Data: 2003-06-16 06:19:07
Temat: Re: ballada o józefie
Od: "tycztom" <t...@N...waw.pl>
Pokaż wszystkie nagłówki
nawrocki wrote:
>> To znaczy najpierw dosypał Józiowi narkotyków do piwa a później go
>> zresocjalizował?
>
> tak, ale na początku nie było to naszym celem; dopiero gdy Józef zdał nam
> relację ze swego życia, postanowiliśmy coś z nim zrobić...
Zastanowiło mnie tylko to jak bardzo elastyczny, wrażliwy i "zwrotny" może
być człowiek...
A gdyby tak zgwałcić kobietę a później z prawdziwym wzruszeniem wysłuchać
historii jej życia... - i "pomóc" rzecz jasna?? Co Ty na to? "Wzruszające",
prawda? (uwzględniając, że pomoc nie była waszym celem).
P.S. Łukaszku, Łukaszku... - eksperymentujesz ("kto eksperymentami wojuje,
ten od eksperymentów zginie")
--
Pozdrawiam Serdecznie
Tomek Tyczyński
**
"Przy utrzymaniu obecnego tempa wymiany personelu
pewnego dnia ludzie będą okazami równie rzadkimi jak ptaki dodo."
|