Data: 2000-07-28 10:53:01
Temat: Re: Ufff... pytania.do YaANCeY( nie zwiazane z tematem)
Od: "YaANCeY" <p...@d...com.pl>
Pokaż wszystkie nagłówki
moncia wrote in message <8lra5b$feq$1@zeus.man.szczecin.pl>...
>W rzeczy samej masz racje. Odpowiedz Valerie IMHO (bo to Ona zauwazyla
>tarantulle)) jednak miala na celu zwrocenie uwagi na styl wielu
>"patronizujacych" wypowiedzi, i w tym kontekscie tez byla bardzo trafna.
>Czasem wyrazamy emocje na tyle silnie, jestesmy na tyle pewni swego zdania,
>ze wyrazamy je nazbyt autorytarnie, co moze powodowac spiecia.
Bynajmniej nie neguje racji Valerie - wystarczy posluchac przez chwile
wypowiedzi naszych kochanych kandydatow na prezydenta. Ich zabiegi jezykowe
graniczace z demagogia (a czasami demagogia graniczaca z jezykiem) wciskaja
mnie tak mocno w fotel ze nie moge sie podniesc przez dwie godzinki. Ale
musimy tez uwazac z puryzmem jezykowym. Komunikacja ma zapewnic sprawna
wymiane informacji pomiedzy nadawca a odbiorca (tak jak na przyklad w modelu
cybernetycznym). Z tego wniosek ze poprawnosc jezykowa nie powinna byc
funkcja kultury jezyka i zwyczajow, ale skutecznosci przekazywania tresci. W
polskich szkolach ksztalci sie dzieci, ktore ucza sie jakis
nieprawdopodobnych zasad jezykowych, nie rozumiejac jednoczesnie prostego
tekstu z gazety. Podobny jest moj stosunek do ortografii. Zapisywanie
jednego dzwieku na dwa sposoby jest usprawiedliwione jedynie historycznie.
Nasze przywiazanie do historii moze powodowac u dzieci wrzody, a to juz
lekka przesada.
YaANCeY
|