Data: 2001-12-15 19:49:16
Temat: Re: Nasiona konopii indyjskich
Od: "miro" <m...@w...onet.pl>
Pokaż wszystkie nagłówki
> Pijmy wino ryzowe a nawiazujac do znanego hasla zakrzykne - miliony
naszych
> zoltych braci nie moga sie mylic ;-)
A nie chodzi tu czasem o SAKE ?... (:-))
Jak się robi sake ? Chyba z ryżu właśnie, no nie ? (:-))...
Ale odjechało trochę od tematu. Konopie. Cy łono indyjskie, cy nie -
pamiętam z młodości, że sporo tego było na polach, całe plantacje - wkońcu
to roślinka wielce wszechstronnie użyteczna. Była. Bo teraz mamy...to, co
mamy...
Pamiętam, że to prawdziwy przysmak drobnej ptaszarni. Szczególnie szczygłów
(nie, sorry, szczygły dadzą się zabić za oset). Nie widzę powodów, żeby tego
nie posiać w jakimś kącie, tak na dziko, parę metrów kwadratowych - albo
wręcz - w moją dziką łąkę, pomiędzy wysokie chaszcze końskiego szczawiu
(który starab się trzebić), ostu i innej badylarni "wysokiej" pośród traw,
kwiatuszków i ziółek, pomiędzy odrastającymi u mnie wreszcie gęsto z wieku
niemowlęcego samosiejkami dziczek owocowych, jarzębin, głowgów, wierzb,
brzóz, jaworów i iglaków... To samo się tyczy maku - wszelkich odmian. Ale
na to przyjdzie czas, bo na razie inne priorytety. Oczywiście nie za dużo,
żeby miejscowa młodzież się nie zainteresowała (:-))...
pozdrówki, miro.
|