Path: news-archive.icm.edu.pl!news.gazeta.pl!newsfeed.pionier.net.pl!news.glorb.com!n
peer03.iad.highwinds-media.com!news.highwinds-media.com!feed-me.highwinds-media
.com!nx01.iad01.newshosting.com!newshosting.com!newsfeed.neostrada.pl!unt-exc-0
2.news.neostrada.pl!unt-spo-b-01.news.neostrada.pl!news.neostrada.pl.POSTED!not
-for-mail
From: Ikselka <i...@g...pl>
Subject: Re: Nowy Rok
Newsgroups: pl.sci.psychologia
User-Agent: 40tude_Dialog/2.0.15.1pl
MIME-Version: 1.0
Content-Type: text/plain; charset="iso-8859-2"
Content-Transfer-Encoding: 8bit
Reply-To: i...@g...pl
References: <iflia5$j62$1@node1.news.atman.pl>
<5...@2...googlegroups.com>
<ifs7sv$tm9$1@node1.news.atman.pl> <ifs8ch$nhd$1@speranza.aioe.org>
<e...@k...googlegroups.com>
<ifscj3$468$1@speranza.aioe.org> <ifscub$7mg$1@news.onet.pl>
<4d21c192$0$2445$65785112@news.neostrada.pl>
<14rd8o7snxkok.16jjoqoeh5rnr$.dlg@40tude.net>
<ifsnr0$kd4$1@usenet.news.interia.pl>
<4...@4...net>
<ifsomi$llo$1@usenet.news.interia.pl>
<7...@v...googlegroups.com>
<5anx9edecafy$.16sh4m9y2vh22.dlg@40tude.net>
<ift0qh$3b0$1@node1.news.atman.pl>
<1cb106rz1jb1o$.1ouv6yosqge76$.dlg@40tude.net>
<4...@m...googlegroups.com>
<1bnvtemm7ht3h$.1mtogrw5k1hbb$.dlg@40tude.net>
<ift2cl$3b0$4@node1.news.atman.pl>
<m85gd0wc0c4n$.vzpoqm95c6fk$.dlg@40tude.net> <ift54o$qho$1@news.onet.pl>
Date: Mon, 3 Jan 2011 19:50:47 +0100
Message-ID: <1dty7ix5s4h92.vvbhv3ye7ypl$.dlg@40tude.net>
Lines: 38
Organization: Telekomunikacja Polska
NNTP-Posting-Host: 79.191.63.132
X-Trace: 1294080650 unt-rea-b-01.news.neostrada.pl 2440 79.191.63.132:49787
X-Complaints-To: a...@n...neostrada.pl
Xref: news-archive.icm.edu.pl pl.sci.psychologia:575526
Ukryj nagłówki
Dnia Mon, 03 Jan 2011 19:39:35 +0100, medea napisał(a):
> W dniu 2011-01-03 19:05, Ikselka pisze:
>
>> Tak samo nie możesz np MNIE posądzać, że w sądzie będę wymachiwać emocjami.
>> od tego mam grupy. Byłam w sądzie kilka razy, w sprawie dla mnie dosyć
>> bulwersującej, bo dotyczącej testamentu mojej mamy na moja korzyść i jego
>> podważania przez pozostałych spadkobierców (obdarzonych zresztą przez mamę
>> za życia, ja byłam wtedy pominięta, bo to oni mieli się opiekowac
>> rodzicami, czego zresztą nie dopełnili i stąd testament mamy post factum
>> tego) - moje zachowanie było nienaganne i wyważone, byłam odbierana jako
>> "żelazna dama" - to określenie jednego ze świadków :-)
>> Który z moich wizerunków jest prawdziwy? - tamten w sądzie czy ten mój
>> tutaj? Możesz stwierdzić? Nie. Możesz tylko nie uwierzyć w tamten, bo takie
>> jest Twoje do mnie nastawienie, ze popsułoby Ci to pracowicie konstruowaną
>> układankę na mój temat 3-)
>
> No wiesz, dużo też zależy od zdolności percepcyjnych obserwatora. Mnie
> jest trudno uwierzyć, że w tak trudnej dla Ciebie sprawie zachowałaś
> żelazny spokój, ponieważ wiem, że w znacznie mniej stresującej sytuacji
> widać po Tobie emocje. Ale to akurat biorę za Twój duży plus.
>
> Czasem, owszem, można się wyuczyć wcześniej zadanej "roli", ale nie w
> każdej "sztuce" i na pewno o wiele trudniej o to osobie spontanicznej,
> jaką przecież jesteś.
>
W sytuacjach tzw kardynalnych to własnie ja, ta spontaniczna i emocjonalna,
kiedy inni (mężczyźni! - ojciec i brat) umieli tylko pokazowo mdleć oraz
słaniać się na nogach, jako jedyna potrafiłam zachować przytomność umysłu:
to ze mną rozmawiali lekarze o beznadziejnym stanie mojej mamy, to ja
codziennie odwiedzałam ją w szpitalu lub godzinami przesiadywałam pod jej
drzwiami (oni nie - bo to za ciężkie było, trauma, rozumiesz), to do mnie
zwracała się sędzina w sądzie jako do jedynej osoby wiarygodnej i będącej w
stanie rzeczowo odpowiedzieć na pytania, to ja musiałam w zakładzie
pogrzebowym załatwiać wszystko (ojciec i brat wymiękli), to ze mną chcą
przebywać ludzie (nawet ci na co dzień nieufni) w ciężkich dla nich
sytuacjach w realu... itd.
|