| « poprzedni wątek | następny wątek » |
1. Data: 2000-10-13 15:51:23
Temat: do profesjonalistówByć moze temat ten był dyskutowany , ale mnie jeszcze wtedy tu nie bylo
Interesuje mnie dlaczego psychoterapeuci tak bardzo w swojej pracy z
pacjentem/klientem skupiają się na jego relacjach z rodzicami ?
Czy nie ma juz zadnych innych teorii poza Freudem ?
Zeby było jasne, to w moich kontaktach z nimi na jaki temat bysmy nie
rozmawiali, to zawsze dochodziliśmy do moich relacji z rodzicami i naprawde
wszyscy usilowali mi wmówic, ze byly one nietakie jak powinny.A ja niczego
takiego sobie nie przypominam, co oczywiście było tłumaczone spychaniem w
niepamięć .
Nie oczekiwałam prostego rozwiązania i recepty na szczęscie ale za trzecim
razem to już mnie to wkurzyło. Chciałam rozmawiać o moich relacjach z
żywymi, tu i teraz. A oni jak rzep psiego ogona. A juz szczytem było jak
pani psycholog kazała mi walić rakietą tenisową w materac i krzyczeć że
nienawidzę matki-podobno miałam wyrzucić z siebie złość. Dałam sobie spokój
z psychterapią i radzę sobie sama raz lepiej , a raz gorzej.
z.
› Pokaż wiadomość z nagłówkami
Zobacz także
1. Data: 2000-10-13 17:47:01
Temat: Re: do profesjonalistówPsychoterapeuci okazują w ten sposób swą ortodoksyjność, ignorancję i
głupotę. Przypuszczam, że chodziłaś do nich w pierwszej połowie lat
dziewięćdziesiątych lub wcześniej i że byli to ludzie z tytułem mgr
psychologii, mam rację? Spróbuj pójśc też do psychiatry (człeka z tytułem dr
medycyny) - terapeuty, on prawdopodobnie nie będzie stosował psychoanalizy.
Czy mógłbym prosić o szczegóły (ewentualnie na priv) dotyczące czasu,
miejscowości, wykształcenia terapeutów. Oczywiście nie chodzi mi o nic
dotyczacego bezposrednio Ciebie i twoich problemów.
dzięki i pozdrawiam
boasss
› Pokaż wiadomość z nagłówkami
1. Data: 2000-10-13 17:58:19
Temat: Re: do profesjonalistówprzepraszam, dopiero teraz spojrzałem na temat. Post nie był do mnie.
Jeszcze raz przepraszam i kłaniając się umykam obejrzeć wiadomości sportowe.
boasss
› Pokaż wiadomość z nagłówkami
1. Data: 2000-10-13 21:45:13
Temat: Re: do profesjonalistówAutentyczny fragment dialogu psychoterapeuty (???) z pacjentem.
Psycholog z tytułem dr hab. psychologii, pracownik naukowy Uniwersytetu
Warszawskiego (chyba także dydaktyczny),
kobita, (autorytet zapraszany do radia i tv- programy mlodzieżowe), praktyka
w jednej z bardziej renomowanych prywatnych klinik w Warszawie, gdzie
toczyła się
rozmowa (Warszawa, 1994). wiek pacjenta 19 lat
czas seansu ok. 10 min., cena 30 zł (1994r)
[...]
dr psych: Jakie są Pana stosunki z ojcem
pacjent: dobre
dr psych: To, że składacie sobie życzenia w święta B. Narodzenia nie oznacza
wcale, że są dobre
[koniec wątku, brak kompromisu]
dr psych: a stosunki z siostrą?
pacjent: raczej dobre
dr psych: Oj chyba niedobre
[...]
Jak widać z powyższego przykładu, obecność pacjenta w czasie psychoterapii
jest często zbędna, a nawet powiedziałbym utrudnia proces leczenia
Pacjent ów był w tym czasie w stanie głębokiej nerwicy lękowej (natręctwa +
paranoja) objawiającej się
także nerwobólami i
depresji z myślami samobójczymi
Objawy prawie uniemozliwiały choremu wychodzenie z domu, kontakt z obcą
osoba objawiał się często bezgłosem.
Choroba zaczęła rozwijać się ok. 5 lat wcześniej
Diagnoza pani dr psych:
Organizm domaga się "pierwszych gier erotycznych", które wyparte zostały
lękiem przed
inicjacją sexualną
Zalecenia dr psych:
Znalezienie partnera (partnerki) i rozpoczęcie "gier erotycznych"
Poprawa kontaktów z ojcem
Metody osiągnięcia celu:
uczęszczanie na dyskoteki i na basen, kurs tańca towarzyskiego
rozmowy z ojcem
end!
p.s. Tylko proszę nie wysyłać maili z prośbą o dostarczenie dowodów,
ujawnienie personaliów itp. A na maile w stylu: "Taaa! A bo to prawda"
nie będe w stanie sensownie odpowiedzieć.
pozdrawiam
boasss
› Pokaż wiadomość z nagłówkami
1. Data: 2000-10-14 02:31:46
Temat: Re: do profesjonalistów"zuza" <z...@p...wprost.pl> writes:
> Być moze temat ten był dyskutowany , ale mnie jeszcze wtedy tu nie bylo
>
> Interesuje mnie dlaczego psychoterapeuci tak bardzo w swojej pracy z
> pacjentem/klientem skupiają się na jego relacjach z rodzicami ?
> Czy nie ma juz zadnych innych teorii poza Freudem ?
Sa oczywiscie. Tylko ze widzisz, tak to juz jest, ze pierwsze
doswiadczenia czlowieka w temacie socjalizacji to jego rodzina. A
najwazniejsi dla malego czlowieka sa rodzice wlasnie.
>
> Zeby było jasne, to w moich kontaktach z nimi na jaki temat bysmy nie
> rozmawiali, to zawsze dochodziliśmy do moich relacji z rodzicami i naprawde
> wszyscy usilowali mi wmówic, ze byly one nietakie jak powinny.A ja niczego
a w/g ciebie byly normalne? To znaczy jakie?
> takiego sobie nie przypominam, co oczywiście było tłumaczone spychaniem w
> niepamięć .
Nie lekcewazylabym tego mechanizmu. Sama uwazalam ze to bredzenie
dopoki nie udowodniono mi, ze zrobilam cos czego sie wypieralalm i
faktycznie nie pamietalam (nagrano mnie na na video).
> Nie oczekiwałam prostego rozwiązania i recepty na szczęscie ale za trzecim
> razem to już mnie to wkurzyło. Chciałam rozmawiać o moich relacjach z
> żywymi, tu i teraz. A oni jak rzep psiego ogona. A juz szczytem było jak
> pani psycholog kazała mi walić rakietą tenisową w materac i krzyczeć że
> nienawidzę matki-podobno miałam wyrzucić z siebie złość. Dałam sobie spokój
> z psychterapią i radzę sobie sama raz lepiej , a raz gorzej.
No coz, z psychoterapeutami jst tak jak z innymi lekarzami i
zawodami. Sa gorsi i lepsi a niektorzy nie powinn w ogole sie tym
zajmowac; jesli trafilas na kogos kto w ogole nie umie cie wysluchac i
wyciagnac z tego wnioskow - to smutne, ale nie znaczy to jeszcze ze
_cala_ psychoterapie mozna sobie wsadzic w buty.
--
Nina Mazur Miller
n...@p...ninka.net
http://pierdol.ninka.net/~ninka/
http://supersonic.plukwa.net/~ninka/
› Pokaż wiadomość z nagłówkami
1. Data: 2000-10-14 09:54:04
Temat: Odp: do profesjonalistów> No coz, z psychoterapeutami jst tak jak z innymi lekarzami i
> zawodami. Sa gorsi i lepsi a niektorzy nie powinn w ogole sie tym
> zajmowac; jesli trafilas na kogos kto w ogole nie umie cie wysluchac i
> wyciagnac z tego wnioskow - to smutne, ale nie znaczy to jeszcze ze
> _cala_ psychoterapie mozna sobie wsadzic w buty.
jeszcze raz
chodzi mi o to , ze z psychoterapeutą chcialabym pogadac o tym co tu i teraz
a oni nie daja mi takiej szansy
być może relacje z rodzicami sa wazne , a moze i najwazniejsze i rzeczywiscie
determinuja
inne relacje, ale czlowiek w dolku potrzebuje aby ktos go wysluchal i pogadal o tym
co sie
dzieje , na psychoanalize przyjdzie czas pozniej
na poczatku lat 90-tych chodzilam na psychoterapie indywidualna (pan mgr psycholog)
oraz
grupowa (ten sam prowadzacy) przez rok. Potem jeszcze dwukrotnie podejmowalam takie
proby
tym razem z kobietami( w nadziei , ze kobieta kobietę lepiej zrozumie) rowniez mgr
psych. w
dwóch róznych osrodkach - byłam w skrajnym dołku - brak snu, wyczerpanie fizyczne i
psychiczne - a i tak po półgodzinie zaczynały sie pytania o moją śp. mamę.
Z perspektywy czasu moge stwierdzić, że najwiecej dała mi psychoterapia grupowa -
techniki
relaksacyjne, dystans do problemu i cos co staram sie stosowac do dziś - wychodze z
siebie i
staje obok, to pozwala mi ocenic problem. Nie twierdze wiec ,że cala psychoterapia
jest do
d... Szkoda tylko ,że trzeba wydać sporo kasy , zeby przekonać się, że
psychoterapeuta tez
człowiek, na zycie zarabiac musi.
z.
› Pokaż wiadomość z nagłówkami
1. Data: 2000-10-14 16:32:34
Temat: Re: do profesjonalistów
n...@p...ninka.net wrote in message ...
>Sa oczywiscie. Tylko ze widzisz, tak to juz jest, ze pierwsze
>doswiadczenia czlowieka w temacie socjalizacji to jego rodzina. A
>najwazniejsi dla malego czlowieka sa rodzice wlasnie.
He, he, he! A kto sa najwazniejsi dla duzego czlowieka?
jakub
› Pokaż wiadomość z nagłówkami
1. Data: 2000-10-14 23:35:34
Temat: Re: do profesjonalistówNo tak
punkt dla mnie wszystko co przewidywałem się ziściło. Ci co ostatnio
zarzucali mi brak kompetencji nie oskarżą mnie chyba o brak intuicji.
Wykształcenie i lata sie zgodziły...
Tak jak mówiłem spróbuj u psychiatry nie u psychologa. Prawdopodobnie nie
będzie poruszal tematu rodziców. Polska to skansen i ostatni bastion
psychoanalizy (Freud). Wszędzie na swiecie jest już ona pod ścisłą ochroną.
pozdro
boasss
› Pokaż wiadomość z nagłówkami
1. Data: 2000-10-15 00:06:18
Temat: Re: do profesjonalistówsssboa wrote:
> Tak jak mówiłem spróbuj u psychiatry nie u psychologa. Prawdopodobnie nie
> będzie poruszal tematu rodziców. Polska to skansen i ostatni bastion
> psychoanalizy (Freud). Wszędzie na swiecie jest już ona pod ścisłą ochroną.
Przestań już ośmieszać się z tą psychoanalizą. Naprawdę psychoterapia
kojarzy Ci się tylko z psychoanalizą? Naprawdę psychoanaliza kojarzy Ci się
tylko z Freudem? Później jeszcze coś się w psychologii wydarzyło...
Jesteś typowym przykładem tego, na co wielu psychologów narzeka - potoczne,
stereotypowe przekonania na temat psychologii są, owszem, trafne, ale
w odniesieniu do tej sprzed prawie stu lat...
Są niewydarzeni psychoterapeuci, ograniczeni perspektywą, która z jakichś
osobistych względów im najbardziej odpowiada, głusi na klienta...
Są również niewydarzeni psychiatrzy, którzy nie zajmują się niczym innym,
jak tylko wypisywaniem ciągle tych samych recept...
Są świetni psycholodzy, są świetni lekarze... Są również przeciętni...
Dzielenie psychoterapeutów na złych psychologów i dobrych psychiatrów jest
śmieszne...
ATSD pitolisz jak dziecko psychologa(ów)... :-P
--
Dariusz Laskowski Nie jesteś tym kim jesteś.
mailto:d...@p...pl Jesteś tym czym widzą cię inni.
(c) Richard Fish
› Pokaż wiadomość z nagłówkami
1. Data: 2000-10-15 10:17:55
Temat: Re: do profesjonalistówpsychiatrzy nie stosują psychoanalizy, albo przynajmniej nie traktują jej z
fetyszyzmem i to chciałem powiedzieć, a nie, że psychologowie są źli.
› Pokaż wiadomość z nagłówkami
| « poprzedni wątek | następny wątek » |