Path: news-archive.icm.edu.pl!news.rmf.pl!agh.edu.pl!news.agh.edu.pl!news.onet.pl!not
-for-mail
From: "Jakub A. Krzewicki" <e...@p...onet.pl>
Newsgroups: pl.sci.psychologia
Subject: Re: w sumie nie wiem jaki dać temat
Date: Mon, 08 Feb 2010 23:39:35 +0100
Organization: http://onet.pl
Lines: 59
Message-ID: <hkq3po$vcl$1@news.onet.pl>
References: <hkq2ad$t96$1@news.onet.pl>
Reply-To: drukpakunley2008@CIACH_GOgmail.com
NNTP-Posting-Host: host-81-190-236-139.wroclaw.mm.pl
Mime-Version: 1.0
Content-Type: text/plain; charset=iso-8859-2
Content-Transfer-Encoding: 8Bit
X-Trace: news.onet.pl 1265668728 32149 81.190.236.139 (8 Feb 2010 22:38:48 GMT)
X-Complaints-To: n...@o...pl
NNTP-Posting-Date: Mon, 8 Feb 2010 22:38:48 +0000 (UTC)
User-Agent: KNode/0.9.2
Xref: news-archive.icm.edu.pl pl.sci.psychologia:510641
Ukryj nagłówki
poniedziałek, 8 lutego 2010 23:13. carbon entity 'Ender' <e...@n...net>
contaminated pl.sci.psychologia with the following letter:
> Chciałbym zapytać, może ktoś spotkał się z czymś podobnym
> Otóż jakiś czas temu spotkałem pewną osobę.
> Grubo ponad rok.
> Była tak zimna i wyrachowana, że to po prostu nie mogło się
> skomplikować. Ale się trochę skomplikowało.
> Kiedy groziła zdemaskowaniem zaszła konieczność coś obiecać,
> konkretnie spotkanie, które nie miało dojść wcale do skutku.
> Po tym sprawa zaczęła przysychać.
> Po 2-3 miesiącach spotkałem jej siostrę.
> Pogadaliśmy chwile i powiedziała, że ta osoba ma raka i chemie.
> Trochę to mną wstrząsnęło więc podpytałem o chorobę, leczenie i rokowania.
> Ale w całej tech chorobie coś się nie trzymało kupy, ani objawy ani
> leczenie, a miałem już raka i chemię w rodzinie.
> Dostałem od siostry nazwy szpitali i nazwiska lekarzy.
> Sprawdziłem je i dodatkowo zdobyłem kopię jej karty zdrowia od lekarza
> rodzinnego i zakładowego.
> Nigdzie nikt o niej nie słyszał.
> W tych szpitalach nigdy nie byłą hospitalizowana.
> Po prosiłem tą osobę o spotkanie.
> Przyjechała bardzo chętnie i na spotkaniu byłą bardzo zadowolona,
> choć udawała chorą - sprawia wrażenie jakby skacowanej.
> Nie było żadnych zmian wagi ciała ani cery. Dosłownie żadnych.
> No więc wygarnąłem jej co wiem.
> Obiecałem, że zostanie to między nami, tylko niech nie świruje więcej.
> Niech cudownie ozdrowieje przed rodziną, bo bardzo ich martwi.
> Wtedy dostała pasji.
> Wyzywała mnie, że nie miałem prawa jej sprawdzać itp.
> Rozstaliśmy się właśnie tak.
> Zapomniałem już o tym dawno, ale jakiś czas temu, jeden znajomy
> powiedział, że ją widział i to jest dosłownie cień człowieka.
> Schudła strasznie gdzieś o 50%, cera 'jak anioł' i nie je i nie pije.
> Skontaktowałem się z jej siostrą.
> I ta sama śpiewka. Ma raka, chemię i się leczy od wtedy.
> Wyciągnąłem nazwiska lekarz - ci sami, szpitale - te same i znowu
> wszystko sprawdziłem. Także poprzez inne niezależne źródło.
> I nic. Praktycznie nigdzie na onkologii w Polsce nigdy nie była
> hospitalizowana.
> Lekarze kompletnie jej nie znają, a nawet leczą kompletnie inne
> schorzenia niż rzekomo.
> To jakaś koszmarna maskarada.
> Niestety nie bardzo to mogę ujawnić jej rodzinie,
> a ta idiotka wyniszcza swój organizm. Przez ponad rok!
> Cholera, nie wiem za bardzo co zrobić.
> Myślałem, że może przez opiekę społeczną, niech zmusi ją do jakiś badań
> głowy?
> Mam takie dość nieprzyjemne przeczucie, ale to nie może być prawda, więc
> nie chcę o nim pisać.
> Czy ktoś może słyszał o podobnej sytuacji?
> ENder
Hipochondria? Histerioza wariatoza?
--
tois egregorosin hena kai koinon kosmon einai
ton de koimomenon hekaston eis idion apostrephesthai
|