Data: 2012-02-13 21:07:18
Temat: Re: Szymborska nie żyje.
Od: Ikselka <i...@g...pl>
Pokaż wszystkie nagłówki
Dnia Mon, 13 Feb 2012 17:04:34 +0100, zażółcony napisał(a):
> W dniu 2012-02-10 19:20, Ikselka pisze:
>> Dnia Fri, 10 Feb 2012 13:33:05 +0100, zażółcony napisał(a):
>>
>>> W dniu 2012-02-07 19:47, Ikselka pisze:
>>>> Dnia Tue, 07 Feb 2012 18:56:49 +0100, zażółcony napisał(a):
>>>>
>>>>> W dniu 2012-02-07 17:05, e pisze:
>>>>>> Użytkownik "zdumiony"<z...@j...pl> napisał w wiadomości
>>>>>> news:jgm5qk$id4$3@inews.gazeta.pl...
>>>>>>> W dniu 2012-02-05 15:46, Ikselka pisze:
>>>>>>>> A Ty jak zwykle dosłowny :->
>>>>>>>
>>>>>>> Mierzi mnie ta nagonka na poetkę rozpoczęta w dniu jej śmierci.
>>>>>>
>>>>>> Po śmierci WS było wiadome jaką pianę na ustach będą mieć niektórzy/re.
>>>>>> Ja przyszłam tu na chwilę żeby zobaczyć jak pieni się XL.
>>>>>
>>>>> Wpadłem na pomysł, że można skorzystać z tego, że jest Chiron
>>>>> i wskazać mu np. film Agnieszki Holland. Będzie piana ?
>>>>
>>>> Na temat czego?
>>>> Filmu Żydówki o złych Polakach?
>>>> Nie będzie.
>>>
>>> Ale jak dostanie Oskara ?
>>> Strzymacie ? Na pewno dacie radę ?
>>>
>>> To musi być strasznie frustrujące, kiedy Miłosz: Nobel,
>>> WS: Nobel. "Pianista" Polańskiego - Oskar.
>>> Holland - tuż, tuż ...
>>>
>>> A JPII - brak Nobla (pewnie głównie za sztywność
>>> antykoncepcyjną), Herbert - brak Nobla ...
>>
>> A któż to taki przyznaje te noble - no daj spokój. I cóż to jest.
>
> Wiedziałem, że Twoja odpowiedzią będzie deprecjacja Nobla :)
> Ech, kukiełki. Kukiełki na drucikach.
Deprecjacja? - ja?
No daj spokój, po tym, jak Obama otrzymał tę nagrodę, już bardziej jej nie
trzeba deprecjonować. Sama się zdeprecjonowała. A raczej ukazała swą
faktyczną wartość wreszcie otwarcie.
No weź, uświadom sobie tylko, cóż to jest ta nagroda. I każda inna zresztą.
Przyznawana przez wąskie grono ludzi nią ZAINTERESOWANYCH wąskiemu gronu
ludzi nią zainteresowanych.
Przez jakiś tam komitet w jakimś tam kraju.
Wiesz, co JPII albo Herbert na takie nagrody mogliby powiedzieć? -
"Maluczcy muszą mieć swoje małe nagrody".
Herbert bez nagrody jest większy niż Miłosz i Szymborska razem wzięci ze
swoimi nagrodami, o JPII to nawet nie wspominam, bo Nobel dla JPII brzmi
jakbyś królową angielską klepał po ramieniu jak Obamowa... Inna sprawa, że
jestem pewna, iż JPII nie przyjął Nobla, jestem pewna. I zrobiłby to w
przeuroczy sposób, po swojemu...
Jedyna wersja tej nagrody jaką w pewnym stopniu (tylko) uznaję za
wartosciową i sensowną, to Nobel naukowy. Wszystkie inne są dyktowane
trendem, nie faktem. I do czasu Obamy szanowalam też pokojowy. Teraz już
tylko śmiech budzi.
--
XL
|