| « poprzedni wątek | następny wątek » |
1. Data: 2000-11-02 20:04:31
Temat: Synagis lek przeciwko RSVMam duzy problem moja corka urodzila sie w 29 tygodniu ciazy, przez 3,5
miesiaca oddychala za pomoca respiratora, od 7 dni oddycha prawie
samodzielnie, po przeczytaniu artykolu w GW dowiedzialem sie o
immunoglobulinie palivizumab znanej pod handlowa nazwa Synagis okazalo sie
ze moje dziecko jest w grupie dzieci podwyzszonego ryzyka na wirus RSV, w
tej chwili przebywa na oddziale pediatrycznym i obawiam sie ze moze dojsc do
zakazenia RSV a lekarz prowadzoncy uparcie twierdzi ze podanie leku jest
niepotrzebne, natomiast w wielu publikacjach medycznych mowia cos innego.
Wiem ze lek jest bardzo nowy w Polsce ale na swiecie stosuja go od 2 lat.Czy
ktos spotkal sie z podawanie synagisu i moze mi podpowiedziec jakich
argumentow uzyc w rozmoie z lekrzem.
Dzieki
attyka
› Pokaż wiadomość z nagłówkami
Zobacz także
2. Data: 2000-11-07 23:10:33
Temat: Re: Synagis lek przeciwko RSV
Użytkownik "Lukasz" <a...@i...com.pl> napisał w wiadomości
news:8tshoe$cte$1@news.tpi.pl...
> Mam duzy problem moja corka urodzila sie w 29 tygodniu ciazy, przez 3,5
> miesiaca oddychala za pomoca respiratora, od 7 dni oddycha prawie
> samodzielnie, po przeczytaniu artykolu w GW dowiedzialem sie o
> immunoglobulinie palivizumab znanej pod handlowa nazwa Synagis okazalo sie
> ze moje dziecko jest w grupie dzieci podwyzszonego ryzyka na wirus RSV, w
> tej chwili przebywa na oddziale pediatrycznym i obawiam sie ze moze dojsc
do
> zakazenia RSV a lekarz prowadzoncy uparcie twierdzi ze podanie leku jest
> niepotrzebne, natomiast w wielu publikacjach medycznych mowia cos innego.
> Wiem ze lek jest bardzo nowy w Polsce ale na swiecie stosuja go od 2
lat.Czy
> ktos spotkal sie z podawanie synagisu i moze mi podpowiedziec jakich
> argumentow uzyc w rozmoie z lekrzem.
>
> Dzieki
> attyka
>
> Lekarze maja racje! gdyby lek byl potrzebny bez wzgledu na cene
zaproponowaliby go -najwyzej sama placilabys za terapie.
twoje dziecko urodzilo sie za wczesnie wiec nie mialo dostatecznie dobrze
wyksztalconych pluc-brakowalo mu pewnej substancji: surfaktantu, dzieki
ktoremu pecherzyki plucne nie zapadaja sie i sa zdolne do wymiany gazowej.
Twoje dziecko nie zazylo wytwozyc go odpowiednio duzo. Dlatego oddychal przy
pomocy respiratora.
Takie dzieci sa rzeczywiscie bardziej narazone na infekcje wirusem RS, ale
lek o ktorym piszesz to przeciwcialo ktore dziala tyjko wtedy gdy juz
dojdzie do zakazenia, ma za zadanie eliminowac wirusa. Wiec po co go
stosowac jezeli do zakazenia nie doszlo, nie mailoby to senu. Taka
zapobiegliwosc nie jest potrzebna. Trzeba dbac zeby dziecko rozwijalo sie
teraz prawidlowo, nabieralo sil, wtedy samo bedzie wytwarzalo odpowiednio
duzo immunoglobulin zeby bronic sie przed zakazeniami.
Pozdrawiam. AK
› Pokaż wiadomość z nagłówkami
| « poprzedni wątek | następny wątek » |