Data: 2009-09-24 21:48:49
Temat: Re: kolagen - kosmeceutyk i wkładki z naionami?
Od: "tomek wilicki" <j...@g...pl>
Pokaż wszystkie nagłówki
yapann <y...@o...pl> napisał(a):
> Użytkownik "tomek wilicki" <j...@g...pl> napisał w wiadomości
> news:h9474d$4kt$1@inews.gazeta.pl...
> > albo hydrolizat kolagenu
> > albo najzwyczajniej w świecie pieczarki i inne grzyby,
> > najlepiej duszone, chociaż można też surowe. Działanie dokładnie to samo.
> pieczarek surowych nie polecam
>
> napisz proszę, co w tych grzybach jest, jakbyś mógł, dzięki
>
>
Nie pamiętam, jak się nazywają "półprodukty" do produkcji kolagenu - monomery
czy jakoś tak. Chodzi o te same związki, które są w hydrolizacie żelatyny
(googlnij), od lat duszone grzyby stosowano w medycynie ludowej na problemy ze
stawami, wiadomo też było, że zawierają takie cząstki. A dowód jest m.in. tu:
http://www.fasebj.org/cgi/content/meeting_abstract/2
3/1_MeetingAbstracts/909.5
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
|