Data: 2005-07-06 11:14:17
Temat: Re: Wieści z Europy - adopcje dzieci
Od: krys <k...@p...onet.pl>
Pokaż wszystkie nagłówki
siwa wrote:
> Marchewka <M...@b...pl> napisał(a):
>
>> Mój tam się namęczył.
>
> Jednak nieporównywalnie, jak myślę.
Wiesz, z własnego doświadczenia.Ja nie wiem, jak bardzo się mój namęczył. Za
to mam porównanie , bo pierwsze dziecko rodziłam sama, drugie z mężem. I
chociaż drugi poród był cięższy, psychiczbnie czułam się o niebo lepiej, i
za to po wsze czasy błogosławić będę męża, bo był tam ze mną.
>
>> A samo patrzenie, jak się ukochana osoba męczy i wije
>> z bólu, też potrafi być męczące. I na długo pozostaje w pamięci.
>
> Chętnie bym się zamieniła. Proszę, nie porównuj patrzenia z rodzeniem.
No, mój twierdził, że też by się zamienił. Żeby nie musieć patrzeć na to, co
się wyprawia z kimś, kogo kocha.
BTW, też bym się zamieniła z tymi kobietami, które twierdzą, że wolą urodzić
dziecko niż iść do dentysty...
--
Pozdrawiam
Justyna
|