Data: 2001-09-04 19:52:18
Temat: Re: Watroba a tluszcze
Od: "jt" <j...@p...onet.pl>
Pokaż wszystkie nagłówki
ja mam GGTP 81 i to juz jest alarmujące!
W twoim przypadku udal bym sie do gastrologa!...i to dobrego
jacek
Użytkownik "Batonik" <b...@k...topware.pl> napisał w wiadomości
news:9n39mt$o2c$1@news.tpi.pl...
> Witam!
> Wyniki mojej ostatniej próby wątrobowej odbiegają od normy
> (Alat: 30,6 / Aspat: 48,1 / GGTP: 156,7 [j.m./l] ).
> Czuję się dobrze i nic mnie nie boli, ale z ciekawości zacząłem
> szperać w książkach i Internecie szukając informacji na temat
> funkcjonowania wątroby i wpływu diety na jej stan.
> Zaciekawiło mnie to, że wszyscy znajomi (od internisty
> po zupełnych laików) twierdzą zgodnie, że zabójcze dla wątroby
> są tłuszcze i alkohol.
> Z tym drugim nie spieram się, ale interesuje mnie tłuszcz.
> Z tego, co wiem, tłuszcze jako jedyny składnik pokarmowy
> nie są transportowane do wątroby żyłą wrotną, tylko przedostają się
> wprost do naczyń chłonnych. Jedyna praca wątroby w przypadku
> tłuszczu (poprawcie mnie, jeśli sie mylę) to produkcja żółci
> potrzebnej do ich emulgacji (krążenie kwasów żółciowych).
> Produkty rozpadu innych wchłoniętych przez nas substancji
> (węglowodany, białka, chemia z lekarstw i inne świństwa) muszą przejść
> przez biedną wątróbkę i tylko tłuszcze litościwie ją omijają.
> Dlaczego w takim razie obwinia się tłuszcz gdy "coś kłuje" w wątrobie?
>
> Byłbym też wdzięczny za kilka słów na temat moich wyników
> (ponoć nie są tragiczne, ale mogło być lepiej), choć, szczerze mówiąc
> bardziej ciekawi mnie sprawa oskarżania tłuszczu o całe zło
> (taki zboczony jestem, że lubię wiedziec różne rzeczy ;) ).
>
> Batonik
>
>
>
|