Strona główna Grupy pl.sci.medycyna detox poalkoholowy i tzw. "ciąg"

Grupy

Szukaj w grupach

 

detox poalkoholowy i tzw. "ciąg"

Liczba wypowiedzi w tym wątku: 6


« poprzedni wątek następny wątek »

1. Data: 2006-01-18 10:11:30

Temat: detox poalkoholowy i tzw. "ciąg"
Od: Tomek Głowacki <t...@i...pl.blaaa> szukaj wiadomości tego autora

Witam!

W nadziei, że znajdę tu kilka osób obeznanych w temacie, zwracam się z
kilkoma pytaniami....

Czy naprawdę nie ma absolutnie żadnej, ale to zupełnie żadnej metody,
aby pacjenta, który jest w ciągu (czyli poziom alkoholu we krwi ma, i to
spory) otrzeźwić metodami farmakologicznymi? to znaczy, doprowadzić go
do stanu "wyjściowego", po którym można podać np. Relanium i inne leki
hamujące głód...

Towarzysząc pewnej osobie w poradni, która była własnie w takim "ciągu"
usłyszałem od lekarza "pan go zostawi, on musi wytrzeźwieć". No ale, jak
on ma wytrzeźwieć, skoro nie może? Przecież, gdyby to podlegało jakiemuś
wyborowi uzależnionej osoby, to by nikt nie był uzależniony i mówiłby
"ok, to teraz to ja przestaję".

Moim zdaniem, lekarz nie wykazał absolutnie żadnej woli ku temu, aby
pomóc... odpowiedź "pan go zostawi" nie satysfakcjonuje mnie.

Czy np. jedyną metodą jest zamknąć zawodnika na klucz z 5 litrowym
baniakiem wody z glukozą i poczekać 24h?

Pozdrawiam,
Tomek

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


Zobacz także


2. Data: 2006-01-18 17:37:39

Temat: Re: detox poalkoholowy i tzw. "ciąg"
Od: "Akulka" <s...@g...pl> szukaj wiadomości tego autora

Użytkownik "Tomek Głowacki" <t...@i...pl.blaaa> napisał w wiadomości
news:dql48h$8sk$1@bongos.pseinfo.pl...
> Czy naprawdę nie ma absolutnie żadnej, ale to zupełnie żadnej metody,
> aby pacjenta, który jest w ciągu (czyli poziom alkoholu we krwi ma, i to
> spory) otrzeźwić metodami farmakologicznymi? to znaczy, doprowadzić go
> do stanu "wyjściowego", po którym można podać np. Relanium i inne leki
> hamujące głód...

Naturalne, to kawa z sokiem z połowy cytryny, ponoc stawia na nogi niemal od
razu.
Hm, farmakologiczne pewnie są, ale kto dzis na alkoholika wyda pieniadze z
NFZ-u? Zresztą alkoholika leczy sie tylko za jego zgodą. Bez zgody -
ubezwłasnowolnić czasowo (na czas leczenia przez sąd) i zamknąć w
wariatkowie (ups zakładzie zamknietym).
Czy to coś da? Da.... ale tylko wtedy, gdy sam zainteresowany będzie chciał
z nałogu wyjść. Wierz mi, poznałam w życiu kilku alkoholików, żaden nie
powiedział, że jest uzależniony ale że po prostu lubi wypić. On musi
zrozumieć, że pije nie dlatego, że chce, ani dlatego, że lubi, ale, że
alkohol go zniewolił. Pije bo jest alkoholikiem, bo jest chory. Znajdź teraz
sposób by debil sobie to uzmysłowił - sysyfowa praca..

> Towarzysząc pewnej osobie w poradni, która była własnie w takim "ciągu"
> usłyszałem od lekarza "pan go zostawi, on musi wytrzeźwieć". No ale, jak
> on ma wytrzeźwieć, skoro nie może?

Nie może bo nie chce. Zresztą jak chce, to niech dobrowolnie sie podda
leczeniu w zakładzie zamknietym. Pytasz jak masz otrzeźwić go za niego?
Kubeł zimnej wody na łep, kijem po dupie i przez łep i długa szczera
rozmowa. Albo przywiązać do krzesła z dziurą, karmić łyżeczką i zmieniac
wiadro pod dupą, aż minie mu trz ęsawka alkoholowa. Jak nie będzie akurat
przyjmował jedzenia ani płynów, to zaknebluj, bobędzie sie darł, zemścił
itp. Oba wyzej sposoby są nielegalne. Jedyny legalny, to go właśnie czasowo
ubezwłasnowolnić.

>Przecież, gdyby to podlegało jakiemuś
> wyborowi uzależnionej osoby, to by nikt nie był uzależniony i mówiłby
> "ok, to teraz to ja przestaję".

Oj nieprawda, jeśli ktoś uzależniony przyzna się sam przed sobą, że ma
problem i jest chory, to będzie szukał pomocy, a nawet kilka razy spróbuje.
Nie ważne, że mu się nie uda kilka pierwszych razy, ważne, że wie, że mu
życie ucieka przez palce i podejmuje trud.
Większość jednak umiłowała hulaszczy tryb życia - od meliny do meliny w
szemranym towarzystwie i nawet jeśli rano budzi się w nieznanym sobie
miejscu, boli go łep, śmierdzi lub jest nawet w swoich odchodach, to i tak
upatruje swojego szczęścia w następnej butelczynie i kolesiach od falszki.


> Moim zdaniem, lekarz nie wykazał absolutnie żadnej woli ku temu, aby
> pomóc... odpowiedź "pan go zostawi" nie satysfakcjonuje mnie.

A co ma zrobić? Skończyły sie czasy przymusowego leczenia. Teraz twój ruch,
albo rodziny tej osoby. Pytanie tylko, czy wam sie chce ratować człowieka,
mając świadomość, że wasze chęci mozna sobie o dupę potłuc, jeśli sam chory
nie widzi niczego złego w stanie w którym sie znajduje. Powodzenia życzę. I
nie wuierz nigdy w łzy alkoholika pod wpływem tegoż trunku - to wóda płacze,
a nie on.


> Czy np. jedyną metodą jest zamknąć zawodnika na klucz z 5 litrowym
> baniakiem wody z glukozą i poczekać 24h?

To zależy, czy zgłosi to potem do prokuratury. Porę lat za to możesz
dostać.... Lepiej jednak załatwić to sądownie.

Pozdrawiam,
Akulka







› Pokaż wiadomość z nagłówkami


3. Data: 2006-01-18 21:27:35

Temat: Re: detox poalkoholowy i tzw. "ciąg"
Od: Sławek SWP <s...@w...pl> szukaj wiadomości tego autora

W: news:dql48h$8sk$1@bongos.pseinfo.pl
Od: Tomek Głowacki <t...@i...pl.blaaa>
Było:
> Witam!
>
> W nadziei, że znajdę tu kilka osób obeznanych w temacie, zwracam
> się z kilkoma pytaniami....
>
> Czy naprawdę nie ma absolutnie żadnej, ale to zupełnie żadnej
> metody, aby pacjenta, który jest w ciągu (czyli poziom alkoholu
> ...
> Czy np. jedyną metodą jest zamknąć zawodnika na klucz z 5 litrowym
> baniakiem wody z glukozą i poczekać 24h?
>

Niestety jeśli nie mieszkasz z chorym to nie bardzo masz możliwość mu pomóc.
Jeśli możesz, to doprowadź do sytuacji żeby pił w domu! Ze znanego ci źródła
i znane ci ilości!

Zacznij oszukiwać, zmniejszaj stężenie alkoholu w butelce! Pomagaj we
wszystkim... Oprócz picia alkoholu!
Absolutnie nie wolno ci pić razem z chorym. Możesz wyrażać dezaprobatę ale
pomagaj.
Może nagraj go na video, później wykorzystasz do rozmowy na trzeźwo, musi
być widoczna twoja praca a nie jego upodlenie!
Aha, nie mów nigdy o rozcieńczaniu...

Przekonaj rodzinę chorego żeby się przyznali do problemu i poszli po pomoc:
http://www.google.pl/search?client=firefox-a&rls=org
.mozilla%3Apl-PL%3Aofficial_s&hl=pl&q=pomoc+rodzinom
+alkoholik%C3%B3w&lr=lang_pl&btnG=Wyszukuj+w+Google


--
Sławek SWP - Przy odpowiedzi na priv usuń 2 nadwyżki
Ekspert to człowiek, który przestał myśleć - on wie :-)

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


4. Data: 2006-01-18 21:40:27

Temat: Re: detox poalkoholowy i tzw. "ciąg"
Od: sl <s...@w...pl> szukaj wiadomości tego autora

Tomek Głowacki wrote:

> Witam!
>
> W nadziei, że znajdę tu kilka osób obeznanych w temacie, zwracam się z
> kilkoma pytaniami....
>
> Czy naprawdę nie ma absolutnie żadnej, ale to zupełnie żadnej metody,
> aby pacjenta, który jest w ciągu (czyli poziom alkoholu we krwi ma, i to
> spory) otrzeźwić metodami farmakologicznymi? to znaczy, doprowadzić go
> do stanu "wyjściowego", po którym można podać np. Relanium i inne leki
> hamujące głód...

Jesli alkoholik nie chce wytrzezwiec, to nic poza silowym zmuszeniem do
abstynencji nie zrobisz.Najlepsza metoda dla czlowieka w ciagu, ktory chce
z niego wyjsc, jest stopniowe zmniejszanie dawki alkoholu w ciagu kilku
dni, z jednoczesnym odzywieniem organizmu i wsparciem psychicznym.
Zdecydowana wiekszosc alkoholikow zdaje sobie sprawe, ze jest uzalezniona,
ale boi sie zycia na trzezwo i to jest problem.Glod fizyczny znika po kilku
dniach i to nie jest przyczyna nawrotow.

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


5. Data: 2006-01-20 23:54:01

Temat: Re: detox poalkoholowy i tzw. "ciąg"
Od: "Shivman" <s...@e...pl> szukaj wiadomości tego autora

Użytkownik "Akulka" <s...@g...pl> napisał w wiadomości >
.......... nie wuierz nigdy w łzy alkoholika pod wpływem tegoż trunku - to
> wóda płacze,
> a nie on.
>
Od kogo to wszystko wiesz?
Byłaś uzależniona?
Jeśli nie, to nie możesz tego wiedzieć.
Jest takie przysłowie "Syty głodnego nie zrozumie"
--
Pozdrawiam
Shivman

› Pokaż wiadomość z nagłówkami


6. Data: 2006-02-03 14:14:38

Temat: Re: detox poalkoholowy i tzw. "ciąg"
Od: "Akulka" <s...@g...pl> szukaj wiadomości tego autora

Użytkownik "Shivman" <s...@e...pl> napisał w wiadomości
news:dqthpj$7fp$1@nemesis.news.tpi.pl...
> Użytkownik "Akulka" <s...@g...pl> napisał w wiadomości >
> .......... nie wuierz nigdy w łzy alkoholika pod wpływem tegoż trunku - to
> > wóda płacze,
> > a nie on.
> >
> Od kogo to wszystko wiesz?
> Byłaś uzależniona?
> Jeśli nie, to nie możesz tego wiedzieć.
> Jest takie przysłowie "Syty głodnego nie zrozumie"

Sorki, ze odpisuję teraz, ale mój głupi czytnik dopiero teraz pokazał twój
post.
Taaaa, niestety, wiem, bo to widziałam na własne oczy. I w ogóle znam "te"
klimaty zbyt dobrze. Ale gratuluję naiwności w tej sprawie, ja też kiedyś ją
miałam :P

Pozdrawiam,
Akulka


› Pokaż wiadomość z nagłówkami


 

strony : [ 1 ]


« poprzedni wątek następny wątek »


Wyszukiwanie zaawansowane »

Starsze wątki

ponawaim pytanie kuszenie kamieni
Pieprzyki w głupim miejscu - czy należy je usunąć
jaki puls jest prawidlowy?
Cognitive neuroscience: dzisiaj pojawiło się polskie wydanie "Mind Hacks"
Gdzie mogę sprzedać zbędne leki?

zobacz wszyskie »

Najnowsze wątki

Demokracja antyludowa?
Semaglutyd
Czym w uk zastąpić Enterol ?
Robot da Vinci
Re: Serce - które z badań zrobić ?

zobacz wszyskie »