Data: 2002-12-04 09:14:56
Temat: Re: Re: zdrada
Od: "PEnzym" <p...@w...pl>
Pokaż wszystkie nagłówki
> Ja sądzę, że są, ale to trudne. To wymaga pracy dwojga ludzi.
> Nieustannej! Kiedy już się dokładnie wszystko sp* ;), powrót do życzliwego
> wsłuchiwania się jest często tak zakłócony, że przestaje się słyszeć i
odbierać
> na tych samych falach. Pozostają często już tylko chaos i kakofonia.
> Powrót do pełnej harmonii.. hmm, nie wiem czy możliwy.
> Czasami pozostaje tylko usine wymuszanie na sobie tolerancji.. kosztem
siebie.
Zgadzam się. Ucieczka często przynosi więcej szkody i uwalnianie jest
wolniejsze. :-)
>
> Oczywiście.. po pierwsze i przede wszystkim trzeba Wybrać kogoś, kto
współbrzmi
> z naszym "językiem", z naszą wewnętrzną matrycą. Ponadto.. mężczyzna
powinien
> być o krok, choćby maleńki kroczek "do przodu" intelektualnie, powinien
być tą
> opoką,
> autorytetem dla kobiety. Kobieta musi podziwiać! :)..
A jeśli on nie chce być ceniony za konkretne cechy, tylko za to że jest
właśnie taki jaki jest ? Ze poprostu jest.
> Jeśli mężczyzna okazuje się słabeuszem i rozchwianym emocjonalnie
> oraz życiowo frustratem, a przy tym nie da się z nim rozmawiać!,
> kobieta może jedynie potraktować go jak gówniarza ;)
A gdzie problemy życiowe i miłosierdzie i to "... w zdrowiu i w chorobie
..." ?
> - owszem, często pozostaje w związku bo nie ma wyjścia ale to już jest
tylko
> opieka nad jeszcze jednym dzieckiem.. i rezygnacja z siebie.
To oznacza że najprawdopodobniej wcześniejsze odczucia były fałszem. Kiedy
się to odkryje człowiek staje się wolny i szczęśliwy. Gorzej kiedy druga
strona chce tak bardzo pozostawić po sobie wspomnienie "świętości", że
uniemozliwia poznanie prawdy - w tym i siebie. :-(
> ( bywa i tak, że taki niedojrzały osobnik robi wszystko by swojej
"mamuśki"
> nie stracić)
To są po prostu róznice w poziomie dojrzałości na tym konkretnym polu.
> W utrzymaniu porozumienia nie pomaga zarówno przesadny
> rygoryzm jak i utrwalone przekonanie, że człowiek to tylko trochę lepiej
> rozwinięte zwierzę, wobec czego może myśleć dołem odwłoka ;))..
> Tylko dlaczego to wszystko wie się przeważnie za późno.!?
To są zniewolenia. Istota dojrzałości polega na unikaniu zniewoleń ale na
akceptacji prawa naturalnego.
> Niestety.. życia z książek nauczyć się nie da ale przygotować się zawsze
> należy. Pracę można zmienić, miejsce zamieszkania, nawet narodowość i
kolor
> skóry ;)) a kogoś "na życie" znacznie trudniej. I głębokie rany zostają
> przeważnie.
Warto być miłosiernym i pomóc sobie, nawet kiedy nie zamierza się ciągnąć
związku. Czasem trzeba przecierz zakończyć "fałszywy" związek. :-)
> Uczmy się więc zanim usiądziemy za kierownicą.
> Może nie uda się nie mieć żadnej kolizji lub wypadku, jednak
prawdopodobieństwo
> ich zaistnienia będzie znacznie mniejsze.
> :)
>
> E.
Zgadzam się i pozdrawiam - Przemek
|