| « poprzedni wątek | następny wątek » |
1. Data: 2001-04-22 22:39:08
Temat: Re: co ja mam robic?
> Ales sie chlopie wpakowal. Musisz byc cholernie zakochany albo za grosz
nie
> miec (przykro to mowic) dumy.
Czy ja wiem, czy można tu mówić o braku dumy? Gdy człowiek się tak szaleńczo
zakocha, myśli zupełnie innymi kategoriami, nieracjonalnie. To piękne że
Tadziu tak mocno potrafi kochać, szkoda tylko że w niewłaściwej osobie
ulokował swoje uczucia.
Gosia
› Pokaż wiadomość z nagłówkami
Zobacz także
1. Data: 2001-04-23 00:06:43
Temat: Re: co ja mam robic?Wiesz? tak Cie czytam i nie wiem juz o co naprawde Ci chodzi, z czym lub
kim walczysz...
Jesli chcesz byc z kims innym nie moze byc mowy o seksie z poprzedniczka
i to nie tylko
z powodu uczciwosci w stosunku do nowej partnerki, ale rowniez w
stosunku do siebie
samego. Ile Ty masz lat, ze wierzysz w przyjazn kiedy konczy sie
uczucie? ONA WTEDY NIE
ISTNIEJE.
A nowa partnerka - jesli szukasz partnerki, kobiety, ktora bedziesz
kochal, ktorej bedziesz
ufal - jakie znaczenie ma uroda? Czy nie wiesz, ze mozna byc po prostu
dobrze zrobionym?
Milo jest miec na kim zawiesic oko, ale z ladnej miski bardzo rzadko
mozna sie najesc.
Czemu nie piszesz o jej wnetrzu? Nie ma go?? A studia? czy to, ze je mam
stawia mnie wyzej?
Dziwnie rozumujesz, bardzo dziwnie...
Zastanow sie czego tak naprawde chcesz - pamietaj, ktos kto zawiodl
nasze zaufanie nie
zasluguje na "stracenie", ale nigdy juz w pelni go nie odzyskujemy w
stosunku do tego kogos.
Jesli chcesz zyc musisz zyc bez niej, zostawic juz przeszlosc; mozesz
tez wegetowac katujac
sie nia - wybor nalezy do Ciebie.
Pozdrawiam
Ewa
› Pokaż wiadomość z nagłówkami
1. Data: 2001-04-23 05:54:23
Temat: Re: co ja mam robic?
U_ytkownik tadziu <t...@p...onet.pl> w wiadomo_ci do grup
dyskusyjnych napisa_:9bvm48$p2u$...@n...tpi.pl...
> no i stało sie... dzisiaj po szczrej rozmowie zostalismy e-boyfriend i
> ex-girlfriend ....... zobaczymy jak długo....zaczne sie spotykać z kimś
> (pierwsze lody przełamane), ale to nie jest ona .....jezeli chodzi o całą
> oprawe to np. liczą sie dla mnie studia ...a ona ich nie ma (nowa pani)
jest
> ładniejsza itp. ale sam nie wiem co z tego wyjdzie mój kontakt dalej z
nią
> trwa (stara pani ) sam nie wiem ...... nie umiem zerwc totalnie
kontaku....
> za bardzo mi zalezy na niej.. moze dlatego ze do tej pory współzyjemy ze
> sobą... to jest jak magnes.....sami wiecie...jezeli sie kogos kocha to sex
> itp. daje najwiekszą przyjemność ale nie tylko o to chodzi wiem o tym ?
>
>
naprawe uwierz mi ze ja tak samo mysle...ze to byla wlasnie ONA - z nia
chcialem spedzic reszte zycia i byc z nia na zawsze....ale widocznie nie
bylismy sobie przeznaczeni.
a przyjazni nie moze byc-dla niej to wygodne bo bedzie cie miala pod reka
jak jej cos nie wyjdzie a dla ciebie to katorga bo ciagle bedziesz sobie cos
obiecywal -musisz o niej zapomniec naprawde.
› Pokaż wiadomość z nagłówkami
1. Data: 2001-04-23 15:25:32
Temat: Re: co ja mam robic?Osoba odrobinę próżna, przekonana o własnej wartości, chcąca się cały czas
sprawdzać, zazdrosna, chcąca mieć dla siebie wszystko co należy do innych,
jest to wpisane w jej osobowość. Uwielbia kokietować, sprawia jej to
przyjemność, nie zauważa że rani innych swoim postępowaniem, a jeśli zauważa
to i tak nie potrafi się powstrzymać od zdrady. Czyż nie? To taki typ
kobiety. Są najbardziej urocze i najbardziej zdradliwe. Trzymac się od nich
zdala, lub trzymać uczucia na wodzy. Bardzo mocno na wodzy bo mozna się
tylko psychicznie wykończyć.
Ves
› Pokaż wiadomość z nagłówkami
1. Data: 2001-04-23 15:47:20
Temat: Re: co ja mam robic?"Gosia" <g...@p...onet.pl> napisal w <9bvml1$q68$1@news.tpi.pl>:
>> Ales sie chlopie wpakowal. Musisz byc cholernie zakochany albo za
>> grosz
>>nie
>> miec (przykro to mowic) dumy.
>
>Czy ja wiem, czy można tu mówić o braku dumy? Gdy człowiek się tak
>szaleńczo zakocha, myśli zupełnie innymi kategoriami, nieracjonalnie. To
>piękne że Tadziu tak mocno potrafi kochać, szkoda tylko że w
>niewłaściwej osobie ulokował swoje uczucia.
Niestety, duma zostala gdzies z tylu, zapomniana. Ile ludzi z powodu swojej
dumy zrezygnowalo by juz dawno z takiego zwiazku ? Milosc tez potrafi
niszczyc, szczegolnie nierownowaga w milosci (jedno kocha inaczej niz
drugie).
› Pokaż wiadomość z nagłówkami
1. Data: 2001-04-24 18:03:38
Temat: Re: co ja mam robic?
elektorn wrote:
Uciekaj gdzie pieprz rosnie, urwij kontakt, nie odbieraj
telefonow, ona caly czas
bedzie chciala wrocic, a co najgorsze, uwierzy, ze Cie kocha, kiedy
sie z
nia bedziech chcial rozstac.
Zerwanie kontaktu to jedno z najlepszych lekarstw na rozstanie. A tak wogóle
to nie popieram wiązania się na stałe jeśli jedna ze stron podchodzi do
tego jak egoista.
pozdrawiam
- mż -
› Pokaż wiadomość z nagłówkami
1. Data: 2001-04-24 19:17:29
Temat: Re: co ja mam robic?elektorn wrote:
> Uciekaj gdzie pieprz rosnie, urwij kontakt, nie odbieraj telefonow, ona caly
> czas
> bedzie chciala wrocic, a co najgorsze, uwierzy, ze Cie kocha, kiedy sie z
> nia bedziech chcial rozstac.
Zerwanie kontaktu to jedno z najlepszy rozwiązań. A tak wogóle to nie popieram
wiązania się na stałe jeśli jedna ze stron podchodzi do tego jak egoista.
pozdrawiam
- mż -
› Pokaż wiadomość z nagłówkami
| « poprzedni wątek | następny wątek » |