Strona główna Grupy pl.sci.medycyna Re: [albertan] finansowanie dobra

Grupy

Szukaj w grupach

 

Re: [albertan] finansowanie dobra

Liczba wypowiedzi w tym wątku: 1


« poprzedni wątek następny wątek »

1. Data: 2003-06-01 10:34:08

Temat: Re: [albertan] finansowanie dobra
Od: "Janusz Regulski" <j...@b...com.pl> szukaj wiadomości tego autora

Masz racje. Lekarz powinien.....
Ale tak sie zastanawiam, czy nie trafia Cie szlag, gdy ty do pracy o roznych
porach dnia i nocy, swiatek piatek i niedziela jedziesz zatloczonym
autobusem do pracy i widzisz 18 - 20 latkow pedzacych na oslep drogimi
samochodami z muzyka na caly regulator? Oni maja w d....pouczenia lekarzy i
innych, ktorym zalezy na ich zdrowiu, ze glosna muzyka szkodzi, zbyt szybka
jazda tez...Taki gnojek jest przekonany, ze jak cos mu sie stanie to tatus
"kupi mu zdrowie", tak samo jak laske policjanta, czy sadu w przypadku
spowodowania tragedii. Potem jak taki delikwent trafia na prawdziwego
lekarza, ktory robi wokol niego wszystko co mozliwe, zgodnie ze swoim
lekarskim poslannictwem, a efekty z roznych przyczyn nie sa takie jak
pacjent oczekiwal - zostaje obsmarowany w roznych gazetkach przez
pseudodziennikarzy gotowych zrujnowac czlowiekowi/lekarzowi zycie za pare
groszy. Nikt sie nie zastanawia wtedy, skad taki gnoj ma drogi samochod a
jego tatus na kaucje i leczenie "za kazda cene". Wielu ludziom, odkad
poprawil im sie status materialny poprzewracalo sie w glowach. Wchodzi
delikwent do lekarza rodzinnego i zamiast poddac sie zaleceniom zada(!)
skierowania do specjalisty, lub zamiast rtg zadaja tomo.itp.
Ja widzac pedzacego motocykliste czy gowniarza w super samochodzie pragne,
by rozwalil sie na drzewie, nie na innym samochodzie i zeby mozna bylo z
niego pobrac narzady. Nieetyczne? Nieludzkie? Jak bylam mala, dziewczynki
chcialy byc ksiezniczkami, wrozkami - ja zawsze: lekarzem. Od zawsze
marzylam by zostac neurochirurgiem, chcialam stawiac na nogi ludzi
sparalizowanych, jak za dotknieciem czarodziejskiej rozdzki skalpelem
przywracac ludziom radosc. Niestety przez ludzka glupote w wieku 16 lat
pogrzebano moje marzenia. Pozostal bol i zal, ale czasem mysle, ze to
dobrze. Nie wiem, czy potrafilabym sie powstrzymac przed zacisnieciem
niejednemu rurki z tlenem. Dlatego podziwiam prawdziwych lekarzy za stalowe
nerwy, ze przy obecnych realiach zycia, potrafia jeszcze czerpac radosc
leczenia. W szpitalu na Litewskiej jest lekarka, wspanialy chirurg, ktora
otrzymana bombonierke, oddaje dzieciom, kwiaty - pielegniarkom, pyta
rodzicow jak sie czuja, jak sobie radza z choroba dziecka, czesto swoim
malym pacjentom siada i czyta bajki..., gdy dziecko umiera - placze razem z
rodzicami. Dopiero po 1.5 roku dowiedzialam sie, ze jest zakonnica; wtedy
tez zrozumialam, czemu znosila niedbalstwo kilku pielegniarek, tlumaczac je
niskimi zarobkami i inne wady systemu. W zlikwidowanym szpitalu przy al.
Jerozolimskich wielu wspanialych lekarzy i pielegniarek musialo szukac sobie
pracy, podczas gdy szanowny dyrektor z malzonka ciesza sie zyciem. Scyzoryk
sie w kieszeni otwiera!
Skierowanie od znakomitego neurochirurga na gorset dla dziecka weryfikowal
lekarz medycyny (!) w centrum rehabilitacji, tak samo lekarz medycyny z
bylej Kasy Chorych decydowal o tym, czy slusznie czlowiek, majacy trzy
specjalizacje, wystawil skierowanie na operacje w innym miescie! To jest
chore!
Przepraszam, ale niedobrze mi sie robi, jak przyjezdza do mnie znajoma -
radna (osoba ktorej wiele lat udzielalam korepetycji), ktora zapisala swoja
trzyletnia corke do prywatnej szkoly, bo ja na to stac nie robiac nic, a
mojego 5 latka z IQ 140 dyrektorka przedszkola integracyjnego nie przyjela
twierdzac, ze jest aspoleczny, bo ponad polowe zycia spedzil w szpitalu!
Ciezko jest mi zajac stanowisko: czy wypowiadac sie jako matka, jako
terapeuta, czy jako prosty, szary czlowiek. Coraz trudniej jest mi tlumaczyc
dziecku, jaki jest swiat i jakie wpajac mu idealy, bo gdyby zbrodnia w
afekcie nie byla karana - wychodzilabym na ulice z siekiera. Taka jest
rzeczywistosc - sami ludzie doprowadzili do tego, ze sasiad sasiadowi wbija
noz w plecy, dzieci kradna i zabijaja, aktorzy, dziennikarze, politycy
ciesza sie zyciem zarabiajac wielokrotnie wiecej od lekarza, natomiast od
lekarza nadal oczekuje sie oddania pacjentowi. Swiatopoglad sie zmienia,
idealy upadaja, a ja ledwie sie powstrzymuje, zeby nie dolozyc w r...
rodzicom, ktorzy chca zaplacic kazde pieniadze, byleby dziecko spelnialo ich
oczekiwania!
Pracujac na dwa etaty, robiac drugi fakultet, leczac i rehabilitujac dziecko
patrze z przerazeniem na przyszlosc mojego dziecka i swojej rodziny w ogole.
Przez kilka lat uczciwa praca moja i meza placimy za wynajem mieszkania, bo
nie stac nas na kupno. Wiec kiedy nachodzi mnie, tak jak teraz refleksja nad
moim zyciem, nie wiem, jak dlugo jeszcze bede karmic moje dziecko moralami
typu: "trzeba byc uczciwym", "trzeba sie duzo uczyc by byc kims" itp. Coraz
czesciej brzmi to jak banal, a nie racja. Podczas gdy uczciwy lekarz,
rehabilitant czy terapeuta "zarzyna sie" by jego rodzina mogla zyc w miare
normalnie - rozgladajac sie wokolo widzi 22 - 25 latkow zarabiajacych po 2.5
tys, gowniarzy, ktorym nie oplaca sie pracowac za tysiac zl i wielu
starszych ludzi, ktorzy uczciwa, ciezka praca wypracowali sobie emerytury, a
teraz nie stac ich na leki, traci po prostu zapal.
Czlowiek pomalu sie wypala, czasem cos w nim zaiskrzy i sie buntuje, ale
walka z wiatrakami z gory skazana jest na niepowodzenie. Jezeli, na dodatek
pani docent (psycholog kliniczny) mowi do studentow, ze jezeli ponad 50%
ludzi przejawia dane zachowanie, badz ma taka sama opinie na dany temat, to
jest to uznawane za norme! Jezeli profesor naklania studentow do otwierania
prywatnych gabinetow twierdzac, ze w szpitalach sie nie oplaca pracowac a
nalezy myslec ekonomicznie, to mlody czlowiek, nie majacy jeszcze wyrobionej
wlasnej opinii o swiecie - lekarza, ktory nie bierze, terapeute ktory nie ma
willi, rehabilitanta, ktory nie ma domu z basenem i silownia ma za zyciowego
nieudacznika, a nie za czlowieka, ktory poswieca sie pomagajac innym.
Mlodzi ludzie coraz czesciej patrza na zycie przez pryzmat oplacalnosci,
wystarczy spojrzec na niektore posty: "czy oplaca sie zostac lekarzem"? A do
mnie 17 latek, ktoremu zaproponowalam, by zostal wolontariuszem w swoim
miescie, przychodzi z pretensja, ze on mial pomagac ludziom a jego w ciagu
dnia (w czasie lekcji) chca wysylac z puszka po pieniadze do ludzi. Przeciez
to jest nienormalne!!!!
Na dodatek pani psycholog (profesor, wykladowca) przy niewidomych dzieciach
mowi do terapeutki, majacej spodnice do kolan, ze wyglada jak dziwka...
Ludzie, przeciez powinno sie takich zamykac w zakladach, a nie dopuszczac do
dzieci!!! Swiatopoglad powinno zaczynac siezmieniac, moim zdaniem od dzieci,
bo to z nich potem wyrastaja politycy, filozofowie, lekarze, i inni. Jednak
jak mamy coraz gorszy system edukacji i mlodych uczycieli - dazacych do
przerobienia materialu a nie nauczenia, ktorzy boja sie wymagac czegos od
ucznia - kolo sie zamyka. Efekt jest taki, ze wielu 18 latkow nie odroznia
teczowki od siatkowki, nie wie gdzie sa Tatry, a gdzie Karpaty (autentyk!) a
za to na pamiec recytuje nazwiska przedstawicieli panstw w Radzie Europy!
Reasumujac, wiele jest wypaczen w naszym kraju i na swiecie; jedni nie
wiedza co robic z pieniedzmi, inni jedza ziemniaki z cebula caly rok; sa
tacy co chca walczyc o idealy i tacy ktorzy musieli zepchnac swoje do
lamusa. Panuje ogolny poglad, ze do lekarza trzeba z koperta, do nauczyciela
z pretensjami, bo jego obowiazkiem jest nauczyc, mimo ze dziecko powinno
miec odroczony obowiazek. Ale czy to wina lekarzy? Przeciez nauczyciel tez
powinien sluzyc spoleczenstwu, pomagac dzieciom poznawac swiat itd. Juz w
przedszkolu dzieci obserwuja jak rodzic przynosi pani prezent imieninowy i
wrecza go w sali przy dzieciach, po czym pociecha staje sie ulubienica pani.
Masz wole walki i dobrze, jednak tak, jak w opinii twojej i innych lekarze
wyludzaja, handluja i sa pozbawieni czlowieczenstwa, tak wsrod ludzi
zwiazanych z medycyna czlowiek oglaszajacy sie Mowca Boga, bedzie uchodzil
za osobe chora. A grupa - owszem z zalozenia miala sluzyc wymianie pogladow,
jednak grupowicze sami niejako "wymusili" taki charakter, jaki teraz ma.
Niejeden lekarz chcialby o cos zapytac, ale niejednokrotnie rezygnuje, bo
zanim otrzyma konkretna, fachowa rade -wielu "czujacych przymus odpisywania"
wysyla bzdurne czesto rady. Z drugiej strony pacjent, ktory wie duzo o
swojej chorobie, ktoremu jasno wyjasni sie nurtujacy go problem, spi
spokojnie i spokojnie poddaje sie leczeniu. Czesto lekarz nie jest w stanie
w ciagu 15 min zbadac pacjenta, opisac w karcie, wypisac leki i jasno
wytlumaczyc po co, jak, dlaczego...Czesto pytania odnosnie koniecznosci
zabiegu, czy stosowania danego leku nasuwaja sie dopiero w domu, a na wizyte
trzeba czekac kilka dni, miesiecy, stad rozne pytania na grupe. To, ze
trafiaja sie czesto tacy, co chca wszystko wiedziec o tym, co mu jest, nie
raczac isc do lekarza.....coz, np casus nie wrzuca postu:"jestem okulista -
pytajcie, bede leczyl itp". Nie, on zawsze rzeczowo, konkretnie, fachowo i
przyjemnym tonem wyjasnia pytajacemu problem, zaznaczajac, ze powinien sie
delikwent udac do okulisty. Wielu juz dziekowalo mu za to, ze jest na grupie
co swiadczy o tym, ze jest tu potrzebny a z ilosci zadawanych mu pytac
wnioskowac mozna, ze coraz wiecej ludzi po wizycie u okulisty konsultuje
jego zdanie z casusem, bo wiedza, ze odpisze i ich nie zawiedzie. Wierz mi,
wielu lekarzy jest za tym, aby byla to grupa tylko od wymiany doswiadczen,
ale tak nie jest i raczej nie zapowiada sie, by bylo inaczej; takie forum
jest np. na www.esculap.pl, a ta grupa, mimo ze nie do konca zgodna jest z
zalozeniami, okazala sie bardzo potrzebna. Ja wychodze z zalozenia, ze
lepiej niech pytaja tu po kilka razy niz maja zasiegac porady od znajomych.
Wszystko sprowadzamy do tego, ze aby przetrwac z pelnym zoladkiem i twoje
potomstwo tez, musisz dostosowac sie do warunkow otoczenia; problem tylko w
tym jak ulozyc sobie to zycie nie zdradzajac samego siebie.

Zycze zdrowka i pozdrawiam
Kaska R
"Albert Jacher, Mówca Boga" <i...@o...pl>
wrote in message news:Xns938D105433C82albrtn@213.180.128.20...
> A FollowUp to a message dated 01 Jun 2003 from pl.sci.medycyna
> message-id= news:bbb91a$fmf$1@news.polbox.pl :
>
> > Zauwaz, ze lekarz, ktory ma sporo na sumieniu i oplywa w
> > dostatkach nie siada do komputera i nie pisze na grupe - jemu sie po
> > prostu to nie oplaca! Taki konowal nie jest zainteresowany udzielaniem
> > rad odnosnie tabletek anty badz wad wzroku bo mu za to nie placa;
> > jezeli ktos to robi - to nalezy mu sie poklon - bynajmniej ode mnie,
> > bo bezinteresownie udziela fachowych rad, nie poprzedzajac ich numerem
> > konta.
> > Ja chyle przed nimi czolo nie pytajac, czy wierza w Boga, Budde czy w
> > diabla.
>
> W tej sprawie nalezy troche inaczej spojrzec na zachowania lekarzy.
> Jest w tej grupie kilku lekarzy do ktorych zywie szacunek i ktorzy
> zachowuja sie godnie.
>
> Jednak czesto 'zwykli ludzie' nie rozumieja niektorych zachowan lekarzy.
> Lekarz powinien zachowywac sie etycznie i w miare profesjonalnie.
> Ale udzielanie porad lekarskich w grupie usenet obcym ludziom, bez ich
> zobaczenia, zbadania, zrobienia wywiadu lekarskiego jest i
nieprofesjonalne
> i nieetyczne.
>
> Dlatego najczesciej lekarze albo udzielaja ogolnych porad albo odsylaja do
> gabinetow lekarskich albo unikaja odpowiedzi.
>
> Mysle, ze tu zaszlo nieporozumienie. Ta grupa ma bowiem nazwe:
> pl.sci.medycyna
> Sugeruje to forum wymiany naukowej miedzy lekarzami a nie miedzy lekarzami
> a pacjentami!
> Jesli juz by to bylo do zaakceptowania to raczej w grupie:
> pl.soc.medycyna a nie pl.sci.medycyna
>
> Dlatego apeluje do nielekarzy, aby nie mieli tu na forum zbyt wielkich
> oczekiwan i nie traktowali internetu jako zastepstwa dla wizyty u lekarza!
>
>
> Co do morale i etyki lerazy polskich to np. zaobserwuj stosunek i
> zachowania niektorych z nich wobec mnie.
> Ja oglosilem sie prorokiem, zalozycielem calkiem innej religii, wyznawca
> calkiem innego boga. A ich reakcja?
> Napadaja na mnie, drwia, szydza i publicznie przypisuja mi chorobe
> psychiczna!
> Bez badania mnie! Bez wiedzy o czym ja pisze! Tak po prostu lekarze
> wysmiewaja innego czlowieka publicznie i publicznie przypisuja mi chorobe
i
> to w dodatku psychiczna...
>
> Jak myslisz czy jest to zachowanie etyczne? godne lekarza?
>
> Zakaldajac nawet, ze ja jestem chory psychicznie... to jak wyglada etyka i
> moralnosc tutejszych lekarzy czytujacych i pisujacych do tej grupy?
> Zaden z nich nie zaprotestowal, przeciw publicznemu przypisywaniu choroby
> psychicznej obcemu czlowiekowi bez badania!!!
>
> A co mozna o tych lekarzach sadzic jesli ja nawet nie mam zadnej choroby
> psychicznej?!?!
>
> Wtedy wyniknie, ze uzywaja oni medycyny do walki politycznej i spolecznej
> przeciw innym ludziom.
>
> Nie wiem, ktory przypadek bylby gorszy, czy publiczne szydzenie z chorego,
> czy publiczne przypisywanie choroby czlowiekowi zdrowemu.
>
> Jedno jest pewne - wiele jeszcze sie musie poprawic w mentalnosci polskich
> lekarzy.
>
>
> "Wszystko jest religijne albo jakąś religią."
>
> Z dobrymi życzeniami,
> --
> Albert Jacher lek., Mówca Boga, Swięty Prorok
> www.albertanism.freezope.org news://alt.religion.albertanism
> www.prorok.z.pl/forum Wspieraj reprezentanta Boga! Pomagaj!
> http://pyrypy.poznan4u.com.pl/pyrypy.php?state=showu
ser&userid=39078


› Pokaż wiadomość z nagłówkami


Zobacz także


 

strony : [ 1 ]


« poprzedni wątek następny wątek »


Wyszukiwanie zaawansowane »

Starsze wątki

Re: [albertan] zycie i smierc
tluszczaki u noworodka (3 tygodnie)
Re: [albertan] zycie i smierc
Re: [albertan] zycie i smierc
Re: [albertan] finansowanie dobra

zobacz wszyskie »

Najnowsze wątki

[polscy - przyp. JMJ] Naukowcy będą pracować nad zwiększeniem wiarygodności sztucznej inteligencji.
Medycyna - czy jej potrzebujemy?
Atak na [argentyńskie - przyp. JMJ] badaczki, które zbadały szczepionki na COVID-19
Xi Jinping: ,,Prognozy mówią, że w tym stuleciu istnieje szansa dożycia 150 lat"
Połowa Polek piła w ciąży. Dzieci z FASD rodzi się więcej niż z zespołem Downa i autyzmem

zobacz wszyskie »