Data: 2010-06-24 16:13:28
Temat: Re: Nieuleczalni ;)
Od: Ikselka <i...@g...pl>
Pokaż wszystkie nagłówki
Dnia Wed, 23 Jun 2010 11:21:17 +0200, Vilar napisał(a):
> Użytkownik "Ikselka" <i...@g...pl> napisał w wiadomości
> news:13h9p83npgkes.1dnlm73ihiyot$.dlg@40tude.net...
>> Dnia Tue, 22 Jun 2010 19:39:50 -0700 (PDT), glob napisał(a):
>>
>>> .Dr Andrzej Depko: - Homoseksualizm rozwija się już w życiu płodowym i
>>> może być uwarunkowany genetycznie - mówił seksuolog - Uznaję teorie,
>>> że kobiety, które w czasie ciąży narażone są na silne stresy (np. w
>>> czasie wojny) rodzą homoseksualistów - mówił.Dowodem na to jest to, że
>>> kobiety po wojnach, w ostatnich stu latach, rodziły chłopców i
>>> dziewczynki, którzy okazywali się homoseksualni.- Co robić z ludźmi,
>>> którzy upierają się, że homoseksualizm jest chorobą? Przecież nauka
>>> mówi coś innego - dopytywał słuchacz.- Nauka i autorytety medyczne
>>> zdecydowały się na wykreślenie homoseksualizmu z klasyfikacji chorób i
>>> zaburzeń czyli towarzystwa naukowe wykreśliły homoseksualizm z listy
>>> chorób i uznały ją za równoprawną orientację seksualną. Jednak zawsze
>>> znajdą się ludzie, którzy będą odporni na wiedzę, którzy nie chcą
>>> przyjąć pewnych faktów. To jest choroba nieuleczalna - tłumaczył dr
>>> Depko.
>>> #
>>> Ja też kiedyś byłem kobietą, w łonie matki, wszyscy byliście
>>> kobietami, dopiero mózg zalewany testosteronem przetwożył się w mózg
>>> meski. Ciekawe, bo wojna to siła, to testosteron i taka sztuczka mnie
>>> zastanawia, że po wojnie, po użyciu siły , jakiś mechanizm reguluje
>>> testosteron w sensie spadku jego ilość i mózg pozostaje niecałkiem
>>> przetworzony, powstają odmieńcy, tak jakby ten dziwny mechanizm
>>> próbował uratować gatunek ludzki przed zagładą, zniszczeniem w
>>> nieprzytomnej wojnie. Słabość przetwarza się w kulturę, czyżby dlatego
>>> tylu twórców generował homoseksualizm, a kultura kontroluje bezmyślną
>>> siłę. Gdy wybucha wojna pękają granice i normy kultury, wlewa się
>>> dzika siła ,gwałty. Homo lubi kobiety, jest przyjacielskie, meska
>>> męskość je gwałci, dominuje. Ciekawe ile można jeszcze na tej
>>> sprzecznośći cech wymienić?
>>
>> Stek bzdur.
>>
>> Kobiety NIE lubią innych kobiet, więc nie stąd bierze się akceptacja
>> kobiet przez homo. Samiczy instynkt nie pozwala kobietom na akceptację
>> siebie nawzajem. Mogą się zbliżyć tylko na odległość... osobnych samców.
>> W momencie, kiedy któyś z nich MOŻE stać się wspólnym, nastepuje krwawa
>> wojna między kobietami.
>>
>
> Ixi, moment, to Ty nie lubisz innych kobiet.
Kilka lubię (lubiłam): moją Mamę i córki. A nawet kocham (kochałam) :-)
> Nie uogólniaj proszę.
Niczego nie uogólniam. Tak jest w całej ścisłości.
Piszę o czymś, z czego kobiety w większości nie zdają sobie sprawy lub
tłumią w sobie, bo są obłudne i interesowne. Spójrz na rzecz
zootechnicznie, choć wątpię, czy potarfisz - aby się tego nauczyć, trzeba
mieć męża zootechnika, który kiedy trzeba, widzi człowieka jako zwierzę -
takie widzenie bardzo pomaga zrozumieć ludzkie motywacje lub... brak
LUDZKICH motywacji.
>
> Ja np. lubię po prostu ludzi. Kobiety i mężczyzn.
Jasne. Jak moja koleżanka nauczycielka - "Ja kocham wszystkie dzieciaczki!"
A jak co do czego przyszło, to lepiej nie mówić.
> Nie lubię za to gnid ludzkich. Czy to kobiet, czy mężczyzn.
>
> A co do homo. Czytałam ostatnio ciekawą książkę (zwykła beletrystyka), ale
> postawiono w niej ciekawą tezę o wpływie pigułki antykoncepcyjnej na
> płciowość dziecka. Pigułka zmienia poziom estrogenów i poziom ten powraca do
> normy po upływie około 6 miesięcy od zakończenia przyjmowania pigułek. Autor
> twierdzi, że wystawienie mózgu płodu (jeśli kobieta zajdzie w ciążę szybciej
> niż po 6 miesiącach) na wysoki poziom estrogenów nie może nie odbić się na
> jego funkcjonowaniu (tu: wpływało na struktury odpowiedzialne za zachowania
> płciowe i miało rodzić się więcej homosi, albo osób np. oziębłych płciowo)
> I jest to w jakiś sposób logiczne.
> Ciekawa jestem, czy przeprowadzono jakiekolwiek badania w tym kierunku.
Nie wiem, ale osoby średnio sprawnie myślące i bez badań nie zachodzą w
PLANOWANĄ ciążę zaraz po odstawieniu tabletek hormonalnych, podobnie jak
zresztą jakichkolwiek innych silnych leków.
>
> Książka to: "Skutki uboczne" Beynara (jakiś krewny Jasienicy swoją drogą, tu
> macie link: http://ksiazki.tv/n/1236). Dobrze się czyta :-)).
>
Nadal twierdzę, że kobiety mogą się zbliżyć tylko na odległość osobnych
samców. Jedyny wyjątek to matki i córki - biologiczne. Choc też czasem
zdarza się wyłom. I kropka.
|