Data: 2011-10-28 21:37:23
Temat: Re: Radziwiłowicz bez tajemnic
Od: Paulinka <p...@w...pl>
Pokaż wszystkie nagłówki
Lebowski pisze:
> W dniu 2011-10-28 11:13, zażółcony pisze:
>> W dniu 2011-10-28 07:55, Lebowski pisze:
>>
>>> No coz, moja bomba zegarowa chodzi na sporej ilosci dosc paskudnych
>>> prochow. Po tym, co zrobily z moja krwia, chyba nie bardzo nadaje sie na
>>> material genetyczny. Pomijajac juz, ze ta bomba, ktora 2 lata temu
>>> zaczela tykac tez u mojego brata jest identyczna z ta, ktora rozwalila
>>> mojego ojca i jego matke.
>>> Ta systuacja dodatkowo wytracila moja pelagie na tyle z rownowagi, ze
>>> musialem poprosic ja, zeby zatroszczyla sie troche o jakosc naszych
>>> przyszlych wspomnien, bo te jej wahania nastrojow powodowaly coraz
>>> wiekszy dyskomfort. Wiec uplynie pewnie troche czasu, zanim mozna bedzie
>>> mowic o jakiejs stabilizacji pozwalajacej na w miare sensowne decyzje.
>>> Ale moze gdybys sam zechcial swoja pare w namietne trolowanie w usnecie
>>> przekierowac na inicjatywe zawodowa i kupil rodzinie hbo to kto wie, czy
>>> i w moim przypadku jakis cud tez nie bylby mozliwy ;)
>>
>> Problem hbo, a dokładniej serialu 'Bez tajemnic' jakoś tam został
>> rozwiązany, bez wielkich cudów ... :) Prawdę mówiąc, mam tu na wierzchu
>> sprawy trochę ważniejsze. Np. rozglądam się za tym, żeby mojej
>> małżowince załatwić karnet na jakiś gabinet odnowy biologicznej,
>> basen czy coś w tym stylu - nie mam za bardzo rozeznania, co tam kobity
>> lubią. Chciałbym, żeby przynajmniej przez zimę miała stałą pozycję
>> w grafiku tygodniowym - zostawia dzieciaki i wychodzi, choćby się
>> waliło i paliło - i ma czas tylko dla siebie (i ew. koleżanek).
>>
>> No ale wracając do twojej pelagii. Miłe wspomnienia to sprawa
>> ważna, ale nie da się nimi żyć. Myślę, że nie należy się zbytnio
>> przywiązywać do scenariuszy filmów takich jak 'Miłość i śmierć
>> w Wenecji".
>> Nie jestem pewien, czy dokładnie czujesz, w jakiej pozycji
>> znalazła się Twoja połówka, jak ona sama jest silna
>> i widzi swoje priorytety - czy dominują w niej uczucia
>> przywiązania i poświecenia, czy odruchy ucieczki, czy może
>> paraliż. To na pewno bardzo trudne dla Was obojga.
>> Mam kilka przemyśleń, którymi chciałbym się z tobą
>> podzielić, jeśli chcesz i akceptujesz, moją małą wiedzę
>> o całej sytuacji.
>
> hehe, przecierajac ze zdumienia wlasnym oczom nie wierze.
> Sluchaj, zanim zaczniemy wymiane madrosci zyciowych, to musze cie prosic
> o okreslenie poziomu naszej ew. konwersacji poprzez wybor jednej z 3
> literek. Przy czym wazne jest tutaj nie sama literka, ale abys rozumial
> swoj wybor, ktory za nia stoi.
> I tak poprosze ciebie, zebys mi odpowiedzial, kim bys mogl byc dla mnie
> podczas ew. rozmowy:
> a) fajnym gosciem, naprawde serdecznym i sympatycznym czlowiekiem, z
> ktorym przyjemnie mi sie rozmawia, ktorego mozna darzyc sympatia i od
> ktorego sporo moge skorzystac na jego wiedzy i doswiadczeniu,
> b) facetem niedoskonalym, z drobnymi problemami, z ktorym mialem kiedys
> kilka rozbieznych pogladow na rozne sprawy, ale generalnie rozmowca z
> pewnym potencjalem, ktorego jest swiadomy i z ktorego zakresem chetnie
> mnie na wstepie zapozna,
> c) dziadem je*anym, ktorego nie stac nawet na zasrane hbo ani na wstyd,
> zeby tym sie nie chwalic zebrajac o sympatie poprzez wspolczucie (bo
> jaki moglby byc inny cel tej informacji), w dodatku bez zadnego
> kregoslupa zeby odciac sie lub chociazby zwrocic uwage swoim poje*anym
> kolesiom na ich bluzgi i chamstwo wobec innym - czyli popapranym i
> przegranym odpadem ewolucji.
> No wiec ktora literka dla mnie wg ciebie jestes i wiesz dlaczego? ;)
Żadna literka ci nie zrekompensuje niczego. Ponieważ pomimo literki a i
b nigdy w życiu nie udało ci się zdobyć żadnej sympatii.
Ani posiadanie HBO i Smartfona i nowego płaszcza Pelasi, ani nawet
ogrzewanie postojowe (WEBASTO - koszt 500 zł w moim aucie) nie
spowoduje, że da się ciebie za coś lubić. Da się tobą interesować, bo
wszakże takich zjawisk jak ty nie spotyka się codziennie.
--
Paulinka
|