Data: 2008-08-09 20:53:25
Temat: Re: Ludzkość
Od: Ikselka <i...@g...pl>
Pokaż wszystkie nagłówki
Dnia Sat, 09 Aug 2008 22:50:06 +0200, adamoxx1 napisał(a):
> Ikselka pisze:
>> Dnia Sat, 09 Aug 2008 22:42:10 +0200, adamoxx1 napisał(a):
>>
>>> Ikselka pisze:
>>>> Dnia Sat, 09 Aug 2008 21:52:52 +0200, adamoxx1 napisał(a):
>>>>
>>>>> Ikselka pisze:
>>>>>> Dnia Fri, 08 Aug 2008 22:51:35 +0200, adamoxx1 napisał(a):
>>>>>>
>>>>>>> to widocznie inaczej to rozumiemy. Dla mnie samodyscyplina oznacza
>>>>>>> ciągła prace nad sobą, rozwoj i niepopelnianie tych samych bledow w kolko.
>>>>>> Sztuką jest być tak zsamodyscyplinowanym, żeby nie popełnić nawet tego
>>>>>> pierwszego, nie tylko następnych - takich samych...
>>>>>>
>>>>>>
>>>>> W sumie tez tak uwazam. Niektorych rzeczy mozna dowiadywac sie a priori
>>>>> lub poprzez obserwacje życia innych ludzi.
>>>> Można też mieć dobrą intuicję oraz zaprząc myślenie, a przede wszystkim
>>>> uczucia. To ostatnie - procentuje dobrem tylko wtedy, kiedy uczucia są z
>>>> kategorii wyższych. Brzmi jak slogan, ale to czysta prawda. Zawiść czy
>>>> wrogość nigdy nie pozwalają dokonywac szczęśliwego wyboru, na którym można
>>>> pewnie oprzeć swą egzystencję.
>>>>
>>>>> Można pewne etapy przeskoczyc, a bledy bedzie sie i tak popełniac bo
>>>>> nigdy wszystkiego nie ogarniemy od razu
>>>> Niektóre rzeczy udaje sie robić bezbłędnie od początku, innych nie. ważny
>>>> jest ogólny życiowy bilans, czyli to, które z nich przeważają - bo przecież
>>>> nie ma człowieka nieomylnego i superpoprawnego - wazne jest, czy przeważają
>>>> te dobre, czy te złe wybory w życiu. Pierwsze nazywa się szczęściem.
>>>> Kto rozumie szczęście jako 100 procent dobrych wyborów - żyje w tęsknocie
>>>> za bajką.
>>>> Jak oceniasz swoje - procentowo?
>>>> Ja swoje - na 97,(3) procent dobrych.
>>>> I większość tych dobrych wyborów podejmowałam jako niedoświadczony
>>>> człowiek, a teraz to tylko procentuje. Czyli mam prawo uważać, że miałam
>>>> już wcześnie jakąś wrodzoną(?) mądrość w sobie, bo umiałam jako młoda
>>>> dziewczyna wybrać (najczęściej kierując się sercem, na drugim miejscu
>>>> obserwacją życia innych, na trzecim zaś przejętym doświadczeniem innych).
>>>>
>>>> Dlatego dziwi mnie, że ludzie potrafią nieraz tak sobie zapaskudzić życie,
>>>> na własne życzenie niemal. Oczywiście nie mówię tu o klęskach życiowych
>>>> niezawinionych.
>>>>
>>> Nigdy sie nie zastanawiałem nad swoimi wyborami... Raczej patrze
>>> inaczej. Jesli uwazam że cos zrobilem zle, to mysle w taki sposob: "i
>>> tak sobie poradzisz, jak nie tą to inną drogą"
>>
>> Mnie się udawało do tej pory wybierać prawidłowo od razu. Oczywiście w
>> większości przypadków. Konkretnie to nie wiem, dlaczego. Ogólnie mogę
>> powiedzieć jak wcześniej - jakaś pewność i mądrość... albo raczej prostota
>> zasad dokonywania wyboru. To naprawdę dobry sposób na dobre życie, ale
>> wbrew pozorom wcale nie łatwy - dobry tylko w następstwach...
>>
>>> Trudne pytanie, odpowiedz na nie jest dla mnie niemozliwa
>>
>> Wiem, że to trudne. Trzeba mieć do tego matematyczną zdolność liczbowego
>> szacowania wielkości nieliczalnych.
>>
>>
>>
> Ciekawe jak to jest mieć taką mame
Chyba dobrze. Z tego, co wiem od moich dzieci.
--
====================================================
================
"Jestem sam dla siebie bohaterem, ale jestem zbyt wielkim tchórzem, aby sam
sobie to przyznać."
M.A.S.H.
|