma kochanke i chce
rozwodu za porozumieniem stron.
Tyle tylko, ze szary czlowiek, nie majacy doswiadczenia ze skladaniem
zeznan i procedurami sądowymi pewnych rzeczy nie wie - dlatego jeszcze raz
- w takich sprawach musi byc dobry adwokat.
I geronimo niech sie przygotuje na walke, a nie opamietanie żony.
To co bylo juz nie wroci, bo nie moze. Ją juz matka przekonała, ze
lepiej jej bedzie z nia, a nie z Tobą.
Pozdrowienia i powodzenia,
Lila, kiedys swiadek na rozprawie rozwodowej
PS. A cala sprawa jest klasycznym przykladem rozpadu malzenstwa przez
mieszkanie "przy rodzinie".
|