| « poprzedni wątek | następny wątek » |
1. Data: 2008-10-15 14:38:53
Temat: GranicePewna kobieta uwielbiala,jak maz posiadal ja fizycznie w smierdzacych
skarpetkach,bez nich nie mogla osiagnac satysfakcji seksualnej.Maz za
to obyczajny,zniesc tego smrodu nie mógl,za kazdym razem czul sie
tak,jakby wyskakiwal z jadacego pociagu normalnosci.Chodzili razem do
róznych specjalistów,ale na nic.Az nagle maz zrozumial,iz nie ma
granic sexualnosci,a jedynie sa granice obyczajowosci i ze w danym
spoleczeństwie,niektóre zachowania sa akceptowalne inne nie.Postanowil
spelniac pragnienie niewiasty,które ona mu odkryla w swojej
tajemnicy.Od tego momentu przestal odczuwac zapach,zaczal spelniac sie
w jej marzeniu,co pozwolilo zerwac nic samotnosci i uznal ze juz wie
na czym polega milosc.Uznacie spewnoscia ze facet zwariowal,moze
przeszlo z niej na niego.A jesli tych dwoje wariatów od dziecka bylo
antywariatami?Ten sam mezczyzna co wczesniej,na Syberii.W malej wiosce
poznaje kobiete i zeni sie z nia.Pewnego razu z Czech przybywaja do
niego goscie,a wedlug formy dobrego wychowania,gospodarz przekazuje na
noc swoja zone gosciom.Problem powstaje,gdy goscie odmawiaja takiego
aktu.Gospodarz prosi,blaga,aby jednak.Goscie odmawiaja nadal.G-rz
coraz bardziej urazony dostaje szalu,gdyz odmowa hańbi jego
dom,dochodzi w imie ratowania honoru do bijatyki.
› Pokaż wiadomość z nagłówkami
Zobacz także
2. Data: 2008-10-15 17:34:33
Temat: Re: Graniceglob; <6...@e...go
oglegroups.com> :
> Pewna kobieta uwielbiala,jak maz posiadal ja fizycznie w smierdzacych
> skarpetkach,bez nich nie mogla osiagnac satysfakcji seksualnej.Maz za
> to obyczajny,zniesc tego smrodu nie mógl,za kazdym razem czul sie
> tak,jakby wyskakiwal z jadacego pociagu normalnosci.Chodzili razem do
> róznych specjalistów,ale na nic.Az nagle maz zrozumial,iz nie ma
> granic sexualnosci,a jedynie sa granice obyczajowosci i ze w danym
> spoleczeństwie,niektóre zachowania sa akceptowalne inne nie.Postanowil
> spelniac pragnienie niewiasty,które ona mu odkryla w swojej
> tajemnicy.Od tego momentu przestal odczuwac zapach
Przykro mi, ale to nie jest przykład na antywariackość, antyobyczajność.
Brudne skarpetki, podobnie jak slipki się po prostu czuje - dlatego, że
w odróżnieniu np. od koszulki, osoba posiadająca w/w brudną bieliznę
jest atakowana jej aromatem od czasu do czasu i w różnym stężeniu. Nier
ma możliwości "nie czucia". :) To prędzej przykładem na antyobyczajność
i antywariackość może być "seks w przepoconej koszulce".
Pozdrawiam
Flyer
--
gg: 9708346; jabber:f...@j...pl
http://www.flyer36.republika.pl/
› Pokaż wiadomość z nagłówkami
3. Data: 2008-10-15 17:37:58
Temat: Re: GraniceJedyna granice w normalnosci zycia seksualnego wyznaczaja bezpieczenstwo i
szczescie obojga partnerów.
› Pokaż wiadomość z nagłówkami
4. Data: 2008-10-15 18:25:34
Temat: Re: Granice
JanB wrote:
A jesli nie zdajemy sobie sprawy z tego co nas uksztaltowalo?Np:Maz
zada kategorycznie od zony czystosci,ma zal do niej,ze zeniac sie z
nia nie byla czysta,a on tak by pragnal kobiety czystej dziewiczej.Na
co zona,mu wypomina,ze przed slubem,wlazil na nia bez zachamowan,wiec
skad ta staroswiecka zazdrosc.Mezczyzna nie moze poradzic sobie z
wewnetrznym rozdarciem,z trawiacymi go sprzecznosciami.Wychodzi z
domu,idzie do sklepu miesnego,tam nabywa petko parówek pól metrowej
dlugosci.Pielgrzymuje nastepnie pod Kosciól,gdzie biczuje sie
publicznie zakupionymi parówkami.Pokazujac tym samym niezgodnosc na
zastana sytulacje.
> Jedyna granice w normalnosci zycia seksualnego wyznaczaja bezpieczenstwo i
> szczescie obojga partner?w.
› Pokaż wiadomość z nagłówkami
5. Data: 2008-10-15 18:26:48
Temat: Re: GraniceJanB wrote:
A jesli nie zdajemy sobie sprawy z tego co nas uksztaltowalo?Np:Maz
zada kategorycznie od zony czystosci,ma zal do niej,ze zeniac sie z
nia nie byla czysta,a on tak by pragnal kobiety czystej dziewiczej.Na
co zona,mu wypomina,ze przed slubem,wlazil na nia bez zachamowan,wiec
skad ta staroswiecka zazdrosc.Mezczyzna nie moze poradzic sobie z
wewnetrznym rozdarciem,z trawiacymi go sprzecznosciami.Wychodzi z
domu,idzie do sklepu miesnego,tam nabywa petko parówek pól metrowej
dlugosci.Pielgrzymuje nastepnie pod Kosciól,gdzie biczuje sie
publicznie zakupionymi parówkami.Pokazujac tym samym niezgodnosc na
zastana sytulacje.
> Jedyna granice w normalnosci zycia seksualnego wyznaczaja bezpieczenstwo i
> szczescie obojga partner?w.
› Pokaż wiadomość z nagłówkami
6. Data: 2008-10-15 18:28:56
Temat: Re: Granice
"glob" <r...@g...com> wrote in message
news:6fd68a0c-834b-4bd2-9168-5422cb58ef36@y79g2000hs
a.googlegroups.com...
JanB wrote:
A jesli nie zdajemy sobie sprawy z tego co nas uksztaltowalo?Np:Maz
zada kategorycznie od zony czystosci,ma zal do niej,ze zeniac sie z
nia nie byla czysta,a on tak by pragnal kobiety czystej dziewiczej.Na
co zona,mu wypomina,ze przed slubem,wlazil na nia bez zachamowan,wiec
skad ta staroswiecka zazdrosc.Mezczyzna nie moze poradzic sobie z
wewnetrznym rozdarciem,z trawiacymi go sprzecznosciami.Wychodzi z
domu,idzie do sklepu miesnego,tam nabywa petko parówek pól metrowej
dlugosci.Pielgrzymuje nastepnie pod Kosciól,gdzie biczuje sie
publicznie zakupionymi parówkami.Pokazujac tym samym niezgodnosc na
zastana sytulacje.
He..he, a ilość parówek jest równa ilości kochanków - litościwie ograniczona
przez samkę do ilości, która go nie zabije...
› Pokaż wiadomość z nagłówkami
7. Data: 2008-10-15 20:49:42
Temat: Re: GraniceFleyer-Takie rzeczy zwiazane z norma sexualna warunkuje nam
obyczajowosc spoleczna.Nawet nauka bada obraz seksualnosci czlowieka
znajac juz uksztaltowane zachowania.Ale nie bada tworzacej sie normy
miedzy ludzmi,która moze sie ksztaltowac zupelnie
nieprzewidywalnie.Czytam obecnie anonse w pismach
erotycznych,wiekszosc dotyczy trójkatów.Zaprasza sie nieznajomego lub
kobiete do wspólnej zabawy sexualnej.Powiedzmy ze maz obserwujac
zblizenie zony z innym,odczuwa satysfakcje(niebywale powinien wedlug
normy spolecznej,odczuwac zazdrosc i cierpienie.Tu nie ma
zazdrosci)Satysfakcje daje nawa krew obserwatora i uczestnictwo.Tak
jakby swoja obecnoscia ten czlowiek wzmacnial,obiektywizowal,doznania
pary.Tak ten trzeci czlowiek stawal sie lustrem
wzmacniajacym,przegladajca sie w nim kobiete i mezczyzne.
› Pokaż wiadomość z nagłówkami
8. Data: 2008-10-15 21:53:29
Temat: Re: GranicePanslavista wrote: A co bys powiedzial o tym:Córka
30letniej kobiety,wraca po dwóch dniach do domu,matka podbiega do
jedynaczki z zapytaniem,gdzie tyle czasu byla,a ona niewinnie obraca
sie wokolo wlasnej osi,egzaltowana,radosna i z namietnoscia
odpowiada,ze byla z takim jednym.Na to matka z pytaniem
przyskakuje,zeby imienia sie dowiedziec tego jednego.Córka nie za
bardzo pamieta,po czym stwierdza,iz przeciez to nie jest wlasciwie
takie wazne.
› Pokaż wiadomość z nagłówkami
| « poprzedni wątek | następny wątek » |