Data: 2002-02-16 18:51:10
Temat: Re: Dlaczego jestes kochanka/kochankiem?
Od: "Jacek R" <q...@p...onet.pl>
Pokaż wszystkie nagłówki
> I chodzi sie tutaj tylko o postawienie diagnozy (wrecz wyroku) 'czy
> kochanek/kochanka jest winny/winna rozpadowi zwiazku?'
> Wedlug strony skrzywdzonej - tak, bo partner zostal 'uwiedziony
> podczas chwili slabosci', bo gdyby nie ta trzecia osoba, daliby rade
> odbudowac zwiazek, to byl tylko chwilowy kryzys... itp. Jak
> jest/bylo(by) naprawde - nie wiadomo.
> Osobiscie przychylam sie do tego zdania - kochanek (-ka) jest ta
> wlasnie okazja, ktora czyni zlodzieja...
Przenoszenie z TZ na kochanke/kochanka odpowiedzialnosci
za to co zistaniale jest nam potrzebne aby nie musieć żyć
z kimś o kim źle myślimy.
A w rzeczywistości to był związek dwóch dorosłych osób
z których każda powinna wiedzieć co robi.
> Czasem jest tym wyrwaniem poduszki spodglowy konajacego... ale czasem
> duszeniem ta sama poduszka zdrowego zwiazku... chwila zapomnienia,
> slabosci.
Zbyt skomplikowana dla mnie przenoścnia, czy mozesz wyjaśnic, proszę.
> | Jeszcze parę lat temu miałam spore problemy z odnalezieniem się w
........
> Nie zrozumialem :-(((( Prosze o wytlumaczenie - bylas kochanka i
> dzielilas zwiazki ludzi?
Ja też nie rozumiem, może doczekamy sie odpowiedzi.
Jacek R
|