Data: 2002-12-26 14:47:41
Temat: Re: zagadka
Od: e...@o...pl
Pokaż wszystkie nagłówki
Skuszona poprzednimi wypowiedziami, dodam :-)
K: A ten tu czego ? Stoi wpatrzony i mruczy nerwowo. Dał się opryskać błotem,
głupiutki R i zaraz się rozpłacze.
R: ...pięć, sześć, może przed srebrnym golfem...wyprzedza...żeby ciut wolniej.
Zgorszony krzywi się, a sam, proszę, tak samo brudny i na dodatek łapa mu
krwawi. Myśli, że nie widzę. I co się tak gapisz? Podejdę bliżej, oczywiście
odwraca łeb. Źle wychowany gbur, nie to nie.
K: We dwóch byłoby łatwiej. Burek zdechłby ze śmiechu, gdyby mnie z nim
zobaczył. A Burek zna Cezara...
R: Hm, na moją smycz się nie połasi, za krótka, zresztą nie pasuje. Kicia
pewnie śpi teraz i we śnie łapie myszki.
K: Mniejsza o to. Inaczej koniec z nami. Hej, mały...ok...teraz. No i gdzie mi
się pchasz na grzbiet, nie to miałem na myśli.
No to trzy cztery...poooodnieś łaapę!
R-utku nic ci się nie stało?
R: Zgubiłem smycz, to nic.
Pozdrawiam, enni
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
|