Data: 2015-11-10 15:08:06
Temat: Re: I po raz trzeci
Od: Kviat <kviat@NIE_DLA_SPAMUneostrada.pl>
Pokaż wszystkie nagłówki
W dniu 2015-11-10 o 14:24, FEniks pisze:
> W dniu 2015-11-10 o 11:36, Kviat pisze:
>> W dniu 2015-11-10 o 08:32, FEniks pisze:
>>> W dniu 2015-11-09 o 13:33, Kviat pisze:
>>>
>>>> Maratony itp. są neutralne
>>>> światopoglądowo (mam nadzieję ;)
>>>
>>> Skądże! Jakoś specjalnie się nie kryją, że promują zdrowy styl życia.
>>
>> Jasne... a fanatycy-maratończycy podkładają bomby pod konkurencyjne
>> maratony...
>
> A wierni KK podkładają gdzieś bomby?
Ale ja o religiach ogólnie...
>> Chyba o czymś innym rozmawiamy? Przynajmniej ja.
>
> No właśnie i tu jest problem. Dyskusja ta rozpoczęła się od czegoś
> zupełnie innego, od tego, że wiara lub jej brak jest osobistym wyborem
> każdego człowieka, czego kulturalnym ludziom po prostu nie przystoi
> wyśmiewać.
Jak rozmawiam z kulturalnym człowiekiem to nie wyśmiewam. Wręcz
przeciwnie, uważam że są to poważne sprawy.
W naszych stanowiskach w tej sprawie jest w zasadzie jedna mała różnica.
Mała, ale dla mnie bardzo istotna.
Ty uważasz, że wiara _jest_ osobistym wyborem.
Ja uważam, że _powinna_być_ osobistym wyborem, a nie jest.
> Ty próbujesz mnie tutaj wtłoczyć w rolę obrońcy wojującego fanatyzmu, a
> napisałam Ci przecież już wcześniej, że w 100% zgadzam się z Tobą w tej
> kwestii.
Nic nie próbuję. Zauważyłem, że się zgadzamy i uznałem, że teraz tak
sobie dyskutujemy w stylu wolnym...
> Natomiast nie widzę specjalnego wojowania w corocznych kościelnych
> procesjach,
Też bym nie widział, gdyby wiara była osobistym wyborem.
Dopóki nie jest, dopóty będę je traktował jak jedno z wielu narzędzi
takiej polityki, którą uważam za niebezpieczną.
W momencie gdy się to zmieni, to niech sobie chodzą wkoło świątyni nawet
cały rok (byle bez megafonów...).
Pięć świątyń obok siebie, pięć różnych wyznań, pięć procesji (czy czegoś
tam), obok marsz miłośników salcesonu i pikieta przeciwników mydła
pachnącego... I nikt się nie wyzywa, kamieniami nie rzuca i nie nawołuje
do ustawowego zakazu używania mydła pachnącego.
Dopóki w kościołach trwa agitka polityczna, pan tzw. ks. Oko robi pranie
mózgu dorosłym ludziom, a ci dorośli ludzie przekazują ten bełkot młodym
- warto o tym rozmawiać i przypominać jak to się kończy.
> w każdym razie nie jest ani większą, ani bardziej
> niebezpieczną manifestacją niż manifestacja ekologów czy maratończyków.
> Miasto jest dla ludzi.
Ja uznaję, że bardziej niebezpieczną.
Przynajmniej wymieniliśmy się poglądami.
> Są sprawy, z którymi trzeba walczyć, KK nie powinien mieszać się do
> polityki, egzorcyzmować gabinetów w Sejmie itd. Ale to już jest zupełnie
> inny temat, zrozum.
Rozumiem Twoje stanowisko.
Moje jest takie, że dopóki robi to co robi, nie ma mowy o osobistym
wyborze. I to jest jeden i ten sam temat.
A ściślej, nie tyle KK jako abstrakcyjna instytucja coś robi, tylko
konkretni ludzie pozwalają, wręcz organizują takie egzorcyzmy gabinetów
i mieszają się do polityki, _osobiście_. I ci ludzie są problemem, a nie
wiara w boga.
Pozdrawiam
Piotr
|