| « poprzedni wątek | następny wątek » |
1. Data: 2002-11-20 18:06:58
Temat: Re: Nadzieja matka glupich, ale matka kocha swoje dzieci...Tiger z <t...@p...pl> pisze:
> Pozniej z biegiem dni okazuje sie ze zakochuja
> sie w kims kto zawsze był u ich boku, ktos był ich przyjacielem od
> lat..... I kończy sie szczesliwie :) Jak to w Bajkach :) hehehe
W życiu bywa różnie. Znam jeden przypadek, w którym było tak jak w Twoim
opisie. Ale życie jednak bajką nie jest i życie tej pary nie jest usłane
różami, mają chwile lepsze i gorsze. Najważniejsze, że są razem - dobrze
ich znam i lubię, więc życzę im żeby byli szczęśliwi. :)
--
__
/ __, | | /_\ __
\__/ | | |_) \_ |'' |
ipsissima verba
› Pokaż wiadomość z nagłówkami
Zobacz także
1. Data: 2002-11-20 18:32:56
Temat: Re: Nadzieja matka glupich, ale matka kocha swoje dzieci...> no coz roznie w zyciu bywa.. i robia tak nie tylko kobiety... ale wtedy to
> juz od nas zalezy czy nadal chcemy kolejnego powrotu i sciemniania, czy
stac
> nas na sile, by rzeczywiscie cieszyc sie tylko pzryjaznia i nie liczyc na
> nic wiecej... jesli ta osoba nie moze sie zdecydowac.. czy tez po prostu
> zakonczyc znajomosc.. wybor nalezy do nas:)
> MZG
Tu sie odzywa zaborczosc kobiet: "ja go nie chce, ale inna tez go nie
dostanie..." I truje takiemu facetowi....
Ja osobiscie juz nie wiem w co wierzyc a w co nie... Stracilem idealy....
Czy to milosc czy tylko kochanie....
--
Best regards,
TiGeR
t...@p...pl
› Pokaż wiadomość z nagłówkami
1. Data: 2002-11-20 18:37:30
Temat: Re: Nadzieja matka glupich, ale matka kocha swoje dzieci...Tiger wrote:
> Tu sie odzywa zaborczosc kobiet: "ja go nie chce, ale inna tez go nie
> dostanie..." I truje takiemu facetowi....
niektorych kobiet pamietaj.. przykro mi ze takie spotkales, ale mam
nadzieje, ze jeszcze spotkasz inne..
> Ja osobiscie juz nie wiem w co wierzyc a w co nie... Stracilem
> idealy....
ideal siegnal bruku?... chyba kazdy to zna, kto kiedys miewal idealy... w
sumie lepiej unikac idealow bo sa nudne, chyba ze lubisz nude.. ja nie..
Czy to milosc czy tylko kochanie....
chyba czy to jest przyjazn czy to jest kochanie... wazne ze nie ma
obojetnosci, ta jest najgorsza
--
MZG
› Pokaż wiadomość z nagłówkami
1. Data: 2002-11-20 18:41:50
Temat: Re: Nadzieja matka glupich, ale matka kocha swoje dzieci...> W życiu bywa różnie. Znam jeden przypadek, w którym było tak jak w Twoim
> opisie. Ale życie jednak bajką nie jest i życie tej pary nie jest usłane
> różami, mają chwile lepsze i gorsze. Najważniejsze, że są razem - dobrze
> ich znam i lubię, więc życzę im żeby byli szczęśliwi. :)
Rozne to sa moim zdaniem charaktery. Dziewczyny wylewne, majace szeroki
kanon tematow do romow, milcza kiedy hcodzi o sprawy dotyczace ich
szczescia, milosci, i partnera na zycie... Przyjal sie stereotyp ze facet
powinien wykazac inicjatywe, moge sie z tym zgodzic, lecz czy facet ma byc
ku... jasnowidzem? Czasami panny tak zakreca ze malo kto jest w stanie
zrozumiec ich postepowanie.Jestem swiadomy ze kobieta sama siebie nie
rozumie, wiec dlaczego my faceci wogole probojemy je zrozumiec. Bo to One
same zadaja nam zagadki... Tu w smsie mile slowa, a tu text ze ona nie szuka
faceta... W mailu nadmiar slow śłodzących, a w rzeczywistosci całkowita
ignoranacja.... Inna daje facetowi dupy (przepraszam damskie grono); bierze
do buzi, a pozniej zasłania sie ruzancem i katechizmem... Nie ma tu mowy o
kuszeniu szatana... Czasami nie rozumiem jak My faceci mozemy byc
szczesliwi, nie majac pewnosci czy nasza ukochana nie przylozy nam poduszki
do glowy kiedy bendziemy spac; bo jej chora psychicznie przyjaciolka powie
jej ze Widziala Nas sciskajacych inna...
--
Best regards,
TiGeR
t...@p...pl
› Pokaż wiadomość z nagłówkami
1. Data: 2002-11-20 18:48:14
Temat: Re: Nadzieja matka glupich, ale matka kocha swoje dzieci...Spotkałem wiele wspaniałych kobiet, moja matka jest jedną z nich!!
Z tymi ideałami zlekka przesadziłem, wydaje mi sie ze lepiej zyc takim
zyciem, aby majac 90 lat niczego nie zalowac, nie miec do siebie wyrzotow
sumienia ze stracilem najpiekniejsze lata mojego zycia......
Na chwile obecna zastanawiam sie czy poswiecic sie kobiecie ktora "chyba"
kocham i ktora "chyba" kocha mnie, czy pobawic sie jeszcze z 2 lata... Sam
nie wiem dlaczego to napisalem, nie jestem na ta chwile przekonany ani do
jednego ani do drogiego...
Zartem mowiac przez Nią ześwirowałem i powinienem isc na leczenie :P
Wyzej wymieniłem znakomity przyklad jak kobiety wplywaja na facetow :)
hehe....
--
Best regards,
TiGeR
t...@p...pl
› Pokaż wiadomość z nagłówkami
1. Data: 2002-11-20 18:56:15
Temat: Re: Nadzieja matka glupich, ale matka kocha swoje dzieci...Tiger wrote:
> Spotkałem wiele wspaniałych kobiet, moja matka jest jedną z nich!!
no to gratuluje:):)
> Z tymi ideałami zlekka przesadziłem, wydaje mi sie ze lepiej zyc takim
> zyciem, aby majac 90 lat niczego nie zalowac, nie miec do siebie
> wyrzotow sumienia ze stracilem najpiekniejsze lata mojego zycia......
Z tym sie w zupelnosci zgadzam... zamiast zalowac, nalezy wyciagac wnioski
na przyszlosc, by nie popelniac tych samych bledow
> Na chwile obecna zastanawiam sie czy poswiecic sie kobiecie ktora
> "chyba" kocham i ktora "chyba" kocha mnie, czy pobawic sie jeszcze z
> 2 lata...
Skoro chyba sie kochacie to nie ma nad czym sie zastanawiac.. pozwolcie
sobie utwierdzic sie w tej milosci i wtedy badzie razem.. ale poswiecac sie
nie mozna nigdy.. owszem czasami trzeba pojsc na kompromis, ale nie moze
tego zawsze robic tylko jedna strona.. zwiazek musza pielegnowac obie
strony, bo jesli robi to tylko jedna, to w koncu moze sie wypalic..
Sam nie wiem dlaczego to napisalem, nie jestem na ta chwile
> przekonany ani do jednego ani do drogiego...
i slusznie.. nie rob nic na sile.. to co masz zrobic dzis zrob pojutrze,
bedziesz mial dwa dni wolnego:):) - czyli zrob jak Scarlet O'hara - pomysl o
tym jutro, albo pojutrze...kiedy bedziesz czegokolwiek pewien.
> Zartem mowiac przez Nią ześwirowałem i powinienem isc na leczenie :P
oj.. to zrozumiale.. w koncu milosc to grozna choroba - od razu dwoje
kladzie do lozka:)
> Wyzej wymieniłem znakomity przyklad jak kobiety wplywaja na facetow :)
> hehe....
wiesz... faceci tez niezle wplywaja na kobiety.. w niektorych wzbudzaja to
co najlepsze, a u innych pobudzaja te najgorsze instynkty.. samo zycie:):)
--
MZG
› Pokaż wiadomość z nagłówkami
1. Data: 2002-11-20 19:06:20
Temat: Re: Nadzieja matka glupich, ale matka kocha swoje dzieci...Wiesh MZG, ja w kontaktach z Nią powinienem być panem
Bogiem!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Albo jakims zajebistym jasnowidzem......
Gdyby mi nie zalerzalo na niej jakos na przyjaciolce, znajomej to bym bawno
olał za te zajebiscie zakrecone zachowanie.......
--
Best regards,
TiGeR
t...@p...pl
› Pokaż wiadomość z nagłówkami
1. Data: 2002-11-20 19:10:45
Temat: Re: Nadzieja matka glupich, ale matka kocha swoje dzieci...Wiem co jej nie odpowiada w moim zachowaniu, tylko dlaczego mi tego nie
powiedziała przez ostatnie 3 miesiace, tylko czeka az sie sam zorientuje...
I przez to wszystko nabawie sie nerwicy, łysiny ect :)
--
Best regards,
TiGeR
t...@p...pl
› Pokaż wiadomość z nagłówkami
1. Data: 2002-11-20 19:34:03
Temat: Re: Nadzieja matka glupich, ale matka kocha swoje dzieci...Tiger wrote:
> Wiem co jej nie odpowiada w moim zachowaniu, tylko dlaczego mi tego
> nie powiedziała przez ostatnie 3 miesiace, tylko czeka az sie sam
> zorientuje... I przez to wszystko nabawie sie nerwicy, łysiny ect :)
no coz.. kobiety czesto nie mowia wprost, bo licza ze faceci sie domysla...
widac ta dziewczyna ma malo doswiadczenia jeszcze i nie wie ze domyslnosc
nie jest waszym atutem i wszystko trzeba wam mowic prosto w oczy... Sama
mialam z tym kiedys problem, ale zbyt wiele stracilam przez to.. powiedz jej
moze zeby nie liczyla na to, ze sie domyslisz tylko mowila otwarcie o tym co
mysli co czuje.. w koncu jestescie przyjaciolmi jak rozumiem, a nie tylko
ona jest Twoja przyjaciolka.. bo wiesz.. chyba nie ma nic gorszego jednak
niz nieodwzajemniona przyjazn.. to wielka rzecz (przynajmniej dla mnie) i
naprawde bardziej boli niz nieodwzajemniona milosc
Radze Ci wiec przy kazdych nastepnych watpliwosciach otwarcie jej mowic, ze
oczekujesz od niej otwartosci.. bo inaczej jaki to wszystko ma sens.. tylko
sie meczysz..
--
Pozdrawiam
MZG
› Pokaż wiadomość z nagłówkami
1. Data: 2002-11-20 19:39:05
Temat: Re: Nadzieja matka glupich, ale matka kocha swoje dzieci...Tiger z <t...@p...pl> pisze:
> Rozne to sa moim zdaniem charaktery.
I prawo psychologii osobowości: ludzie som różne.
(...)
> Czasami nie rozumiem jak My faceci mozemy byc
> szczesliwi, nie majac pewnosci czy nasza ukochana nie przylozy nam
> poduszki do glowy kiedy bendziemy spac; bo jej chora psychicznie
> przyjaciolka powie jej ze Widziala Nas sciskajacych inna...
Kobiety są dziwne. I za to je kochamy. :P
--
__
/ __, | | /_\ __
\__/ | | |_) \_ |'' |
gilbert: old German for 'bright desire'
› Pokaż wiadomość z nagłówkami
| « poprzedni wątek | następny wątek » |